8.09.2017

"Zredukuj wagę dzięki medytacji. 3-tygodniowy program regulujący metabolizm" Tiffany Cruikshank




Autor: Tiffany Cruikshank
Tłumaczenie: Katarzyna Sobiepanek-Szczęsna
Wydawnictwo: Edgard
tytuł oryginału: Meditate Your Weight. A 21-Day Retreat to Optimize Metabolism and Feel Great
data wydania: 10 maja 2017
ISBN: 9788377888384
liczba stron: 216





Każdy z Was spotkał się wieokrotnie z reklamami niezwykłych środków lub diet, za sprawą których człowiek ma zrzucić cały zbędny tłuszczyk w co najwyżej parę tygodni. Ci, którzy ulegli ich czarowi wiedzą, że większość z nich jest jednym, wielkim oszustwem, części z nich w ogóle nie da się wcielić w życie. W tym kontekście tytuł powyższej książki wydaje się być mocno podejrzany. Bo przecież trudno uwierzyć, że siedząc na podłodze i oddychając zaczniemy w szaleńczym tempie tracić kalorie. No i oczywiście wcale tak nie jest. Zadaniem tytułu jest zwrócić Waszą uwagę. A gdy to już zrobicie warto zajrzeć do środka i odkryć zupełnie inną drogę do prawidłowej wagi.

Tiffany Cruikshank jest międzynarodową instruktorką jogi i założycielką społeczności Yoga Medicine. Swoje doświadczenia wykorzystała tworząc autorski program sesji medytacyjnych, które mogą pomóc w procesie odchudzania. Jednak prawdę mówiąc proces chudnięcia ma tutaj podrzędne znaczenie. Tiffany zależy bowiem na tym, by nauczyć nas wsłuchiwać się w potrzeby własnego ciała. W pierwszej części książki przeczytacie o dobrodziejstwach medytacji, mitach na jej temat, a także otrzymacie szereg wskazówek, które pomogą Wam zacząć medytować. W drugiej części znajdziecie już opis autorskiej serii medytacji. W pierwsze dni medytacja będzie trwała zaledwie 3 minuty, podczas których będziecie ćwiczyć wyciszanie i oddech. Z czasem będziecie musieli dogłębnie przeanalizować swoje życie i postępowanie. Przykładowo będziecie zastanawiać się dlaczego ulegacie pokusom i dlaczego tak trudno Wam zacząć dbać o siebie.

Myślę, że przedstawiona tu metoda może być naprawdę skuteczna, o ile podejdziemy do niej poważnie. Każdy wie, że słodycze nie sprzyjają naszej sylwetce, a mimo to ciągle po nie sięgamy. Jeżeli jednak zastanowimy się, dlaczego po nie sięgamy i jaki mają na nas wpływ, jest duża szansa, że następnym razem z nich zrezygnujemy. Oczywiście w 3 tygodnie raczej nie pozbędziecie się tego, co zbierało się w Waszym ciele przez długie miesiące, to jednak wystarczający czas, by zacząć bardziej o siebie dbać i wsłuchiwać się w potrzeby własnego ciała. Sama medytacja jest również skutecznym lekarstwem na stres, bezsenność czy brak równowagi emocjonalnej, a to wszystko wpływa nie tylko na to, jak się czujemy, ale i jak wyglądamy.
"Zredukuj wagę dzięki medytacji. 3-tygodniowy program regulujący metabolizm" to naprawdę niewielki wydatek biorąc pod uwagę wszelkie potencjalne korzyści. Aby zmiana była stała, musi zacząć się w naszej głowie. Tylko będąc przekonanym o słuszności podejmowanych działań nie będziemy traktować ich jako "kary" ale "nagrody" dla własnego ciała. Zadziwiające, że zaledwie 3 minuty dziennie mogą przynieść lepsze efekty niż potwornie drogie środki odchudzające. Dlatego też gorąco zachęcam Was do lektury i medytacji.

6.09.2017

Kapitan Nauka: Angielski dla dzieci. Piosenki




Wydawnictwo: Edgard
ISBN: 978-83-7788-814-8
Data wydania: październik 2016
Stron: 32









Piosenki to zdecydowanie najlepsza forma nauki języków obcych dla dzieci. Wpadające w ucho melodie, rymy i proste teksty są o wiele łatwiejsze do przyswojenia niż zwykły zestaw słówek. Charakterystyczne dla piosenek powtórzenia sprawiają, że maluchy uczą się niemal bez wysiłku. Co więcej, piosenki mogą być świetną bazą dla różnorodnych ćwiczeń. Przykładowo można z dzieckiem układać z rozsypanki tekst piosenki lub podczas słuchania uzupełniać luki w tekście. Idealnie jest, jeśli mamy do dyspozycji również wersje karaoke, tak by po pewnym czasie dziecko mogło śpiewać zupełnie samodzielnie.
 
W ofercie wydawnictwa Edgard pojawiła się bardzo sympatyczna książka z piosenkami dla dzieci po angielsku. Znajdziemy tu takie "klasyki" jak „Old MacDonald”, „Alphabet Song”, czy też „Twinkle, Twinkle, Little Star”, ale również kilka piosenek, z którymi zetknęłam się po raz pierwszy.  Każda piosenka dostępna jest zarówno w wersji angielskiej, jak i polskiej. Nie zabrakło również zapisów nutowych, jeżeli więc sami muzykujecie, możecie stworzyć własne aranżacje piosenek.
 
Do książki dołączona została płyta ze wszystkimi piosenkami, śpiewanymi przez sympatyczną dziewczynkę (w niektórych pojawia się również druga, dorosła osoba). Oprawa muzyczna jest stosunkowo prosta, łatwo więc skupić się na tekście i nie powinno być większych kłopotów z jego zrozumieniem. Nie zabrakło również wersji karaoke, tak więc dzieci mają szansę stworzyć autorskie wykonanie.
 
"Kapitan Nauka: Angielski dla dzieci. Piosenki" oferuje wszystkio, czego można od takiej pozycji oczekiwać. To świetna pomoc dla każdego malucha, który właśnie wkracza w świat języków obcych. Pozwólcie, by 15 melodyjnych piosenek towarzyszyło Wam zarówno w domu, jak i podczas podróży. Może warto również zachęcić do tej książeczki nauczyciela w szkole? Ze swojej strony zachęcam.
 
Klikając TUTAJ zostaniecie przeniesieni na stronę, na której będziecie mogli odsłuchać przykładowego nagrania. Zachęcam również do odwiedzin strony, prowadzonej przez wydawnictwo, na której znajdziecie ciekawe informacje dla rodziców, a także gry, kolorowanki i inne materiały edukacyjne, które przydadzą się podczas nauki języka angielskiego. Na stronie pojawiają się również konkursy, w których można wygrać ciekawe pomoce wydawnictwa Edgard. Aby przejść na stronę, kliknij TUTAJ.

30.08.2017

"Opowieść podręcznej" Margaret Atwood




Autor: Margaret Atwood
Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Wydawnictwo: Wielka Litera

tytuł oryginału: The Handmaid's Tale
data wydania: 28 kwietnia 2017
ISBN: 9788380321717
liczba stron: 368





Żyjemy w czasach, gdy ciekawa ekranizacja gwarantuje wielu zapomnianym książkom "drugie życie". Nie inaczej jest w przypadku "Opowieści podręcznej". Wystarczyło wynaleźć powieść o kontrowersyjnej tematyce, nieco szokującej i z całą pewnością zapadającą w pamięć, a następnie stworzyć na jej bazie chwytliwy tasiemiec. Serial okazał się na tyle ciekawy, że wiele osób zapragnęło przeczytać również książkę. Mało jednak kto podejrzewa, że za nowiutkim wydaniem skrywa się historia napisana w 1985 roku. Opowieść, która niestety pomimo upływu lat niewiele traci na aktualności...

Freda jest Podręczną w Republice Gilead. Mieszka w domu swojego Komendanta i jego Żony. W gruncie rzeczy ma niewiele do roboty - ma dbać o zdrowie, prawidłowo się odżywiać, unikać stresów i ... robić wszystko co w jej mocy, by możliwie szybko zajść w ciąże. Bo tylko takie Podręczne mają jakąkolwiek wartość. Freda pamięta jeszcze swoje wcześniejsze życie. Raz po raz nawiedzają ją obrazy szczęśliwych chwil z mężem i córeczką. Jakaś jej cząstka nadal wierzy, że ukachany nie umarł i któregoś dnia odzyska utracone szczęście...

Tym razem już sam zarys fabuły mówi bardzo wiele o powieści. Czytelnik wkracza do szokującej i wydawałoby się absurdalnej rzeczywistości, w której wiele kobiet traktuje się jak maszyny do produkcji dzieci. Stosunki seksualne służą jedynie prokreacji, wszelkie inne formy są surowo zabronione. Nie wolno przeprowadzać badań, które umożliwiłyby wczesne wykrycie wad płodu. Bo i po co? Każda ciąża musi zostać donoszona, nawet jeśli od początku wiadomo, że zagraża życiu Podręcznej. Czy pewne elementy tej fikcyjnej rzeczywistości nie wydają Wam się podejrzanie znajome? No właśnie, minęło tak wiele lat od powstania "Opowieści podręcznej", a społeczeństwo zdaje się nadal borykać z tymi samymi problemami. Nie brakuje osób, które roszczą sobie prawo do decydowania o tym, co drugi człowiek może robić z własnym ciałem. Inni, powołując się na obronę własnych praw, często posuwają się do bardzo radykalnych deklaracji i działań. Satysfakcjonującego rozwiązania problemu póki co nie widać, może właśnie dlatego warto zapoznać się z marginalnym wariantem wydarzeń?

"Opowieść podręcznej" jest z całą pewnością szokująca, ale, ku zaskoczeniu wielu czytelników, nie jest szczególnie brutalna. Margaret Atwood podkreśla, że zło może przybierać bardzo różne formy. Brak gwałtowności i krwi nie oznacza, że na dane zachowanie trzeba się godzić. Z drugiej strony tak stonowana forma może sprawić, że czytelnik będzie miał trudności z wczuciem się w sytuację głównej bohaterki. Dziewczyna zdaje się być zbyt bierna, a może po prostu zbyt zastraszona? W końcu i w dzisiejszych czasach wiele osób żyje w warunkach, które powinny wywoływać bunt. To smutne, ale obawiam się, że minie bardzo wiele lat, zanim ludzkość upora się z tym problemem. Pozostaje mieć nadzieję, że przyszłość nie okaże się jeszcze bardziej mroczna niż ta wymalowana w "Opowieści podręcznej".

Powieść porusza i prowokuje do przemyśleń. Jeśli zaś rozejrzymy się dookoła, uświadomimy sobie, że choć miała być wyłącznie abstrakcją, nieustannie przenika w nasze życie. To jeden z powodów, dla których warto czytać i wyciągać wnioski. Oby właściwe... Zachęcam.

23.08.2017

Français Présent 41/2017

 
 

Od kilku lat przekonuję Was do Business English Magazine, skierowanego do osób uczących się języka angielskiego. Wydawnictwo Colorful Media ma w swojej ofercie również inne ciekawe magazyny w różnych językach: niemieckim, włoskim czy rosyjskim. Dziś parę słów o pozycji dla osób uczących się języka francuskiego.

Français Présent to kwartalnik tworzony przez francusko-polski zespół, skierowany do osób, które opanowały już podstawy języka francuskiego. Zawarte w nim artykuły dotyczą bieżących wydarzeń i aktualnych tematów, a także poruszają zagadnienia związane z konkretną porą roku. Są to zagadnienia często poruszane podczas matury i innego rodzaju egzaminów (np.: życie szkolne, rodzina, czas wolny, zdrowie, ochrona środowiska, media, środki transportu), a wszystko to w odniesieniu do współczesnego świata. Każdy kolejny numer to sporo materiału do samodzielnej nauki, nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by korzystać z niego w większych grupach czy szkole. W takim przypadku warto zainteresować się prenumeratą. Już przy dwóch zainteresowanych, zamawiających magazyn pod ten sam adres, można uzyskać spory rabat.

Czasopismo jest połączone ze stroną internetową, gdzie możecie znaleźć nagrania części artykułów w formacie mp3, czy też listę słówek w formacie pdf. W każdym artykule zaznaczono wszystkie trudniejsze słówka. Ich tłumaczenia znajdują się w kolumnach obok tekstu. Bardzo ucieszył mnie fakt, że przy każdym tekście pojawia się również oznaczenie trudności tekstu. W ten sposób łatwo znaleźć te teksty, które odpowiadają naszym umiejętnościom.

W najnowszym wydaniu na szczególną uwagę zasługuje tekst na temat nowego i najmłodszego w historii prezydenta Francji. Artykuł przybliża nam zarówno sylwetki prezydenta i jego żony, jak również kluczowe założenia programu politycznego Macrona. Najbardziej zaskakujący wydał mi się natomiast artykuł na temat najpiękniejszych ... francuskich ambasad. Jestem przekonana, że nie zgadniecie, w jakich krajach się znajdują. Osoby zainteresowane ochroną środowiska znajdą tu tekst na temat papierowych torebek, a miłośnicy sztuki informacje na temat mało znanego kierunku w malarstwie. Nie zabrakło również dialogów, tym razem "kulinarnych" - w restauracji, piekarni, podczas rodzinnej kolacji. Na końcu magazynu znajdziecie również ćwiczenia weryfikujące poziom zrozumienia zawartych w magazynie tekstów.

Na pierwszy rzut oka magazyn prezentuje się dość niepozornie, wystarczy jednak zajrzeć do środka, by przekonać się o jego znakomitym poziomie i wartości merytorycznej. Póki co na naszym rynku znajdziemy niewiele równie ambitnych i aktualnych materiałów do nauki języka francuskiego, dlatego też również ten magazym gorąco polecam.

18.08.2017

"Krąg" Dave Eggers




Autor: Dave Eggers
Tłumaczenie: Marek Fedyszak
Wydawnictwo: Sonia Draga

tytuł oryginału: The Circle
data wydania: 10 maja 2017
ISBN: 9788379993611
liczba stron: 480





Gdy sięgałam po ten tytuł nie spodziewałam się, że zrobi on na mnie aż takie wrażanie. Tym bardziej, że na dobrą sprawę jest ona bardzo przeciętna. Prosty język, mało rozbudowana kreacja postaci, niewiele wątków pobocznych... Mimo to mam nadzieję, że uda mi się zachęcić Was do lektury, bo choć to JAK została napisana na kolana raczej nie powali, to, O CZYM opowiada momentami naprawdę wciska w fotel.

Ogólny zarys jest stosunkowo prosty. Mae Holland zostaje zatrudniona w niezwykle potężnej koroporacji o nazwie Circle. Jej nowy pracodawca wydaje się być ideałem - firma próbuje znaleźć rozwiązania na wszelkie bolączki ludzkości, nawet takie jak bezdomność czy porwania dzieci. Każdy w firmie ma szanse na awans, zaangażowanie jest niemal natychmiast zauważane i doceniane. Po godzinach pracy każdy może skorzystać z szeregu bezpłatnych atrakcji, uczestniczyć w wielu szalonych imprezach a nawet przenocować w luksusowym, korporacyjnym internacie. Nikt nie musi martwić się o ubezpiecznienie, Circle robi wszysto, by jego pracownicy byli zdrowi i w doskonałej formie. Brzmi po prostu idealnie? Nic dziwnego, że każdy marzy, by otrzymać tam posadę. Mae doskonale zdaje sobie z tego sprawę i gotowa jest na każde poświęcenie, by zasłużyć na ofiarowaną jej szansę. Ambitna dziewczyna zaczyna piąć się po szczebelkach sukcesu, zupełnie nie zauważając, że coraz bardziej oddala się od życia, które rozgrywa się poza firmowym campusem. Wiara w słuszność czynionych kroków sprawia, że nie zauważa, gdy zaczyna się łamać wszelkie prawa prywatności...

Niektórzy są zdania, że "Krąg" jest współczesną wersją wizji Orwella i trudno po części nie zgodzić się z tą tezą. Co więcej, czytając powieść, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że to, o czym tu się pisze, rozgrywa się już w realnym świecie. Wystarczy rozejrzeć się dookoła, by spostrzec ludzi odciętych od rzeczywistości za sprawą telefonu i słuchawek, spotkać grupki młodych ludzi tak zajętych wirtualnymi rozmowami, że nie mają pojęcia, kto obok nich siedzi. Ilu naszych znajomych spędza długie godziny umieszczając komentarze pod wpisami znajomych i klikając w uśmiechnięte buźki? Niby nic złego, a jednak "Krąg" pokazuje, jak te w miarę niewinne rzeczy zniekształcają nasze umiejętności postrzegania świata. Niektórzy czytelnicy dziwią się nad "głupotą Mae", która zdaje się być zupełnie ślepa na narzucane na nią nowe ograniczenia. Trudno jednak znaleźć czas na refleksję w świecie, w którym nieustannie czegoś się od nas wymaga. Jeżeli kiedykolwiek napisaliście jakiś komentarz lub coś polubiliście tylko dlatego, że byliście przekonani, że w przeciwnym razie ktoś się na Was obrazi, w pewnym sensie też już jesteście w tej szalonej maszynie. Być może czas, by zastanowić się nad swoim postępowaniem? O ile ciekawsze mogłoby być życie, gdybyśmy, zamiast trwonić czas na komentarze, których po kilku sekundach nikt nie pamięta, zaplanowali podróż, wyjście do teatru czy spotkanie. Dave Eggers zdaje się nas pytać - czy pamiętacie jeszcze, jak wygląda prawdziwe życie?

Treść "Kręgu" daje wiele powodów do refleksji. Niewykluczone, że właśnie ta książka uświadomi wam, jak bardzo oderwaliście się już od normalnej rzeczywistości. Wbrew pozorom wcale nie musi to oznaczać, że jeszcze dziś będziecie musieli wykasować wszystkie konta na portalach społecznościowych. Chodzi jednak o to, by ponownie znaleźć się w stanie równowagi, przestać trwonić czas na rzeczy, które naprawdę nic nie wnoszą do naszego życia. Bo czy spoglądając na ostatni miesiąc, będziecie dumni z wszystkich udostępnionych "lajków", czy raczej z jakiegoś spotkania, wyjazdu, czy choćby czasu, jaki wreszcie udało wygospodarować się na spracer? No właśnie...

"Krąg" od strony literackiej jest książką bardzo przeciętną. Napisana prostym językiem, do jakiegoś stopnia przewidywalna, umiarkowanie dynamiczna. Wystarczyło jednak wpleść w nią szalenie ważne spostrzeżenie na temat naszego postępowania, by sprawić, że bardzo trudno odłożyć ją na półkę. To trochę tak, jakby nagle ktoś wyrwał nas z letargu i uświadomił nam, jak bezmyślnie trwonimy życie. Teoretycznie o wszystkim wiemy, jesteśmy świadomi naszego postępowania ale czy na pewno nadal sprawujemy nad nim kontrolę?  Już niemal w każdym z nas jest odrobina Mae. Pozostaje pytanie, czy znając tę informację będziemy w stanie zrobić coś więcej, niż tylko kliknąć "nie lubię"...

16.08.2017

Niemiecki GAMEBOOK z ćwiczeniami Taxi frei?





Autor: Angelika Bohn
Wydawnictwo: Edgard
ISBN: 978-83-7788-724-0
Data wydania: 9.09.2016 

Liczba stron: 216 




"Taxi frei?" to już drugi gamebook wydawnictwa Edgard, jaki miałam przyjemność poznać. Wcześniej czytałam "Near Death Experience" w języku angielskim, a doświadczenie było na tyle pozytywne, że po prostu musiałam się przekonać, jak wypadnie w wersji niemieckiej. Osobom, które jeszcze nigdy nie miały do czynienia w gamebookami wyjaśniam, że jest to książka, w której czytelnik sam może zadecydować o losach bohatera.
 
W tym przypadku jest to taksówkarz Felix, który właśnie zostaje zaproszony na rozmowę w potężnej firmie IT. Szybko wychodzi na jaw, że ten niepozorny człowiek jest również szalenie zdolnym hakerem. Szef firmy, słysząc tę informację, momentalnie proponuje mu stanowisko i zaskakująco wysokie wynagrodzenie. Trudno nie nabrać podejrzeń, że obowiązki Felixa mogą stać w sprzeczności z obowiązującym prawem. Czy powinien więc przyjąć propozycję? To właśnie pierwszy moment w którym sam czytelnik wkracza do akcji i decyduje, jak zachowa się "jego" bohater.

Ta forma nauki po raz kolejny wydała mi się bardzo wciągająca i dostarczyła sporo frajdy. Nawet gdy założyłam, że mój bohater będzie szalenie ostrożny, wpakowałam go w duże tarapaty. Wersje potencjalnych wydarzeń są bardzo zróżnicowane i naprawdę ciekawe. Może być strasznie, śmiesznie, romantycznie - nigdy nie można przewidzieć, na co natraficie.

Jako że książka jest również pomocą do nauki języka niemieckiego, nie zabrakło tutaj słowniczka z trudniejszymi wyrazami, a także ćwiczeń weryfikujących poziom zrozumienia tekstu. Podejrzewam jednak, że podobnie jak ja najpierw ograniczycie się do poznania wszystkich możliwych wersji historii - bardzo trudno jest pohamować ciekawość.


"Taxi frei?" jest przeznaczona dla osób, które opanowały język niemiecki w stopniu średniozaawansowanym i myślę, że ta informacja jest całkowicie adekwatna do słownictwa, z jakim tu się spotkałam. Co więcej, całość napisana jest bardzo współczesnym językiem, dlatego nie mamy wrażenia, że pracujemy z podręcznikiem czy zeszytem ćwiczeń, a z ciekawą powieścią.

Jeżeli jeszcze nie znacie gamebooków, koniecznie skuście się na któryś z oferty Edgarda. Jak już wspomniałam, póki co mogą się nimi cieszyć uczący się języka angielskiego i niemieckiego. To bardzo fajna forma przyswajania nowych słówek i zwrotów, a od dawna wiadomo, że jeśli nauka sprawia przyjemność, to staje się też bardziej efektywna. Zachęcam.

9.08.2017

Business English Magazine nr 60/2017 + Wydanie Specjalne nr 6/2017

Magazyn Business English Magazine po raz pierwszy zakupiłam w 2010 roku i od razu doceniłam jego jakość, poziom i różnorodność zawartych w nim tematów. Od tej chwili minęło już 7 lat, moje zdanie na temat tej pozycji nie zmieniło się jednak ani trochę. Każdy kolejny numer to masa ciekawych artykułów i nowych słówek do opanowania. Praca z magazynem w ogóle mi się nie nudzi i z niecierpliwością wyczekuję nowych wydań. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że tym razem mogę zaprezentować Wam nie tylko nowy numer Business English Magazine, ale również wydanie specjalne, poświęcone coachingowi. Oba na tyle ciekawe, że trudno mi powiedzieć, który z nich poleciłabym w pierwszej kolejności. 

 
Business English Magazine 60:
http://magazynyjezykowe.pl/
http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/263-business-english-magazine-60.html
 
 
O "Superfoods" słyszał już niemal każdy, przede wszystkim jednak Ci, którzy śledzą wszelkie nowinki dotyczące zdrowego odżywiania się. Superfoods to te produkty, które mają na nas wyjątkowo dobroczynny wpływ. Jakie produkty spożywcze zaliczają się do tej elitarnej grupy, przeczytacie już w obszernym aktykule, zarówno w najnowszym numerze magazynu, jak i jego wydaniu specjalnym. Co jeszcze znajdziecie w 60 już numerze?
 
Google, Apple, Amazon - to marki za którymi stoją ogromne pieniądze. Czy wiecie jednak jak wyglądały ich początki? Garaż, rodzinny dom, niewielki internetowy biznes. Te, jak również wiele innych przykładów z magazynu potwierdza, że na dobrą sprawę każdy może stać się milionerem.
 
Aborcja to temat bardzo kontrowersyjny i nieustannie aktualny. W kolejnym artykule będziemy mogli przeczytać, jak ewaluował na przestrzeni lat. Osobom, które wolą bardziej rozrywkowe tematy, polecam przegląd bardzo niekonwencjonalnych aplikacji na smartphona. Czy wiecie chociażby, że istnieje program, który rzekomo odstrasza komary? :-)
 
Osobiście bardzo przypadł mi do gustu tekst na temat Zhou Qunfei, jednej z najbogatszych kobiet w Chinach. Ciężka praca i determinacja sprawiły, że przebiła się przez twardy, "męski" mur, zdobyła znakomite stanowisko i uznanie, na które z całą pewnością sobie zasłużyła.
 
Nazwiska Jobs, Gates czy Zuckenberg są wszystkim doskonale znane. Kojarzą się z wielkimi osiągnięciami, jednak prawda jest taka, że do ich ogromnego sukcesu przyczyniły się inne osoby. Poznajcie "zapomnianych bohaterów" - osoby, których talent pozwolił pewnym firmom wybić się na sam szczyt.
 
To jedynie kilka wybranych tematów, gdybym miała wymienić wszystkie warte uwagi, musiałabym pewnie skopiować cały spis treści. Pamiętajcie też o wszystkich stałych atutach magazynu: słowniczku z najtrudniejszymi słówkami na każdej stronie, dodatkach tematycznych, plikach video i mp3 powiązanych z bieżącym numerem. Materiału jest naprawdę dużo, a jego poznawanie dostarczy Wam wiele satysfakcji.
 
 
 
 
Business English Magazine wyd. spec. 6:
http://magazynyjezykowe.pl/
http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/242-business-english-magazine-coaching.html
 
 
Coaching to temat, którym żywo się interesuję. Tym bardziej ucieszył mnie fakt, że właśnie on stał się tematem przewodnim kolejnego, specjalnego wydania magazynu. W tym numerze zaczniemy od nauki życia tu i teraz, poprzez odkrywanie własnego potencjału i pasji, organizowania pracy, skutecznego planowania, aż do nauki efektywnej relaksacji. Osobiście polecam również wyszczególnione tutaj inspirujące filmy, najlepiej w wersji po angielsku. Warto poczytać też o ciekawych nawykach sławnych i bogatych. Kto wie, być może dzięki nim łatwiej będzie Wam zwlec się z łóżka o świcie, a sprzątanie przestanie być przykrym obowiązkiem?
 
Czy słyszeliście już o duńskiej recepcie na szczęście - hygge? Przeczytajcie o tym, co wpływa na jej skuteczność. Czy w ogóle ma szansę na sukces w takim kraju jak Polska?
 
Chciałabym także zwrócić uwagę na stałe elementy magazynu, takie jak dialogi i ćwiczenia znajdujące się na końcu każdego magazynu. Dzięki nim możemy zapoznać się zarówno z życiowymi przykładami wykorzystania specyficznego słownictwa, jak i zweryfikować stopień przyswojenia nowego słownictwa.
 
 
Business English Magazine to niezmiennie gwarnacja wysokiego poziomu i bardzo interesującej tematyki. Biorąc pod uwagę, jak długo istnieje na polskim rynku, wierzę, że jej atuty doceniło już wielu czytelników. Najwyższy czas, by do nich dołączyć. Gorąco zachęcam!
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...