26.05.2013

"LILKA i spółka" Magdalena Witkiewicz





Autor: Magdalena Witkiewicz
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
data wydania: 13 lutego 2013
ISBN: 9788310122346
liczba stron: 160


Magdalena Witkiewicz to autorka, której nie trzeba chyba przedstawiać. W swoim dorobku ma już kilka naprawdę udanych książek, a z każdą z nich podejmuje się coraz to nowych wyzwań. Autorka pisała już książki, które wręcz tryskają optymizmem, książki poruszające ważne tematy, a nawet książkę erotyczną. W tym zestawnie znalazła się również książka dla dzieci. Na ile udana, o tym za chwilę.
Główna bohaterka książki to Lilka (Lilianna, której lepiej nie nazywać Lilianą). Dziewczynka ma 8 lat, dwójkę rodzeństwa, a przed sobą wizję najgorszych wakacji świata. Los chciał, że zamiast do ukochanej ciotki Franki, ma pojechać do cioci Jadźki, którą od pewnego czasu podejrzewa o zajmowanie się czarną magią. Jakby tego było mało, ciotka Jadźka nie mieszka nad pięknym jeziorem a w Jastarni! Kiepska atrakcja dla dzieci z Gdańska. Niewielkie pocieszenie to fakt, że ciotka uwielbia koty. Sama posiada dwa, o wyjątkowo ciekawych imionach, dokarmia jednak wszystkie zwierzaki w okolicy. Jednak jak to mówią, nie samymi kotami żyje człowiek. Wakacje zapowiadają się naprawdę fatalnie. Lilka nie ma jeszcze pojęcia, jak szybko sytuacja może się zmienić. Przypadkowo odkrywa bowiem, że ciotka jest ... kryminalistką! Co z tego wszystkiego wyniknie, dowiedzą się ci, którzy skuszą się na tę opowieść.

Książeczka, choć niewielka, została naprawdę starannie przygotowana. Twarda okładka i rysunek Joanny Zagner-Kołat sprawiają, że aż chce się po nią sięgnąć. Szkoda, że w książeczce obrazki są już czarno-białe, mimo to uważam je za naprawdę urocze. 



No i sama historia, historia dla dzieci, choć myślę że również rodzice bardzo miło spędzą przy niej czas. Podczas gdy dzieci będą się głowiły nad zagadką, ich opiekunowie będą z uśmiechem wczytywać się w relacje Lilki. Bo nie da się ukryć, że jej dziecięca logika potrafi dostarczyć sporo rozrywki. Wartka akcja, ciekawy wątek kryminalny i ogromna porcja uśmiechu – tak chyba najłatwiej opisać tę książkę. Jestem pewna, że to jedna z tych książeczek, którą trzeba będzie tyle razy przeczytać, aż wreszcie dzieci nauczą się jej na pamięć. A gdy już ją opanują, pewnie zamarzy im się dowiedzieć, co też Lilka mogłaby porabiać podczas kolejnych wakacji. Z pewnością będzie taka możliwość, bo właśnie tego dotyczy kolejna książka z tej serii.

Zachęcam do czytania i oglądania :-)

15 komentarzy:

  1. Tak z ciekawości - jak mają na imię koty ciotki Jadźki? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaminka i Rutinoscorbin :-)

      Usuń
    2. Świetne imiona :) Aż bym sobie sama poczytała...

      Usuń
  2. moja ulubiona książka autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W dzieciństwie uwielbiałam Mikołajka, a teraz moja córka go uwielbia, ta książka tez by nam się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś dla fanów Mikołajka i z "kryminałem" dla dzieci w tle. Szkoda, że wszystkie dzieciaki w rodzinie już wyrosły z takich bajek, poczytałabym^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nawet brak dzieciaków nie powstrzymał ;-)

      Usuń
  5. Mam sporo już bajek, więc na razie moje finanse przeznaczam na bardziej doroślejsza prozę, niemniej jednak, jak spotkam tę książeczkę, to z czystej ciekawości przejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodkie:-) Czasem aż mi żal, że moje smoki już wyrosły z takich książeczek. A jeszcze bardziej, że za mojego dzieciństwa nie było ani takiego wyboru, ani jakości książeczek...

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja poproszę tę książeczkę dla mojej córci :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ...oj trzeba będzie przeczytać, MIkołajek wymiata...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda na to, że to bardzo sympatyczna bajka, a dzięcięca logika bywa pozytywnie rozbrajająca :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...