21.09.2020

"Kobiety bez diety. Dietetyczki, terapeutki, psycholożki. Rozmowy bez retuszu" Katarzyna Błażejewska-Stuhr, Elżbieta Lang , Hanna Stolińska

 



Autor: Katarzyna Błażejewska-Stuhr, Elżbieta Lang , Hanna Stolińska i inni
Wydawnictwo: Burda Media Polska Sp. z o.o.
Data wydania: 2020-06-17
Liczba stron: 280
ISBN: 9788380537323


Jedzenie jest dla ludzi. I nieważne czy mówimy tu o sałacie, czy czekoladzie - wszystko w rozsądnych ilościach jest dopuszczalne. Ta prawda powinna być zupełnie oczywista. Niestety w obecnych czasach, regularnie karmieni wizją idealnych (bo zmodyfikowanych komputerowo) ciał często o niej zapominamy, pozwalamy sobie wmówić, że jedyna droga do szczęścia wiedzie przez drastyczne diety, konsekwentne odmawianie sobie różnego rodzaju pokarmów. Ten problem szczególnie często dotyka kobiet, od których oczekuje się, że będą w stanie doścignąć nierealne ideały. Z tego rodzaju szaleństwem nigdy nie było mi po drodze, z tym większą radością przyjęłam informację, że pojawiła się grupka kobiet, próbujących walczyć o powrót do zdrowego rozsądku. Mało tego, owe kobiety, specjalistki w różnych dziedzinach, dietetyczki, psycholożki, terapeutki, powołały nawet fundację, będącą efektem buntu przeciwko opresyjnemu traktowaniu naszych ciał. Czegoś takiego zdecydowanie nam brakowało, nic więc dziwnego, że do wydanej przez wyżej wspomniane panie książki podeszłam z dużym entuzjazmem. Liczyłam, na swoisty kierunkowskaz, który pozwoli kobietom ponownie wejść na właściwą drogę i cieszyć się życiem bez kompleksów i presji świata zewnętrzego. Liczyłam i czytałam, nie minęło jednak wiele czasu bym zrozumiała, że tym razem zdecydowanie się przeliczyłam.

Jak już wspomniałam, autorki to niekwestionowane specjalistki w swoich dziedzinach, kobiety nieidaelne, ale świadome swoich słabości i wytrwale pracujące nad sobą. Nie mogę również zakwestionować faktu, że każda z nich w swoim życiu zawodowym zapewne ułatwiła niejednej kobiecie wyjście na prostą, zrozumienie potrzeb własnego ciała. Mam jednak wrażenie, że skupienie ich wszystkich w jednej książce przyniosło niewiele dobrego, w ten sposób otrzymaliśmy bowiem przede wszystkim zapis spotkania kilku znajomych i rozkład na czynniki pierwsze niesprawiedliwości tego świata. Może nie ma w tym nic złego, ale tak naprawdę trudno znaleźć tu coś nowego. Odpowiedzi na wiele pytań, choć ubrane w różne słowa, sprowadzają się do tego samego. A przecież na dobrą sprawę każda kobieta wie, że doścignięcie ideałów z wyretuszowanych zdjęc jest niemożliwe. Mimo to w wielu z nas kiełkuje irracjonalna nadzieja, że może akurat nam to się uda i może właśnie dlatego wycinamy te zdjęcia z magazynów i wieszamy na lodówkach. Jakoś trudno mi uwierzyć, że te kobiety zmienią nastawienie czytając, że świat kładzie na ich plecach ogromny ciężar i powinny się temu przeciwstawić. Być może lepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie pozycji, w której każda z autorek "posiada" odrębny rozdział, w którym opisuje własną receptę na życie w zgodzie z samą sobą, zwraca uwagę na zachowania, których powinniśmy się wystrzegać, być może daje nam nowe spojrzenie na zdrową relację z jedzeniem? Kto wie, może jeszcze kiedyś powstanie tego typu książka? Osobiście bardzo bym sobie tego życzyła. Póki co, książka raczej nic we mnie nie zmieniła, co najwyżej utwierdziła w przekonaniu, że z tym światem niestety coś jest nie w porządku...

01.09.2020

"Chrobot" Tomasz Michniewicz

 


Autor: Tomek Michniewicz
Data wydania: 2018-10-17
Liczba stron: 480
ISBN: 9788375154948
Wydawnictwo: Otwarte






Czy zastanawialiście się kiedyś, jak mogłoby wyglądać Wasze życie, gdybyście mieszkali w innym kraju, a nawet na innym kontynencie? Czy łatwiej żyłoby się w Indiach, czy może w Ugandzie? Jak żyje się w Ameryce? Czy dni Japończyków naprawdę są do bólu schematyczne i wypełnione pracą? Sięgając po książkę Tomasza Michniewicza spodziewałam się odpowiedzi właśnie na tego typu pytania i może potwierdzenie, że choć może nie trafiło nam się żyć w najlepszym kraju na świecie, to w gruncie rzeczy, w porównaniu z innymi, nie mamy wielu powodów do narzekań. Lektura książki zdecydowanie mnie zaskoczyła. Bo choć na wyżej wymienione pytania w jakimś sensie odpowiada, znajdziecie w niej o wiele więcej. I muszę uczciwie uprzedzić, nabyta wiedza niekoniecznie będzie Wam się podobać...

Tomasz Michniewicz to człowiek, który w swoim życiu naprawdę wiele zobaczył. Dziennikarz, podróżnik, autor uznanych reportaży książkowych, programów telewizyjnych, audycji radiowych - w największym skrócie obywatel świata, gotowy zajrzeć w każdy zakamarek, by opowiedzieć nam o tym, jak naprawdę wygląda życie. Nie inaczej jest w książce "Chrobot" będącej zestawieniem opowieści siedmiu zwykłych osób, żyjących w tych samych czasach, lecz jakże odmiennej rzeczywistości. To, czy los sprawił, że narodzili się w Kolumbii, Finlandii, czy Zimbabwe w jakimś stopniu zdeterminowało ich życiowe decyzje, wpłynęło na to, jakimi ludźmi się stali. 

Śledząc fascynujące losy bohaterów niejednokrotnie będziemy musieli zweryfikować własne poglądy i wyobrażenia na temat życia w poszczególnych krajach. Pewne aspekty zaskoczą, inne dobitnie uświadomią nam, że mając stały dostęp do wody pitnej, żywności, mając praktycznie nieograniczone możliwości kształcenia się i podejmowania niezależnych decyzji, naprawdę należymy do szczęściarzy. Życie w krajach wybranych przez autora bywa naprawdę trudne, czasem bardzo niebezpieczne, momentami przygnębiające, choć niejednokrotnie również fascynujące. I w tym miejscu muszę jeszcze raz podkreślić, że bohaterami książki są osoby zupełnie przeciętne. Czytając "Chrobot" uświadamiamy sobie jednak, że każde życie jest unikalne, a przez to na swój sposób naprawdę wyjątkowe. 

Gdyby autor na tym poprzestał, gdyby ograniczył się do opisu życia siedmiu zwyczajnych-niezwyczajnych osób, lekturę książki i tak uznałabym za naprawdę udaną i z pełnym przekonaniem bym ją poleciła. Bo już dla tych historii warto jest ją przeczytać. W książce pojawiło się jednak coś więcej. Coś, co niekoniecznie wprawi Was w dobry humor, ale coś bardzo ważnego, czego z pewnością długo (a może nawet nigdy) nie zapomnicie. Autor poświęcił sporo miejsca globalnym problemom współczesnego świata i w ten sposób poniekąd wciągnął nas w swoją historię. Niestety nasz "udział" nie będzie równie fascynujący jak wcześniej wspomnianych bohaterów. Tomasz Michniewicz w bardzo wymowny sposób pokazuje, jak każdy z nas, napawdę każdy z nas wpływa na losy ludzi na całym świecie. I zapewne domyślacie się już, że nasze postępowanie często pozostawia wiele do życzenia... Naprawdę, mając cudownych przyjaciół na różnych kontynentach myślałam, że jestem wyczulona na pewne sprawy. Tymczasem ta lektura pokazała mi, jak często dokonuję złych wyborów, wspieram mechanizmy napędzające biedę... Nie muszę chyba dodawać, że była to dla mnie dość bolesna lekcja życia... Mimo to jestem autorowi niezmiennie wdzięczna, że uczulił mnie na wiele spraw, a książkę z całego serca Wam polecam. Warto!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...