18.04.2019

"Sekrety kobiet." Ewa Woydyłło




Autor: Ewa Woydyłło
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 2011
ISBN: 9788308045978
liczba stron: 184






Czym są sekrety kobiet? Czego dotyczą? Według Ewa Woydyłło chodzi tu o problemy, z którymi kobiety pozostają często same, nie mają z kim się nimi podzielić. Jeżeli należysz do takich kobiet, lub (niezależnie od płci) wydaje ci się, że taką osobę znasz i pragniesz lepiej zrozumieć, jest szansa, że z książki wyniesiesz sporo interesujących informacji. Jeżeli jednak jesteś szczęśliwa, realizujesz się w życiu prywatnym i zawodowym, książka może sprawić ci spory problem. Czytając ją trudno bowiem nie oprzeć się wrażeniu, że życie współczesnych kobiet jest bardzo ciężkie i przytłaczające...

Ewa Woydyłło jest psychologiem zajmującym się leczeniem uzależnień. Jest również autorką szeregu książek, w których porusza problemy nękające współczesnego człowieka. Nie inaczej jest w "Sekretach kobiet", książce, która ma pełnić funkcję swoistej poradni. Poradni, do której być może będziemy miały odwagę zajrzeć, gdy brakuje odwagi by gdzie indziej poszukać pomocy.

Autorka książki porusza szereg problemów, z jakimi borykają się kobiety, choćby anoreksję, bulimię, niskie poczucie wartości, alkoholizm i inne uzależnienia, współuzależnienia. Próbuje wyjaśnić, jakie są przyczyny powstania takich zjawisk i jak można im przeciwdziałać. W dalszej części dowiecie się również, jak rozwiązywać problemy w związkach. Pozbycie się nawyku obwiniania drugiej osoby, czy też konstruktywne kłótnie to tylko dwa z przedstawionych tutaj sposobów. Nie ulega wątpliwości, że pani Woydyłło dysponuje obszerną wiedzą i potrafi przedstawić ją w przystępny sposób, często przywołując autentyczne przykłady kobiet z "sekretami".

Książka jest z założenia przydatna i potrzebna, niestety do mnie jednak zupełnie nie przemówiła. Przede wszystkim nie spodziewałam się, że "sekrety" będą tu synonimem problemów. Liczyłam na piękną opowieść o złożoności i wyjątkowości kobiety, a otrzymałam bardzo przygnębiający obrazek osób, które kompletnie pogubiły się w życiu. Lektura tej książki przez osobę, której tego typu problemy nie dotyczą, zdaje się kompletnie mijać z celem. No, chyba że sami mamy zapędy psychologiczne i aspiracje, by ulepszać świat. Drugi problem to spora ogólnikowość poradnika. Jak wspomniałam, poruszanych problemów jest niemało i biorąc pod uwagę, że książka liczy sobie zaledwie 184 stron, trudno oczekiwać dogłębnego rozpracowania każdego z nich. Momentami można odnieść wrażenie, że czytamy "streszczenie" poradnika, które ma nam pomóc w podjęciu decyzji, czy warto zająć się lekturą całości.

Nie wykluczam, że ta pozycja może pewnym kobietom pomóc. Czasem wystarczy jedno trafne zdanie, by poruszyć i zmotywować do działania. Niemniej dla mnie lektura "Sekretów kobiet" kompletnie minęła się z celem. Nie dowiedziałam się niczego, czego wcześniej bym nie widziała, i jak już wspomniałam, oczekiwałam czegoś bardziej "budującego", a nie potwierdzenia, że życie kobiety może być naprawdę ciężkie. Książkę polecam uwadze kobiet, które czują, że pogubiły się we własnym świecie i brak im jeszcze sił by zawalczyć o zmianę. Być może ta książka pozwoli Wam zrobić pierwszy krok we właściwą stronę...

11.04.2019

"Eva" Arturo Pérez-Reverte




Autor: Arturo Pérez-Reverte
Tłumaczenie: Marzena Chrobak
Cykl: Falco (tom 2)
Wydawnictwo: Znak
tytuł oryginału: Eva
data wydania: 13 marca 2019
ISBN: 9788324058389






Arturo Pérez-Reverte jest niezwykle znanym i utalentowanym pisarzem. Jego książki zostały przetłumaczone na wiele języków, powstały również liczne adaptacje filmowe jego powieści (przykładowo na podstawie Klubu Dumas Roman Polański wyreżyserował "Dziewiąte wrota"). "Eva" do druga część bestsellerowego cyklu, którego głównym bohaterem jest piekielnie niezbezpieczny agent, Lorenzo Falcó.

Tym razem pozbawiony zasad najemnik trafia do Tangeru. Właśnie tu rozgrywa się osobliwy spektakl, w którym stawką jest oszałamiająca ilość szczerego złota. W takich sytuacjach trudno jest ufać komukolwiek. Czyje intencje są jasne, kto prowadzi podwójną grę? W tej wojnie bierze udział wiele niebezpiecznych osób i na dobrą sprawę nikt nie ma szans na zwycięstwo....

Każdy, kto kiedykolwiek miał przyjemność obcować z twórczością znanego, hiszpańskiego pisarza wie, czego może się spodziewać. Historia pędzi na złamanie karku, nieustannie zaskakuje, więc trzeba być przygotowanym na wszystko. Falcó to postać niezamowicie intrygująca, choć momentami i irytująca. Trudno określić, kiedy gra, a kiedy jest sobą, co myśli naprawdę, a kiedy po prostu próbuje zbliżyć się do obranego celu. 

W tej części szczególnym smaczkiem jest obecność tytułowej Evy. Czytelnik długo będzie głowił się, jaką rolę tym razem odegra ta niezwykle inteligentna, dotkliwie doświadczona przez los kobieta. Minie naprawdę sporo czasu, zanim wreszcie pojawi się na kartach powieści. Ale gdy to już się stanie, mogę chyba zdradzić, że spotkania tej dwójki będą naprawdę intensywne... 

Arturo Pérez-Reverte po raz kolejny stworzył opowieść niebanalną, w której fikcja umiejętnie przeplata się z autentycznymi zdarzeniami. Tematyka być może nie przemówi do każdego, jest to jednak powieść napisana z dużą klasą i fantazją, i choćby dlatego zachęcam Was do jej lektury.

04.04.2019

"Życie pełne barw" Malwina Ferenz






Autor: Malwina Ferenz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 3 kwietnia 2019







Wyobraźcie sobie lokal znajdujący się blisko centrum Wrocławia, w którym zawsze znajdzie się dla Was stolik, a obsługa zdaje się czytać w Waszych myślach i serwuje dania, których na próżno szukaliście w innych miejscach. Mało tego, w tym miejscu zawsze znajdzie się ktoś, kto chętnie wysłucha historii Waszego życia. Jakiekolwiek by nie były, wykaże się całkowitym zrozumieniem, nie będzie doradzał ani oceniał, tylko słuchał. Po wizycie w tym miejscu człowiek czuje się o wiele lepiej, świat zdaje się być bardziej przyjazny, łatwiej można zmierzyć się z problemami. Niestety nie mogę podać adresu tego wyjątkowego miejsca, bo trafiają do niego wyłącznie ci, którzy mają do niego trafić. Pozostałym pozostaje lektura książki "Życie pełne barw", opowieści zaskakującej i niebanalnej, która przypomina nam, że każdy przeżył w życiu coś, o czym warto opowiedzieć, o czym warto posłuchać...

Przez uroczą Neon Café przewija się szereg dość przeciętnych osób. Poznajemy staruszkę Eufrozynę Mrozińską, policjanta Krzysztofa Borynę, ulicznego grajka Adama Potockiego, motorniczego Zenona Kociewniaka, oraz Ukrainkę Elenę. Niby nic szczególnego, wystarczy jednak wsłuchać się w ich historie, by przekonać się, jak interesujące to osoby. Każdy z nich pielęgnuje w sobie jakieś szczególnie dobre chwile, wie również, że życie potrafi być naprawdę trudne, jak jedno zdarzenie może rozsypać układane latami puzzle życia. Mimo to nie ma sytuacji beznadziejnej, niezależnie od trudności zawsze da się znaleźć jakieś rozwiązanie. To bardzo pokrzepiająca myśl i na tyle uniwersalna, że każdy z nas bez trudu może ją dopasować do własnej sytuacji i życiowych rozterek. 

Malwina Ferenz miała bardzo przyjemny i zaskakujący pomysł na fabułę książki. Szybko przykuwa naszą uwagę, niby do niczego nie zmusza ale nie wiadomo w którym momencie człowiek po prostu zapomina się w lekturze. To trochę tak jak z bohaterami książki, którzy, choć nie muszą, nagle postanawiają opowiedzieć o sobie, pozbywają się latami gromadzonego balastu, poniekąd "restartują" i nabierają ochoty na dalszą część ich z pozoru nijakiego życia. Szczypta magii sprawia, że cała historia staje się jeszcze bardziej wyjątkowa i ... tak bardzo by się chciało móc trafić w miejsce równie niesamowite jak Neon Café. 

Język powieści jest prostu i bardzo przystępny, tempo umiarkowane, bardzo dobrze dopasowane do fabuły. Dobór bohaterów znakomity, ani przez chwile nie spodziewałam się, że opisane historie będą dotyczyły tak odmiennych spraw i że każda z nich będzie do tego stopnia wciągająca. Miło jest również przeczytać wspaniałe opisy Wrocławia, porównujące to miasto do tętniącego życiem organizmu. Po lekturze aż nabiera się ochoty, by tam pojechać, trafić na opisywane przez autorkę miejsca, poczuć magię tego miasta.

"Życie pełne barw" to bardzo przyjemna książka, która pozwoli Wam na chwilę oderwać się od zagonionej rzeczywistości, zmusi Was do refleksji i zadumy, poruszy, momentami może rozśmieszy. To opowieść która na swój sposób zaskakuje, ale i szybko do siebie przekonuje. Idealna praktycznie na każdą porę roku. Dzięki niej uświadamy sobie, że każdy z nas jest na swój sposób wyjątkowy. I tak oto niepostrzeżenie sami doświadczamy magii Neon Café. Zachęcam. 

28.03.2019

"Uwolnij mnie" Daria Skiba





Autor: Daria Skiba
Wydawnictwo: Wydawnictwo Vectra
data wydania: 18 maja 2018
ISBN: 9788360891995
liczba stron: 340






Daria Skiba wychowała się w Stroniu Śląskim. Jest absolwentką Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i autorką bloga Kraina Książką Zwana. To nie pierwszy przypadek, gdy książkowa blogerka po jakimś czasie sama próbuje swoich pisarskich sił. Wyniki takich eksperymentów bywają różne. Tym razem jedno można napisać z całą pewnością - pewnych scen opisanych w powieści bardzo długo nie zapomnicie...

Po wielu miesiącach mentalnego i fizycznego poniżenia, Diana decyduje się zakończyć związek z Patrykiem. Wszystko zdaje się przebiegać według planu - kobieta przeprowadza się do nowego mieszkania, rezygnuje z dawnej pracy, a nawet wiąże z długoletnim przyjacielem Alanem. Wspólne wakacje mają stanowić wystrzałowy początek nowej drogi życia. Niestety, Patryk wcale nie ma zamiaru tak szybko pogodzić się z porażką. Czy nowa miłość wystarczy, by przeciwstawić się złu, które nadciąga?

"Uwolnij mnie" to powieść poruszająca bardzo emocjonalny i ważny temat, a mianowicie problem przemocy nad kobietami. Choć dla osób, które nigdy nie miały do czynienia z tym problemem, może się to wydawać niewiarygodne, każdego dnia tysiące kobiet tkwią w toksycznych związkach z mężczyznami, którzy pastwią się nad nimi fizycznie i psychicznie. Bardzo trudno wyrwać się z koszmarnego kręgu, tym ważniejsze jest więc, że powstają książki na ten temat. Tym razem jednak nie ma co liczyć na słowa otuchy, Diana będzie musiała zmierzyć się z tym, czego maltretowane kobiety obawiają się najbardziej - kolejnym spotkaniem z oprawcą...

Tematyka powieści jest naprawdę poruszająca, samo wykonanie pozostawia jednak wiele do życzenia. Autorka niestety zdecydowała się na liczne "skoki w czasie", które kompletnie wybijają z rytmu. Czytelnik niestety nie ma okazji obserwować procesu przemiany Patryka z wyśnionego partnera w alkoholika i tyrana, otrzymuje tylko małe "skrawki" - wspomnienia wyrzucone z kontekstu, a przez to robiące o wiele mniejsze wrażenie. Postać Patryka prezentuje się też bardzo niespójnie. W momencie, gdy zostawia go Diana, prezentuje się jako zamroczony alkoholem, uciążliwy ale niegroźny nieudacznik. Aż trudno uwierzyć, że to ta sama postać, z którą do czynienia mamy pod koniec książki - niesamowicie agresywną i wręcz wyrafinowaną w okrucieństwie. Autorka sugeruje, że ta strona Patryka istniała już od dawna i jakoś nie bardzo pasuje to do zupełnie mdłego rozstania pary. Generalnie kreacje wszystkich bohaterów pozostawiają sporo do życzenia. Naprawdę trudno zrozumieć zachowania Alana, raz to wspaniałego przyjaciela, raz zakochanego na zabój faceta, momentami nawet kogoś o zadatkach na kolejnego oprawcę. Sporo dowiadujemy się o okrucieństwach, jakich doświadczyła Diana, poza tym wiemy jednak o niej naprawdę bardzo niewiele. Ot coś o muzyce i niechęci do brokułów. Najwięcej już chyba o tańcu z ogniem, będącym pasją samej autorki.

O ile przeszłość Diany nie robi większego wrażenia, o tyle "bieżące" wydarzenia naprawdę wbijają w fotel. Skiba zaserwowała czytelnikowi wiele mocnych i brutalnych scen, które na długo pozostają w pamięci. Napięcie zdaje się rosnąć z każdą minutą. Proporcjonalnie rośnie obawa, że dla Diany nie ma już ratunku. Ostatnie rozdziały czyta się z zapartym tchem i ... poczuciem żalu, że równie dużego wrażenia nie zrobiła cała książka.

"Uwolnij mnie" to powieść ze sporym, choć nie do końca dobrze wykorzystanym potencjałem, poruszająca bardzo delikatny i złożony temat. Jak na debiut, powieść wypada całkiem przyzwoicie, być może jednak autorka niepotrzebnie od razu wzięła się za tak skomplikowaną problematykę. Książka doczekała się kontynuacji, więc pewnie również z pozytywnym przyjęciem. Ja jednak na tej części poprzestanę, a do lektury zachęcam wyłącznie osoby żywo zainteresowane problemem przemocy domowej.

21.03.2019

"Rzeźbiarz" Gregory Funaro



Autor: Gregory Funaro
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Cykl: Sam Markham (tom 1)
Seria: Zabójcza seria
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
tytuł oryginału: The Sculptor
data wydania: 15 listopada 2012
ISBN: 9788378393603
liczba stron: 448




Gregory Funaro jest amerykańskim pisarzem, który rozpoczął swoją karierę od tworzenia thillerów. Po narodzinach córki zdecydował się porzucić tego typu twórczość i skupił się na młodszym odbiorcy. To właśnie jego książki dla młodzieży spotkały się z najcieplejszym przyjęciem, niemniej również jego pierwsze powieści prezentują się całkiem interesująco. "Rzeźbiarz" to pierwszy tom cyklu, którego bohaterem jest agent specjalny FBI, Sam Markham. W tej książce przyjdzie mu zmierzyć się z wyjątkowo wyrafinowanym przestępcą, dla którego zabiajanie naprawdę jest sztuką...

Spokojne miasteczko w stanie Rhode Island. Pewnego dnia policja otrzymuje niecodzienne zgłoszenie. W jednym z  ogrodów pojawiła się znakomita replika posągu "Bachusa". Problem polega jednak na tym, że został on stworzony ... z ludzkich ciał. Do akcji wkracza FBI, które niezwłocznie udaje się po pomoc do historyk sztuki , Cathy Hildebrant. To właśnie jej psychopata zadedykował swoje makabryczne dzieło. Czy jej bogata wiedza na temat twórczości Michała Anioła stanowi klucz do schwytania przestępcy? Czy uda się to zrobić zanim on po raz kolejny zaskoczy świat niecodzienną rzeźbą?

Pomysł na fabułę jest dość niecodzienny. Psychopata przemieniający swoje ofiary w dzieła sztuki przeraża swoją bezwzględnością, ale i na pewno fascynuje. Jego zbrodnie zdają się mieć głębsze przesłanie. Wszystko wskazuje na to, że zbrodniarz pragnie uświadomić społeczeństwu, jak nisko upadło. Nic więc dziwnego, że fragmenty opisujące jego działalność, ale i sceny z przeszłości czyta się z bardzo dużym zainteresowaniem. Sporym plusem jest też umiejętne wplatanie do fabuły informacji na temat twórczości jednego z najbardziej znakomitych artystów w historii. To zawsze miłe zaskoczenie, gdy nastawiamy się wyłącznie na dreszczyk emocji, a otrzymujemy książkę, z której można wyciągnąć sporo interesujących i wartościowych informacji.

O ile postać szalonego psychopaty wypada tu bardzo intrygująco, o tyle słabiej prezentuje się duet Markham-Hildebrant. Rodzące się między nimi uczucie jest więcej niż oczywiste, ale i bardzo nieudolne. Agent specjalny wypada mało przekonywująco. Brak mu profesjonalizmu i błyskotliwości. Aż trudno uwierzyć, by ten człowiek mógłby choć odrobinę zbliżyć się do tak dobrze przygotowanego, działającego z taką precyzją przestępcy jak tytułowy Rzeźbiarz. Niewiele dobrego można również powiedzieć o Cathy Hildebrant. Co prawda czasem raczy nas ona interesującymi informacjami na temat rzeźb Michała Anioła, jednak gdy już idzie o wyciąganie wniosków, czy łączenie faktów, wypada bardzo blado i na dobrą sprawę FBI mogłoby spokojnie obejść się bez tej postaci.

Akcja powieści toczy się dość leniwie, większych emocji dostarczają wyłącznie opisy samych zbrodni. Kulminacyjna scena również nieco rozczarowuje, doprawdy trudno uwierzyć, że tak skrupulatny i metodyczny Rzeźbiarz nagle zaczyna działać tak chaotycznie i bezmyślnie. Bo jak nazwać zachowanie kogoś, kto doskonale wie, że ktoś w przeciągu kilku godzin zlokalizuje jego kryjówkę, a mimo to daje się podejść? Szkoda, że jakby nie spojrzeć ciekawy pomysł na zbrodnie nie został poprowadzony z większą fantazją i dynamizmem. 

Podsumowując "Rzeźbiarz" to thiller o ciekawej, choć nie do końca dobrze poprowadzonej fabule. Jeżeli jednak spodobał Wam się choćby "Kod Leonarda da Vinci", jest duża szansa, że również "Rzeźbiarz" przypadnie Wam do gustu. Interesujący pomysł na zbrodnię i informacje na temat Michała Anioła to zdecydowanie najmocniejsze atuty książki.

15.03.2019

"Siostra taka jak ja" Barbara Jean Hicks


Walt Disney, Barbara Jean Hicks
Tłumaczenie: Zuzanna NaczyńskaSeria: Kraina Lodu
Wydawnictwo: Egmont Polska
tytuł oryginału: Frozen A Sister More Like Me
data wydania: 22 września 2014
ISBN: 9788328104839
liczba stron: 32






Anny i Elzy chyba nikomu przedstawiać nie muszę. Bohaterki filmu "Kraina Lodu" na dobre zawładnęły sercami dziewczynek w najróżniejszym wieku. Każda z nich gotowa jest zrobić naprawdę wiele, by zdobyć kolejne gadżety ze swoimi ulubienicami. Ten fakt jest na tyle oczywisty, że firmy prześcigają się we wpuszczaniu na rynek coraz to nowych produktów z czarującymi siostrami, w tym również książek. Jakość towarów bywa różna, więc zanim zdecydujecie się na zakup, warto wszystkiemu dokładnie się przyjrzeć. Książką, którą z pewnością mogę polecić każdej fance "Krainy Lodu", jest historia zatytułowana "Siostra taka jak ja".

Anna i Elza prowadzą tutaj ciekawy, wierszowany dialog. Opowiadają o tym, co dla nich ważne i o swojej filozofii życiowej. Szybko okazuje się, że bardzo się od siebie różnią. Dwa odmienne charaktery, usposobienia, temperamenty. Siostry zdają się łączyć wyłącznie więzy krwi. Może właśnie to sprawia, że ich relacja jest tak wyjątkowa i niepowtarzalna?

"Siostra taka jak ja" to przepiękna opowieść o wyjątkowości siostrzanej miłości, silniejszej od jakichkolwiek przeciwności losu. Niewielka gabarytowo książeczka uświadamia młodemu czytelnikowi, że każdy człowiek jest na swój sposób wspaniały, a różnice charakteru sprawiają, że nasze życie i kontakty z innymi osobami nabierają dodatkowych barw. Świat byłby naprawdę nudny, gdyby wszyscy byli tacy sami, więc nawet jeśli pewne zachowania mogą nas zaskakaiwać, być sprzeczne z naszymi przekonaniami, warto zadać sobie wysiłek i spróbować zrozumieć drugiego człowieka.





Książka poświęcona bohaterkom "Krainy Lodu" oczywiście musi być atrakcyjna wizualnie i tutaj wydawnictwo stanęło na wysokości zadania. Piękne ilustracje sprawiają, że dzieci z dużą przyjemnością będą powracać do tej opowieści. Wpadający w ucho, wierszowany tekst jest z całą pewnością dodatkowym atutem.

"Siostra taka jak ja" to opowieść idealna dla małych fanek Anny i Elzy. Młodsze dziewczynki z przyjemnością posłuchają uroczych wierszyków, starsze mogą pokusić się o samodzielne czytanie. Książka cieszy oko pięknymi obrazkami i doskonale nada się na prezent. Polecam.





Tę książkę, jak również wiele innych, interesujących produktów z uroczymi siostrami znajdziecie w sklepie krainaksiezniczek.pl. Zachęcam do odwiedzin.





UWAGA! Sklep krainaksiezniczek.pl ogłosił na Facebooku konkurs, w którym można wygrać pływającą lalkę Ariel, na widok której szybciej zabije serce niejednej dziewczynki. Jeżeli jesteście zainteresowani udziałem, kliknijcie TUTAJ.


13.03.2019

"Zapach bzu" Karolina Wilczyńska




Autor: Karolina Wilczyńska
Cykl: Rok na Kwiatowej (tom 5)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 13 marca 2019
ISBN: 9788379761913
liczba stron: 328





Znacie to uczucie, gdy kończycie lekturę ostatniego tomu ulubionej książkowej serii? Człowiek przywiązał się do bohaterów, pokochał styl i dowcip książek, i niestety musi pogodzić się z faktem, że wspaniała, czytelnicza przygoda właśnie na dobre się kończy. A może to wcale nie koniec? Karolina Wilczyńska z całą pewnością mile zaskoczyła swoje czytelniczki, które pokochały perypetie mieszkańców bloku na ulicy Kwiatowej. Drugi sezon "Roku na Kwiatowej" to nowe, barwne postacie i szereg nowych, przezabawnych historii.

Choć przepiękna okładka książki urzeka delikatnością kwiatów, zabrakło mi na niej ... mordki sympatycznego psiaka, bo nie ulega wątpliwości, że w tej książce psy są co najmniej tak ważne, jak nowi bohaterowie. Jakby na to nie spojrzeć, to właśnie od nich zaczyna się cała historia, a jeszcze bardziej konkretnie od tajemniczego kartonu, znalezionego na ulicy. Nikt nie wie, kto go zostawił i co z nim zrobić. Jedno jest jednak pewne - w momencie, gdy odchyli się jego wieko, losy czwórki sąsiadów na dobre się połączą...

Każdego dnia spotykamy na drodzę masę ludzi. Część z nich mijamy regularnie, bo mieszkają gdzieś blisko nas, mimo to nie znamy ich imion, nigdy nie zatrzymujemy się, by porozmawiać, co najwyżej wymieniamy zdawkowe "dzień dobry". Nie inaczej jest z bohaterami książki "Zapach bzu". To ludzie, którzy mogliby mieszkać wszędzie, możliwe, że któryś z nich przypomina nawet naszego sąsiada czy sąsiadkę. Być może właśnie dlatego tak szybko zyskują oni naszą sympatię i z dużym zainteresowaniem śledzimy rozwój ich znajomości. 

Podobnie jak we wcześniejszych tomach, niejako "wkraczamy" tu do książki i "rozmawiamy" z jej bohaterami. Najpierw odwiedzamy Julię, sympatyczną studentkę medycyny z dość skomplikowanymi relacjami z rodziną i bagażem trudnych wspomnień. Następnie zaglądamy do Kaji, intrygującej kobiety, która tylko z trudem jest w stanie zapanować nad pękającym w szwach terminarzem. Oczywiście znajdzie się też nieco czasu na odwiedziny u Danuty, właścicielki kancelarii, której coraz trudniej porozumieć się z własnym synem, i u Norberta, który niedawno wprowadził się do bloku ze swoim partnerem, Dominikiem. Każdy bohater to inny punkt widzenia i inna filozofia życiowa. W sumie składają się one na niezwykle ciepłą i wielowarstwową historię, przy której łatwo zapomnieć o otaczającym nas świecie.

Osoby, które znają twórczość Karoliny Wilczyńskiej wiedzą, czego mogą spodziewać się po tej powieści i na pewno się nie zawiodą. Po raz kolejny będzie zabawnie, ale i momentami sentymentalnie. Pojawią się problemy i sprawy do przemyślenia, wszystko będzie jednak tak dobrze zbilansowane, że całość przeczytamy niemal za jednym zamachem. 

"Zapach bzu" to historia poruszająca wiele ważnych tematów. Trud wydostawania się spod skrzydeł nadopiekuńczych rodziców, trauma, która odbiera siły do walki o lepsze jutro, dążenie do perfekcji, ale również smutny los wielu bezdomnych zwierząt. Przy tej książce na pewno nie będziecie się nudzić, a nowi bohaterowie szybko skradną Wasze serca. Gorąco polecam fanom autorki, jak również wszystkim miłośnikom literatury kobiecej.

07.03.2019

"Złodziej stulecia" Gaja Kołodziej






Wydawnictwo: Lucky
data wydania: 22 listopada 2017
ISBN: 9788365351517
liczba stron: 320





Gaja Kołodziej jest powieściopisarką, psychologiem i coachem. W swoim dorobku ma ona już kilka ciepło przyjętych powieści, jest również członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. "Złodziej stulecia" to jej najnowsza powieść, skierowana do młodego czytelnika.

Wiki jest studentką robotyki, pracuje w warsztacie samochodowym i marzy o tym, by zostać Super Women. Trenuje taekwondo i krav magę. Pewnego dnia trafia na trop tajemniczego przestępcy, który postanawia zrobić z niej swoją praktykantkę. Ten pomysł zdecydowanie nie przypada do gustu Tomowi, który już od jakiegoś czasu pobiera nauki u znanego złodzieja. Wiki czekają naprawde niesamowite i intensywne dni...

Pomysł na fabułę jest dość ciekawy, podobnie zresztą kreacja głównej bohaterki. Łatwo zapałać sympatią do nietuzinkowej dziewczyny, która z pasją konstruuje roboty, wchodzi do domów przez okna i co chwila pakuje się w kłopoty. Bardzo sympatycznie prezentują się również jej przyjaciele no i oczywiście rywal, tajemniczy Tom. Całość ma spory potencjał, niestety książka sprawia jednak wrażenie wstępnej wersji, która wymaga jeszcze sporo pracy, by powalić czytelników na kolana. 

Najsłabszym punktem jest tu postać przestępcy, szumnie nazwanego złodziejem stulecia. Choć z założenia ma być naprawdę wyjątkowy, od chwili, gdy poznaje Wiki, nie robi niemal niczego poza przyglądaniem się kłótniom i potyczkom pomiędzy Wiki i Tomem. Trudno powiedzieć, dlaczego ma on być tak wyjątkowy i nieuchwytny. Mało tego, choć policja poszukuje go od dawna i podobno ma na koncie szereg przestępstw, spoglądając na jego działalność w powieści, trzeba by raczej powiedzieć, że to pomocnik wymiaru sprawiedliwości. Niestety brak logiki i rozwinięcia tematu sprawia, że to raczej irytująca a nie intrygująca postać. Drugi wątek, do którego trzeba było bardziej się przyłożyć to sceny z udziałem matki Wiki. Kobieta przez większość czasu wtapia się w tło, trudno tu doszukać się głębszej relacji z córką, trudno więc przejąć się dramatem, rozgrywającym się pod koniec książki. Wydaje się on po prostu sztuczny i mocno naciągany. Nie inaczej ma się rzecz z pewnym romansem, który wychodzi na jaw, po czym nic konkretnego z tego nie wynika. Podsumowując, w książce pojawia się sporo dobrych pomysłów, niestety bardzo niedopracowanych, porzuconych w mało zrozumiałych momentach.

Pomimo wad, książka ma szanse spodobać się młodym czytelnikom, a raczej czytelniczkom. Postać Wiki jest po prostu na tyle nietuzinkowa i ciekawa, że łatwo zapałać do niej sympatią. Miło spotkać się z przebojową "chłopczycą", pomarzyć, że ktoś taki mógłby zwrócić uwagę i zdobyć uznanie nieuchwytnego przestępcy. 

"Złodzieja stulecia" czyta się szybko, bez głębszej refleksji. To dobra pozycja dla zbuntowanych nastolatek, marzących o wielkich czynach. Starszym czytelnikom polecam raczej inny rodzaj literatury.

02.03.2019

"Odezwij się" Magdalena Zimniak






Autor: Magdalena Zimniak
Wydawnictwo: Prozami
data wydania: 4 kwietnia 2017
ISBN: 9788365223814
liczba stron: 368





Magdalena Zimniak jest autorką kilku uznanych powieści oraz kilkunastu opowiadań. Z wykształcenia anglistka, w życiu prywatnym mężatka i mama. W swych książkach opisuje historie trudne, dramatyczne, dotyka skomplikowanych ludzkich realcji, przemocy, rozdarcia emocjonalnego, lęków, wstydu. Nie inaczej jest w powieści "Odezwij się", która szybko wciąga i na długo nie daje o sobie zapomnieć.

Rodzina Mielczarków z pozoru niczym nie różni się od innych. Ot jedna z tych porządnych, kulturalnych rodzin, które niczym szczególnym się nie wyróżniają. Tym większe jest więc zaskoczenie, gdy pewnego dnia bez śladu znikają dzieci, Ada i Rafałek. Rodzice są absolutnie przekonani, że zostały porwane. Tymczasem policja sugeruje zupełnie inną wersję zdarzeń. Jakież musi być zaskoczenie małżeństwa, gdy dowiaduje się, że ich córka od dawna zmaga się z nerwicą natręctw i nie można wykluczyć, że to właśnie ona skrzywdziła młodszego brata. Co naprawdę stało się z dziećmi? Rodzinę Mielczarków czekają niewyobrażalnie trudne tygodnie...

"Odezwij się" to opowieść o rodzinie, która musi przejść przez wyjątkowo dramatyczne wydarzenia. W obliczu tak wielkiej tragedii, trudno trzymać na wodzy emocje i nawet największa miłość zostaje wystawiona na próbę. Udręka niepewności, domysły, nawet odruchy graniczące z paranoją, a do tego coraz większe wyrzuty sumienia i przekonanie, że obecne cierpienie jest "karą" za błędy popełnione w przeszłości.

Autorka znakomicie prowadzi wiele psychologicznych wątków, ukazuje ogromne bogactwo emocji kłębiących się w bohaterach, wystawia ich na ciężkie próby i pozwala nam obserwować, jak radzą sobie z ogromną presją i niekończącym się pasmem rozczarowań. Zimniak każdemu z bohaterów poświęciła wiele uwagi, znakomicie opisała jego naturę, pokazała, jak reaguje na zmieniające się okoliczności. I choć na pierwszym planie widzymy rodzinę, szybko okazuje się, że jest w niej wiele ... samotności. Matka walcząca z depresją poporodową i prozą życia, ojciec oddany karierze naukowej, trzynastoletnia Ada samotnie walcząca z odrażającymi obrazami, jakie podsuwa jej świadomość i mały Rafałek, który po prostu pragnie miłości i bliskości. Z pozoru wydaje się, że Mielczarkowie to przykładne małżeństwo, stając jednak w obliczu prawdy, musimy zastanowić się również nad relacjami we własnych rodzinach. W dzisiejszych czasach bardzo łatwo jest się zagubić i zamknąć w sobie...

Doskonale nakreślona fabuła nieustannie trzyma w napięciu i sprawia, że trudno oderwać się od książki. Być może lepiej byłoby nieco ograniczyć liczbę dziwnych zbiegów okoliczności, z drugiej jednak strony nadają one książce wielu barw i wielokrotnie przyprawiają nas o szybsze bicie serca. 

"Odezwij się" to niewątpliwie świetnie skonstruowana i dobrze przemyślana powieść. Znakomicie ukazuje ona złożoność ludzkiej natury, trudną, wewnętrzną drogę człowieka w obliczu ogromnej tragedii. Ta książka na długo nie pozwala o sobie zapomnieć, dlatego gorąco polecam ją Waszej uwadze. Warto.

26.02.2019

"Prawdy i tajemnice" Sylwia Trojanowska




Autor: Sylwia Trojanowska
Cykl: Sekrety i kłamstwa (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 27 lutego 2019






"Prawdy i tajemnice" to drugi tom bardzo interesującej serii Sekrety i kłamstwa. Pierwsza część okazała się nie tylko pomysłowa, ale i szalenie wciągająca, nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec kontynuacji były całkiem spore. Na szczęście tym razem autorka stanęła na wysokości zadania i stworzyła opowieść przejmującą i momentami mrożącą krew w żyłach. Niech nie zwiedzie Was piękna i subtelna okładka. W tej książce czekają na Was mroczne historie, które na bardzo długo zapadają w pamięć...

Magdalena spędziła już z dziadkiem wiele czasu i choć poznała wiele historii z jego życia, chyba nadal nie jest przygotowana na to, co jeszcze musi usłyszeć. Ile zła może pomieścić się w życiu jednej osoby? Jak prawda o przodkach Magdaleny zmieni jej dotychczasowe życie? Czy jest jeszcze szansa na pojednanie?

"Prawdy i tajemnice" ma bardzo podobny schemat do pierwszej części serii. Jeden z jej najważniejszych elementów to monologi Ludwika, który wspomina najtrudniejsze dni swego życia. I choć teoretycznie wiemy już, czego możemy się spodziewać, książka w żadnym wypadku nie rozczarowuje. Opowieści stworzone przez autorkę są doprawdy wstrząsające. I choć z jednej strony może lepiej by było o nich nie czytać, czytelnik nie może oderwać się od lektury, tak samo jak Magda nie potrafi przestać słuchać. Poznaje ludzi, którzy doświadczyli niewyobrażalnego okrucieństwa, ale też bohaterów, którzy gotowi byli poświęcić własne życie, by uratować kogoś innego.

Przerażające wspomnienia na szczęście nie wypełniły całej książki, pojawia się tu również wątek miłosny. Wygląda na to, że zarówno dziadek, jak i wnuczka, natknęli się na bardzo wyjątkowe osoby, które sprawią, że ich życie zacznie nabierać o wiele jaśniejszych barw. Co istotne, wątki miłosne są bardzo wyważone i dobrze wpasowane w historię. W żadnym wypadku nie irytują i pozwalają na chwilę oddechu pomiędzy mrocznymi opowieściami z przeszłości.

"Prawdy i tajemnice" bardzo pozytywnie zaskakuje. Choć to kontynuacja, jest co najmniej tak dobra, o ile nie lepsza od pierwszej książki. Jeszcze raz należy podkreślić, że nie jest to delikatna i cukierkowa opowieść, jakiej moglibyście się spodziewać spoglądając na okładkę. W tej powieści przeczytacie o wielu strasznych wydarzeniach, które choć są fikcyjne, mogły zdarzyć się naprawdę i pewnie dlatego robią tak duże wrażenie. Nie muszę chyba dodawać, że z niecierpliwością czekam na zakończenie tej trylogii i wierzę, że czekają mnie kolejne niespodzianki. A póki co polecam Waszej uwadze tę książkę. Warto przeczytać, warto przemyśleć, warto walczyć o lepsze jutro, w którym nie będzie już miejsca na podobne tragedie...

22.02.2019

"Eksperyment Isola" Åsa Avdic




Autor: Åsa Avdic
Tłumaczenie: Wojciech Łygaś
Wydawnictwo: Sonia Draga
tytuł oryginału: Isola
data wydania: 14 marca 2018
ISBN: 9788381102896
liczba stron: 280




Åsa Avdic jest jedną z najbardziej popularnych, szwedzkich dziennikarek i prezenterek telewizyjnych. "Eksperyment Isola" to jej powieściowy debiut, który zyskał uznanie wielu czytelników, zarówno w Szwecji, jak i na całym świecie.

Na jedną z wysp wśród sztokholmskich szkierów trafia siedem osób. Wiedzą, że mają wziąć udział w teście, który wyłoni kan­dydata na lukratywne stanowisko, oferowane przez jedną z tajnych służb. O czym jednak nie wiedzą, mają zostać poddani wyjątkowej próbie, która wykaże, kto z nich potrafi poradzić sobie w najbardziej ekstrymalnych warunkach. Tu do gry wkracza Anna Francis, jedna z najzdolniejszych urzędniczek, na której niestety ciąży poważny błąd popełniony w przeszłości. Udział w eksperymencie ma być dla niej szansą na oczyszczenie kartoteki. Gdy jednak wszystko zaczyna wymykać się spod kontroli, a uczestnicy testu zaczynają znikać w podejrzanych okolicznościach, Anna musi zadać sobie pytanie, gdzie kończy się gra, a zaczyna rzeczywistość. Czy na wyspie pojawił się ktoś, kto pragnie wyeliminować każdego, kogo spotka na drodze?

Pomysł na książkę jest bardzo intrygujący, nic więc dziwnego, że czyta się ją bardzo szybko i odkłada na półkę tylko, gdy jest to naprawdę konieczne. Początkowo wydaje się, że poznaliśmy wszystkie elementy układanki i przyjdzie nam jednynie obserwować zachowania uczestników testu. Sytuacja jednak bardzo szybko się zmienia i trudno się połapać w nieustannie zmieniających się realiach. Nagle okazuje się bowiem, że niektórzy z uczestników otrzymali dodatkowe zadania. O co w tym wszystkim chodzi? To pytanie będziecie sobie zadawać do samego końca. Atmosfera zagęszcza się do tego stopnia, że momentami strach przewrócić kolejną stronę książki. Historię poznajemy z perspektywy dwóch uczestników eksperymentu, co również nie ułatwia nam zadania i nawet jeżeli chcielibyśmy rozwikłać całą zagadkę, pewnie wcześniej czy później, autorka wyprowadzi nas w pole.

Zakończenie nie do końca spełnia oczekiwania, tak jakby autorka sama miała problem z wydostaniem się z wszelkich intryg, które utkała i wybrała drogę na skróty. Niewielką wisienką na torcie jest refleksja na temat nieczystych gierek, stosowanych przez osoby sprawujące najwyższe stanowiska w kraju. Czy wolno ryzykować życie wielu ludzi, by przetestować kandydata do pracy w tajnych służbach? Czy cel uświęca środki? Choć historia jest całkowicie abstrakcyjna, łatwo odnieść ją do naszych realiów. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, gdzie powinna przebiegać granica, której nie wolno przekraczać i kto ma prawo, by taką granicę w ogóle wyznaczać.

"Eksperyment Isola" to całkiem udany debiut, pełen napięcia i spektakularnych zwrotów wydarzeń. Książka dostarcza czytelnikowi sporej dawki rozrywki, ale i skłania do refleksji na temat mechanizmów władzy. Całość napisana jest dynamicznie i z polotem. Jestem pewna, że na podstawie tej książki można by również stworzyć bardzo ciekawy film. Zachęcam do lektury.

16.02.2019

"Kwiaciarka" Anna Kasiuk







Autor: Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 16 stycznia 2019
ISBN: 9788379761036
liczba stron: 400




Porzucenie w miarę bezpiecznego stanowiska w korporacji na rzecz niepewnej kariery pisarza to w dzisiejszych czasach dość odważny krok. Wygląda jednak na to, że w przypadku Anny Kasiuk słuszny. Jej książki szybko zdobyły serca czytelników, a najnowsza z nich, "Kwiaciarka", będąca kontynuacją "Andromedy", z pewnością ich nie zawiedzie. Osoby, które nie miały jeszcze kontaktu z twórczością pisarki nie muszą się jednak martwić - "Kwiaciarkę" można czytać bez znajomości wcześniejszej książki. Ma to nawet swoje plusy, bo historia opowiedziana w tej książce potrafi zaskoczyć...

Judyta należy do tych ludzi, którzy mają szczęście robić to, co sprawia im autentyczną radość. Jest właścicielką kwiaciarni "Lawendowy dzban" i czuje się w tej roli całkowicie spełniona. Niestety jej życie prywatne nie wygląda równie pięknie. Kobieta od lat trwa w związku z człowiekiem, który regularnie ją zdradza i okłamuje. Czy Judyta zdoła się od niego odciąć? Jaką rolę w tej historii odegra Szymon, miłość Judyty z czasów liceum? I dlaczego karteczka znaleziona w skrzynce na pocztę wywraca jej życie do góry nogami? Przed kobietą naprawdę burzliwy okres...

Tytuł i okładka książki sugerują delikatną, romantyczną opowieść, tym bardziej zaskakuje więc to, z czym stykamy się wewnątrz. Toksyczny związek, przemoc, a nawet ciemne interesy - nie takich atrakcji spodziewamy się po opowieści o czarującej, rudowłosej kwiaciarce. I to chyba największy atut powieści, nie jest ani przesłodzona, ani przesadnie naiwna, intryguje już od pierwszych stron i sprawia, że bardzo chce się poznać finał.

Główna bohaterka szybko zyskuje naszą sympatię i szybko zaczyna nam zależeć, by wreszcie była szczęśliwa. Co jednak może stanowić źródło jej szczęścia? To już trudniejsze pytanie. Bo choć na jej drodze staje dawna miłość, Szymon, Judyta wie, że poznał on już smak władzy i nie stronił od ciemnych interesów. Czy z kimś takim można zbudować spokojną i bezpieczną przyszłość? To pytanie towarzyszy czytelnikowi do samego końca, a może nawet po zakończeniu lektury. Kto wie, być może pisarka skusi się na napisanie trzeciego tomu, "Kwiaciarka" otwiera bowiem sporo ciekawych perspektyw. 

"Kwiaciarka" to bardzo udana historia obyczajowa, pełna niespodzianek i intensywnych emocji. To opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno na drugi początek i o tym, że nierozwiązane sprawy bardzo lubią powracać do człowieka w najmniej oczekiwanym momencie. Dobrze napisana, trzymająca w napięciu i nieoczywista. Polecam miłośnikom gatunku.

11.02.2019

"Anielski kokon" Karolina Wilczyńska


Autor: Karolina Wilczyńska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 16 stycznia 2019
ISBN: 9788379761012
liczba stron: 327










Czasem zdarza się, że człowiek zupełnie przypadkowo uniknie czegoś bardzo niemiłego, nawet śmiertelnego niebezpieczeństwa. Niektórzy wychodzą z założenia, że miał on po prostu szczęście. Bywają również tacy, którzy stwierdzą, że czuwał nad nim... anioł. Anioł, czyli ta niezwykła istota, której nie widzimy, lecz podświadomie czujemy jej obecność. Czasem wedrze się do naszych myśli, coś podpowie, uchroni nas od złego, czy ułatwi podjęcie właściwiej decyzji. Tego typu stwierdzenia z reguły przyjmowane są przez słuchaczy bez szczególnych emocji. W anioły można wierzyć lub nie, jednak nawet jeśli ktoś w nie nie wierzy, raczej nie przyjdzie mu do głowy, by usilnie przekonywać drugą osobę, że aniołów nie ma. Ot takie sympatyczne przekonianie, które nikomu nie szkodzi. Co jednak, jeśli wiara w anioły zaczyna wymykać się spod kontoroli?

Olga jest dość przeciętną trzydziestolatką. Spełnia się zawodowo, choć czasem męczą ją projekty po godzinach. Nie ma męża, jednak od pewnego czasu z kimś się spotyka. Niewykluczone, że ta osoba zagości w jej życiu na stałe. Ma również matkę, która jak to często bywa, żywo interesuje się życiem dorosłej córki. Zbyt skupiona na pracy, zbyt zmęczona, aż trudno uwierzyć, że Gabor nadal się nią interesuje... Olga ze stoickim spokojem znosi złote rady matki, po czym po prostu robi swoje. W jej życiu nie ma miejsca na intensywne doznania, wszystko jest dość stonowane, żeby nie powiedzieć nijakie. Wszystko zmienia się w chwili, gdy na jej skrzynkę e-mail trafia nietypowa wiadomość. Tajemnicza osoba informuje ją, że została wybrana, by stać się aniołem. Nieufna Olga początkowo podejrzewa głupi żart, z czasem jednak zaczyna w niej kiełkować myśl, że być może to prawda. Gdy dodatkowo na horyzoncie pojawia się tajemniczy Ananke, życie dziewczyny zaczyna obracać się do góry nogami. Zmiany w jej zachowaniu stają się coraz bardziej męczące dla współpracowników i najbliższych. Być może to zwykłe przemęczenie pracą, choć niektórzy przypuszczają, że może to być coś więcej. Dokąd zmierza życie Olgi?

Lektura najnowszej książki Karoliny Wilczyńskiej to bardzo ciekawe doświadczenie. Początkowo można przypuszczać, że mamy do czynienia z całkowicie abstrakcyjną historią, szybko jednak okazuje się, że nie tak łatwo ją do czegokolwiek zakwalifikować. Autorka zręcznie balansuje na granicy jawy i złudy. Czytelnik na próżno będzie próbował znaleźć jedno, właściwe rozwiązanie. Ilekroć obejmie jakieś stanowisko w tej sprawie, coś się zmieni i zmusi go do refleksji, czy aby się nie pomylił. Może więc, zamiast próbować znaleźć dla tej historii odpowiednią szufladkę, należy wyjść z założenia, że historia jest po prostu wielowymiarowa i każdy może w niej dostrzec to, czego pragnie? Podobnie jak w przypadku rozważań nad istnieniem aniołów i tutaj można decydować według własnego uznania, co jest prawdą, a co jedynie urojeniem.

Perypetie Olgi szybko wciągają czytelnika. Bardzo intryguje jej specyficzna droga do wyzwolenia duszy. Zupełnie przy okazji zaczynamy rozmyślać nad dobrocią skrywającą się w ludziach, taką zupełnie bezinteresowną i szczerą. Czy wokół nas są jeszcze ludzie, którzy bez namysłu wyciągną do nas pomocną dłoń? A może faktycznie ludzkość zupełnie się zagubiła, podążając za pieniądzem i kultem idealnego ciała? Lektura "Anielskiego kokonu" to dobra okazja, by zastanowić się nad naszymi prioretami, ale również do tego, by dokładniej rozejrzeć się wokoło i dostrzec dobrych ludzi, których wreszcie powinno się docenić.

Książkę Karoliny Wilczyńskiej czyta się wręcz błyskawicznie. Historia wciąga i wywołuje sporo emocji. Podejrzewam, że jej treść zaskoczy osoby, które miały okazję poznać poprzednie książki autorki. Pani Wilczyńska udowodniła, że nie brakuje jej pomysłów na niebanalne książki i że znakomicie czuje się w bardzo różnej tematyce. Książkę polecam osobom, które cenią sobie historie wykraczające poza schematy.

06.02.2019

"Obsesja zbrodni. Prawdziwa historia najbardziej poszukiwanego seryjnego mordercy w USA" Michelle McNamara



Autor: Michelle McNamara
Tłumaczenie: Jarosław Mikos
Wydawnictwo: Znak
tytuł oryginału: I'll Be Gone in the Dark: One Woman's Obsessive Search for the Golden State Killer
data wydania: 14 stycznia 2019
ISBN: 9788324055548
liczba stron: 400



Każdy z nas może wymienić jakieś zajęcia, które sprawiają mu szczególną przyjemność i którym chętnie się oddaje. Dla jednych będzie to czytanie książek, dla innych kolekcjonowanie znaczków, egzotyczne podróże, czy też uprawianie sportu. Wyobraźcie teraz sobie, że zajęcie, które nieustannie zaprząta Wasz umysł to ... poszukiwanie seryjnego gwałciciela i mordercy, który nigdy nie został schwytany. To w jego kierunku nieustannie zmierzają Wasze myśli. Gdy cierpicie na bezsenność, sięgacie po laptopa, w nadziei odnalezienia kolejnych śladów jego działalności. Jesteście gotowi poświęcić swój czas i pieniądze, choć nie macie najmniejszej pewności, że zbliżacie się do właściwego celu. Na szalę stawiacie nawet Wasze stosunki z najbliższymi, ale po prostu nie możecie inaczej. Myśl o zabójcy, którego nigdy nie udało się schwytać, nie pozwala Wam postępować inaczej... Tak właśnie czuła się Michelle McNamara, postać autentyczna, która swoje życie poświęciła poszukiwaniom psychopaty, którego nazwała Golden State Killerem. "Obsesja zbrodni..." to właśnie książka o tych karkołomnych poszukiwaniach, podążaniu za nawet najmniejszymi tropami, ale i opis szeregu brutalnych przestępstw, próba "namalowania" słowami portretu człowieka, który przez wiele lat pozostał nieuchwytny. Michelle McNamara niestety nie zdołała ukończyć swojej książki, jej życie zakończyło się zbyt szybko i na swój sposób też tragicznie. Doprawdy wielka szkoda, że tak się stało, bo, jak na ironię, niedługo po opublikowaniu jej książki, uzupełnionej i zakończonej przez jej bliskich, do więzienia trafił człowiek, którego tak rozpaczliwie próbowała odnaleźć...

"Obsesja zbrodni..." nie jest typową opowieścią o niebezpiecznym przestępcy i jego zbrodniach. To również opowieść o samej Michelle, o tym, co wydarzyło się w jej życiu, co sprawiło, że zaczęła poszukiwać nieuchwytnego psychopatę, i jak te poszukiwania wpłynęły na jej życie. Mało tego, okazuje się bowiem, że autorka książki nie jest odosobnionym przypadkiem osoby obsesyjnie drążącej w przeszłości. Okazuje się, że takich osób jest o wiele więcej, a ich działania są na tyle wartościowe, że często śledzą je również prawdziwi policjanci. McNamara otworzyła nam furtkę to niezwykłego, nieco przerażającego świata, w którym tysiące ludzi każdego dnia poświęca swój czas i energię na rozwiązywanie niebezpiecznych zagadek. Fascynacja, z jaką autorka oddaje się swoim poszukiwaniom niewątpliwie robi wrażenie, choć momentami chciałoby się nią "potrząsnąć" i uświadomić jej, jak niesamowitych ludzi ma wokół siebie. Na autentyczny podziw zasługuje mąż pisarki, który nie tylko pogodził się z obsesją żony, ale znalazł sposób, by przy jej pomocy nadal pozostać jej bliski. To bardzo karkołomne zadanie i raczej niewiele osób znalazłoby w sobie dość samozapracia, by zrobić coś podobnego.

Co do samego Golden State Killera, jest wręcz niewiarygodne, że pomimo pięćdziesięciu gwałtów i dziesięciu sadystycznych morderstw, człowiek ten pozostał nieuchwytny na tak wiele lat. McNamara opisuje szereg przedmiotów powiązanych z przestępcą, wspomina masę osób, które miały w swoim życiu wątpliwą przyjemność go spotkać. Powstały liczne portrety pamięciowe, pojawiło się wielu podejrzanych, mimo to ten jeden, właściwy sprawca przez długie lata cieszył się wolnością. 

Choć książka obfituje w szczegóły jakże licznych przestępstw, czyta się ją stosunkowo łatwo. Autorka zadbała o to, by nie przytłoczyć czytelnika nadmierną ilością informacji, za każdym razem, gdy robiło się zbyt "ciężko" wprowadza jakieś urozmaicenie, dorzuca lekką anegdotę, wtrąca jakiś epizod z własnego życia. I choć z jednej strony wydaje się to być nieco chaotyczne, bez tego typu zabiegów trudno byłoby objąć umysłem informacje, którym autorka poświęciła przecież większość swego życia.

"Obsesja zbrodni..." to interesująca historia obsesyjnego podążania za jednym z najbardziej przerażających zbrodniarzy w historii. Doprawdy wielka szkoda, że kobieta, która tak rozpaczliwie poszukiwała sprawcy, nie dożyła chwili, w której został schwytany. Trudno jednoznacznie ocenić jej zachowanie, jeśli jednak choć w najmniejszym stopniu zdołała przyczynić się do schwytania zbrodniarza, to jej trud nie poszedł na marne. Zachęcam do lektury tej nietypowej, zdecydowanie dającej do myślenia książki.
 

28.01.2019

"Kto by się spodziewał" Agata Przybyłek






Autor: Agata Przybyłek
Cykl: Miłość i inne szaleństwa (tom 3)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 16 stycznia 2019
ISBN: 9788379760992






"Kto by się spodziewał" to trzeci tom bardzo sympatycznego cyklu „Miłość i inne szaleństwa”. Czytelnicy zdążyli już dobrze poznać i polubić zwariowane bohaterki, jednak i w tej książce nie zabraknie szalonych perypetii. Teoretycznie książkę można czytać niezależnie od pozostałych, jednak tym razem znajomość drugiego tomu jest zdecydowanie wskazana. Bo choć bohaterki wspominają najbardziej istotne wydarzenia, te były tak nieprawdopodobne, że naprawdę warto się z nimi lepiej zapoznać. Czy trzeci tom okaże się aż tak zaskakujący, jak sugeruje tytuł? O tym już za chwilę...

Po wielkiej awanturze na ślubie siostry, Patrycja pragnie odciąć się od rodziny i udać do miejsca, które kiedyś bardzo kochała. Słoneczna Przystań, bo właśnie o tym miejscu mowa, to obóz, w którym wielokrotnie brała udział, również jako animatorka. Tam również poznała smak pierwszej miłości. Można więc sobie wyobrazić jej reakcję, gdy okazuje się, że obecnym dyrektorem jest ... jej były chłopak. Jakby tego było mało, do Przystani zmierza również jej siostra, która pragnie zająć czymś myśli po nieudanym ślubie. Kłopoty czuć już w powietrzu, dla kogo to lato okaże się mimo wszystko łaskawe?

Zapewne osoby, które miały już przyjemność obcować z twórczością Agaty Przybyłek wiedzą, czego mogą spodziwać się po tej książce, a mianowicie zwariowanych przygód, wyrazistych bohaterek i sporej dawki dobrego humoru. To wszystko się zgadza, niemniej tytuł książki jest chyba nie do końca trafiony. Co prawda pojawiają się tu pewne zaskakujące elementy, tym razem jednak rozwój wypadków bardzo łatwo przewidzieć. Szkoda, bo autorka przyzwyczaiła nas do czegoś innego, mimo wszystko myślę jednak, że fani serii przeczytają trzeci tom ze sporą przyjemnością. 

Największym atutem książki jest chyba fajnie nakreślony klimat letniego obozowiska. Czytając o Słonecznej Przystani trudno nie zacząć wspominać własnych obozowych przygód i miłości. I tak w mroźne, zimowe dni mamy nagle szansę poczuć ciepło słonecznych promieni, zapach lasu, przyjemny chłód wody podczas kąpieli. Kto wie, być może właśnie ta książka zmotywuje was do planowania kolejnych wakacji?

Przy okazji tego tomu warto również wspomnieć o szczególnej relacji, jaka łączy bliźniaczki. Czytając drugi tom, można było się spodziewać długotrwałego i burzliwego konfliktu, tymczasem dziewczęta dość szybko odnajdują do siebie drogę i wzajemnie sobie kibicują. Miło jest poczytać o tak pozytywnych, siostrzanych więziach.

Powieść "Kto by się spodziewał" okazała się mniej zaskakująca i zwariowana niż poprzednie części serii, niemniej czyta się ją szybko i z dużą przyjemnością. Co cieszy, to jeszcze nie koniec perypetii szalonej rodzinki. Pozostaje mieć nadzieję, że czeka nas naprawdę wystrzałowy finał. Póki co, zachęcam do lektury trzeciego tomu.

25.01.2019

Business English Magazine 69, Français Présent 47/2018, English Matters KIDS 2

Styczeń to miesiąc noworocznych postanowień. Wiele osób planuje lepiej się odżywiać, czy też regularnie uprawiać sport. Nie brakuje również osób, które w tym roku chciałyby odświeżyć znajomość języków obcych, lub po prostu bardziej się w tę naukę zaangażować. Właśnie tym osobom szczególnie polecam magazyny wydawnictwa Colorful Media. Z nimi o wiele łatwiej plany wprowadzić w życie.



Najnowszy numer Business English Magazine obfituje w wiele interesujących artykułów, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie. Dobrym przykładem jest temat z okładki - tekst na temat najlepiej opłacanych zawodów w Anglii, Ameryce i Polsce. Osobiście bardzo przypadł mi do gustu również artykuł na temat poziomu "wysportowania" mieszkańców różnych krajów. 

Osoby, dla których ważna jest ochrona środowiska, zapewne z dużym zainteresowaniem przeczytają o coraz większej świadomości na temat konsekwencji nadmiernej konsumpcji ubrań i sposobach przeciwdziałaniu temu zjawisku. Fani podróży z przyjemnością poczytają o Jamajce, ale również o pasażerskich lotach na księżyc.

Jak zwykle nie zabraknie tu dodatków, takich jak nagrania arytułów w formacie mp3, filmików powiązanych tematycznie z magazynem, a także specjalnego dodatku, tym razem poświęconego pracy za granicą.


W najnowszym numerze Français Présent nie zabrakło kulinarnych akcentów. I tak przeczytacie tutaj choćby na temat bagietki, jednego z symboli Francji, a także poznacie przepis na pyszną zapiekankę mięsno-ziemniaczaną. Jestem pewna, że zaintryguje was również temat z okładki. W magazynie znajdziecie artykuł opisujący sposoby na naukę języka francuskiego (niemal) bez wysiłku. 

Bardzo ucieszył mnie artykuł na temat Unii Europejskiej, w tym najważniejszych instytucji Unii. Myślę, że to bardzo ważne zagadnienie, które niewątpliwie powinno pojawić się na zajęciach w szkołach i na kursach. Materiałów na ten temat dla osób uczących się języka francuskiego nie ma zbyt wiele, tym bardziej cenny jest więc ten tekst.

Oczywiście i tutaj nie zaprakło nagrań w formacie mp3, ćwiczeń, słowniczków. Magazyn jak zwykle cieszy aktualnością, różnorodnością i prawdziwie francuskim klimatem.


Pisząc o nauce języków obcych nie można zapomnieć o najmłodszych uczniach. Dla nich właśnie stworzono kolejny numer magazynu English Matters KIDS. W najnowszym numerze znajdziecie całą masę nowego materiału. Dzieci będą uczyć się nazwać w języku angielskim kierunki: góra i dół, wymienić członków rodziny, nazwać zwierzęta, czy też śpiewać piosenkę o Panu MacDonaldzie i jego farmie oraz piosenkę urodzinową.

To, co w tym numerze ucieszyło mnie chyba najbardziej to fakt, że mamy tu szansę utrwalić wiadomości z poprzedniego numeru, choćby znajomość kolorów. Myślę, że to bardzo ważne, by uczyć nie tylko czegoś nowego, ale również wykorzystywać wcześniej poznane zwroty, tak by w całym procesie dziecko poczuło się pewniej.

Zapewne wiele osób słyszało już o Metodzie Montessori. W tym numerze znajdziecie obszerny tekst na temat Metody Montessori w nauce języka angielskiego. 

Podobnie jak w poprzednim numerze, nauka jest tu niezwykle zróżnicowana, kolorowa i atrakcyjna dla najmłodszych.

Koniecznie zajrzyjcie również na stronę www.emkids.pl, gdzie znajdziecie szereg ciekawych materiałów dodatkowych, choćby kolorowanek, ale również nagrań w formacie mp3.


Magazyny wydawnictwa Colorful Media niezmiennie cieszą wysokim poziomem, różnorodnością i aktualnością tematyczną, atrakcyjną formą. Gorąco polecam je waszej uwadze, naprawdę warto regularnie z nimi pracować.

22.01.2019

"Muzyka twojej duszy" Agnieszka Lis






Autor: Agnieszka Lis
Wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 16 stycznia 2019






Agnieszka Lis jest kobietą o wielu twarzach. Pisarka, ale i dziennikarka, pianistka, były handlowiec, nauczycielka. Jej książki zdobyły już serca wielu czytelników. Zarówno oni, jak i osoby, które nie miały jeszcze kontaktu z twórczością autorki, powinny sięgnąć po powieść "Muzyka twojej duszy". Jest to bowiem opowieść nietuzinkowa, pełna pasji i emocji, którą szkoda by było przegapić.

Igor pochodzi z prostej, ubogiej rodziny. Jego największym atutem jest inteligencja i chłonny umysł, dzięki któremu ma szansę zdobyć porządne wykształcenie i odbić się od dna. Igor, jak okazuje się z czasem, ma również talent do fotografowania. Czy jego pasja pozwoli mu na godne i dostatnie życie?

Również Elżbieta jest niezwykle utalentowana, nauczyciele kreślą przed nią świetlaną przyszłość znakomitej pianistki. Któregoś dnia poznaje ona Igora. Czy skryty, ale i intrygujący chłopak zdoła zdobyć jej serce? Czy stanie się ważniejszy od muzyki? "Muzyka twojej duszy" to opowieść o pasjach i wyborach, które często są szalenie trudne i wiążą z sobą poważne konsekwencje.

Sięgając po powieść "Muzyka twojej duszy" spodziewałam się miłej i odprężającej lektury, tymczasem autorka zupełnie mnie zaskoczyła. Stworzyła opowieść niebanalną, wręcz przykuwającą do fotela. Historia Igora okazała się być tak przejmująca, że tylko z trudem można było oderwać się od książki przed poznaniem zakończenia. Zarówno Igor, jak i wiele innych postaci zostało nakreślonych z dużą starannością. Chyba nikt nie jest tu "bezbarwny", każdy bohater jest inny i na swój sposób interesujący. Nawet postacie trzecioplanowe mają tutaj swoje pięć minut, jak choćby chłopak, który ma nadzieję ukraść Igorowi torbę. To dość zaskakujące rozwiązanie, muszę jednak przyznać, że sprawdziło się znakomicie. 

To, co chyba najbardziej imponuje w tej książce, to pasja i zaangażowanie, z jakim młodzi ludzie oddają się temu, co kochają najbardziej. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że tak interesująco i wyczerpująco o muzyce można napisać jedynie, jeżeli samemu gra się na instrumencie. I tak Agnieszka Lis zdołała do powieści przemycić ogrom miłości do gry na pianinie i do muzyki w ogóle. Myślę, że bez tego, książka nie byłaby ani w połowie tak dobra. 

"Muzyka twojej duszy" to również opowieść o podejmowaniu wyborów, czasem wpływających na całe dalsze życie, o rozdarciu pomiędzy oddaniu pasji i drugiemu człowiekowi. Bohaterowie książki żyją intensywnie, mocno kochają, mocno też cierpią. Nikt nie pozostaje wobec nich obojętny. Czytelnik zastanawia się, jak to wszystko może się zakończyć, a samo zakończenie jest, jak na tę książkę przystało, również nietuzinkowe i zaskakujące.

"Muzyka twojej duszy" to powieść, której naprawdę warto poświęcić uwagę. Intryguje, wciąga, porusza i na długo pozostaje w pamięci. Polecam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...