16.08.2017

Niemiecki GAMEBOOK z ćwiczeniami Taxi frei?





Autor: Angelika Bohn
Wydawnictwo: Edgard
ISBN: 978-83-7788-724-0
Data wydania: 9.09.2016 

Liczba stron: 216 




"Taxi frei?" to już drugi gamebook wydawnictwa Edgard, jaki miałam przyjemność poznać. Wcześniej czytałam "Near Death Experience" w języku angielskim, a doświadczenie było na tyle pozytywne, że po prostu musiałam się przekonać, jak wypadnie w wersji niemieckiej. Osobom, które jeszcze nigdy nie miały do czynienia w gamebookami wyjaśniam, że jest to książka, w której czytelnik sam może zadecydować o losach bohatera.
 
W tym przypadku jest to taksówkarz Felix, który właśnie zostaje zaproszony na rozmowę w potężnej firmie IT. Szybko wychodzi na jaw, że ten niepozorny człowiek jest również szalenie zdolnym hakerem. Szef firmy, słysząc tę informację, momentalnie proponuje mu stanowisko i zaskakująco wysokie wynagrodzenie. Trudno nie nabrać podejrzeń, że obowiązki Felixa mogą stać w sprzeczności z obowiązującym prawem. Czy powinien więc przyjąć propozycję? To właśnie pierwszy moment w którym sam czytelnik wkracza do akcji i decyduje, jak zachowa się "jego" bohater.

Ta forma nauki po raz kolejny wydała mi się bardzo wciągająca i dostarczyła sporo frajdy. Nawet gdy założyłam, że mój bohater będzie szalenie ostrożny, wpakowałam go w duże tarapaty. Wersje potencjalnych wydarzeń są bardzo zróżnicowane i naprawdę ciekawe. Może być strasznie, śmiesznie, romantycznie - nigdy nie można przewidzieć, na co natraficie.

Jako że książka jest również pomocą do nauki języka niemieckiego, nie zabrakło tutaj słowniczka z trudniejszymi wyrazami, a także ćwiczeń weryfikujących poziom zrozumienia tekstu. Podejrzewam jednak, że podobnie jak ja najpierw ograniczycie się do poznania wszystkich możliwych wersji historii - bardzo trudno jest pohamować ciekawość.


"Taxi frei?" jest przeznaczona dla osób, które opanowały język niemiecki w stopniu średniozaawansowanym i myślę, że ta informacja jest całkowicie adekwatna do słownictwa, z jakim tu się spotkałam. Co więcej, całość napisana jest bardzo współczesnym językiem, dlatego nie mamy wrażenia, że pracujemy z podręcznikiem czy zeszytem ćwiczeń, a z ciekawą powieścią.

Jeżeli jeszcze nie znacie gamebooków, koniecznie skuście się na któryś z oferty Edgarda. Jak już wspomniałam, póki co mogą się nimi cieszyć uczący się języka angielskiego i niemieckiego. To bardzo fajna forma przyswajania nowych słówek i zwrotów, a od dawna wiadomo, że jeśli nauka sprawia przyjemność, to staje się też bardziej efektywna. Zachęcam.

09.08.2017

Business English Magazine nr 60/2017 + Wydanie Specjalne nr 6/2017

Magazyn Business English Magazine po raz pierwszy zakupiłam w 2010 roku i od razu doceniłam jego jakość, poziom i różnorodność zawartych w nim tematów. Od tej chwili minęło już 7 lat, moje zdanie na temat tej pozycji nie zmieniło się jednak ani trochę. Każdy kolejny numer to masa ciekawych artykułów i nowych słówek do opanowania. Praca z magazynem w ogóle mi się nie nudzi i z niecierpliwością wyczekuję nowych wydań. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że tym razem mogę zaprezentować Wam nie tylko nowy numer Business English Magazine, ale również wydanie specjalne, poświęcone coachingowi. Oba na tyle ciekawe, że trudno mi powiedzieć, który z nich poleciłabym w pierwszej kolejności. 

 
Business English Magazine 60:
http://magazynyjezykowe.pl/
http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/263-business-english-magazine-60.html
 
 
O "Superfoods" słyszał już niemal każdy, przede wszystkim jednak Ci, którzy śledzą wszelkie nowinki dotyczące zdrowego odżywiania się. Superfoods to te produkty, które mają na nas wyjątkowo dobroczynny wpływ. Jakie produkty spożywcze zaliczają się do tej elitarnej grupy, przeczytacie już w obszernym aktykule, zarówno w najnowszym numerze magazynu, jak i jego wydaniu specjalnym. Co jeszcze znajdziecie w 60 już numerze?
 
Google, Apple, Amazon - to marki za którymi stoją ogromne pieniądze. Czy wiecie jednak jak wyglądały ich początki? Garaż, rodzinny dom, niewielki internetowy biznes. Te, jak również wiele innych przykładów z magazynu potwierdza, że na dobrą sprawę każdy może stać się milionerem.
 
Aborcja to temat bardzo kontrowersyjny i nieustannie aktualny. W kolejnym artykule będziemy mogli przeczytać, jak ewaluował na przestrzeni lat. Osobom, które wolą bardziej rozrywkowe tematy, polecam przegląd bardzo niekonwencjonalnych aplikacji na smartphona. Czy wiecie chociażby, że istnieje program, który rzekomo odstrasza komary? :-)
 
Osobiście bardzo przypadł mi do gustu tekst na temat Zhou Qunfei, jednej z najbogatszych kobiet w Chinach. Ciężka praca i determinacja sprawiły, że przebiła się przez twardy, "męski" mur, zdobyła znakomite stanowisko i uznanie, na które z całą pewnością sobie zasłużyła.
 
Nazwiska Jobs, Gates czy Zuckenberg są wszystkim doskonale znane. Kojarzą się z wielkimi osiągnięciami, jednak prawda jest taka, że do ich ogromnego sukcesu przyczyniły się inne osoby. Poznajcie "zapomnianych bohaterów" - osoby, których talent pozwolił pewnym firmom wybić się na sam szczyt.
 
To jedynie kilka wybranych tematów, gdybym miała wymienić wszystkie warte uwagi, musiałabym pewnie skopiować cały spis treści. Pamiętajcie też o wszystkich stałych atutach magazynu: słowniczku z najtrudniejszymi słówkami na każdej stronie, dodatkach tematycznych, plikach video i mp3 powiązanych z bieżącym numerem. Materiału jest naprawdę dużo, a jego poznawanie dostarczy Wam wiele satysfakcji.
 
 
 
 
Business English Magazine wyd. spec. 6:
http://magazynyjezykowe.pl/
http://www.kiosk.colorfulmedia.pl/glowna/242-business-english-magazine-coaching.html
 
 
Coaching to temat, którym żywo się interesuję. Tym bardziej ucieszył mnie fakt, że właśnie on stał się tematem przewodnim kolejnego, specjalnego wydania magazynu. W tym numerze zaczniemy od nauki życia tu i teraz, poprzez odkrywanie własnego potencjału i pasji, organizowania pracy, skutecznego planowania, aż do nauki efektywnej relaksacji. Osobiście polecam również wyszczególnione tutaj inspirujące filmy, najlepiej w wersji po angielsku. Warto poczytać też o ciekawych nawykach sławnych i bogatych. Kto wie, być może dzięki nim łatwiej będzie Wam zwlec się z łóżka o świcie, a sprzątanie przestanie być przykrym obowiązkiem?
 
Czy słyszeliście już o duńskiej recepcie na szczęście - hygge? Przeczytajcie o tym, co wpływa na jej skuteczność. Czy w ogóle ma szansę na sukces w takim kraju jak Polska?
 
Chciałabym także zwrócić uwagę na stałe elementy magazynu, takie jak dialogi i ćwiczenia znajdujące się na końcu każdego magazynu. Dzięki nim możemy zapoznać się zarówno z życiowymi przykładami wykorzystania specyficznego słownictwa, jak i zweryfikować stopień przyswojenia nowego słownictwa.
 
 
Business English Magazine to niezmiennie gwarnacja wysokiego poziomu i bardzo interesującej tematyki. Biorąc pod uwagę, jak długo istnieje na polskim rynku, wierzę, że jej atuty doceniło już wielu czytelników. Najwyższy czas, by do nich dołączyć. Gorąco zachęcam!
 

07.08.2017

"Jakoś to będzie. Szczęście po polsku" Beata Chomątowska, Dorota Gruszka





Wydawnictwo: Znak

data wydania: 19 lipca 2017
ISBN: 9788324045457
liczba stron: 352





 
 
 
W ostatnich latach bardzo modne stało się ... bycie szczęśliwym. Kolorowe magazyny karmią nas wizerunkami osób spełnionych zarówno prywatnie, jak i zawodowo, a przy tym wszystkim świetnie wyglądających. Nie wypada narzekać, bo to oznaka nieporadności. Liczne poradniki i coraz to nowsze "filozofie" podpowiadają nam, co zrobić, by stać się szczęśliwym. Spoglądając na okładkę "Jakoś to będzie" obawiałam się, że będzie ona powielać to, co znaleźć można w wielu innych pozycjach, z tą małą różnicą, że tym razem będziemy utrzymywać, że to "polskie". Zawartość nie potwierdziła moich obaw, trzeba jednak zadać sobie pytanie, czy to dobrze, czy źle.

Książeczka została bardzo ładnie wydana. Kompaktowy rozmiar, twarda okładka, liczne zdjęcia sprawiają, że może stanowić bardzo sympatyczny prezent. W moim przekonaniu nie będzie to jednak upominek dla osoby, która pragnie się dowiedzieć, co robić, by być szczęśliwą, a raczej dla osoby, której chcielibyśmy przypomnieć, że życie jest piękne. Bo choć okładka sugeruje, że dowiemy się nieco więcej na temat filozofii szczęścia panującej w naszym kraju, w środku o niej samej znajdziemy naprawdę niewiele, co najwyżej zapewnienie pod koniec rozdziałów, że nadal jest mowa o "jakoś to będzie". Osobiście ten fakt zupełnie mnie nie martwi, myślę jednak, że tytuł jest zupełnie nietrafiony. O wiele bardziej przemawiałby do mnie "Piękno wokół Ciebie" czy może nawet bardziej "Witamy w Polsce".

Czego więc spodziewać się po tej książeczce? Na kolejnych stronach autorzy opowiedzą Wam o tym, jacy są Polacy i jakie wyznają wartości. Otrzymacie również informacje na temat niezwykłych zakątków w Polsce. I tak przykładowo przeczytamy tu o wyjątkowym traktowaniu chleba w naszym kraju (a nawet poznamy na niego przepis), o niezwykłości wigilijnych obchodów, o bogactwie naszego języka, różnorodności gwar, pięknie kaszubskich haftów czy dostojności dębu Bartka. Każda kolejna strona przypomina nam o rzeczach, które są blisko nas i którymi warto się zachwycić. Bo aby odkryć wyjątkowość wcale nie trzeba wyruszać w daleką podróż, a raczej dokładnie rozejrzeć się wokół siebie. Myślę, że w dzisiejszych czasach każdy z nas potrzebuje takiego "przypominacza". Czegoś, co uświadomi nam, że nasze życie nie ogranicza się tylko do pracy, jedzenia i spania.

Co prawda książka nie stanowi dla mnie odpowiedzi na coraz bardziej popularne hygge, podpowiada jednak, co zrobić, by nasze życie stało się bardziej pełne i wyjątkowe. Autorzy mówią o rzeczach bardzo oczywistych, ale paradoksalnie tak często lekceważonych. Książka powinna więc zainteresować przede wszystkim tych, którzy pragną poczuć się nieco lepiej we własnej skórze. Nie trzeba wydawać masy pieniędzy na egzotyczne podróże, czy ekstrymalne doznania, by poczuć się lepiej. Zachęcam.

28.07.2017

"Klub Porcelanowej Filiżanki" Vanessa Greene



Autor: Vanessa Greene
Tłumaczenie: Barbara Górecka
Seria: Leniwa Niedziela
Wydawnictwo: Świat Książki
tytuł oryginału: The Vintage Teacup Club
data wydania: 6 listopada 2013
ISBN: 9788379432356
liczba stron: 320






Seria "Leniwa niedziela" skupia lekkie i przyjemne książki obyczajowe, w sam raz na spokojne popołudnie, czy wieczór przy herbacie. Jak w przypadku każdej serii, znaleźć w niej można zarówno małe perełki, jak i książki niesamowicie ... nudne. Niestety w moim przekonaniu "Klub Porcelanowej Filiżanki" zalicza się do tej drugiej grupy.

Jenny, Maggie i Alison to trzy kobiety, które na dobrą sprawę nie mają z sobą nic wspólnego. Zapewny nigdy by się nie poznały, gdyby nie zabawne spotkanie na targu staroci. Wszyskie trzy tracą głowę dla tych samych, klimatycznych filiżanek. Spontanicznie decydują się kupić je wspólnie. Potrzeba dzielenia jest dobrym pretekstem do kolejnych spotkań. Rodzi się przyjaźń, która każdej z nich będzie bardzo potrzebna...

Ogólny zarys książki zapowiada się całkiem ciekawie. Dodatkowo zachęca bardzo sympatyczna okładka, która wręcz zapewnia nas, że przy powieści spędzimy cudowne, spokojne chwile. Niestety, chwile okazały się tak spokojne, że momentami trzeba było uważać, by przy książce nie zasnąć. Choć w życiu trzech kobiet dzieje się naprawdę wiele, trudno odczuć jakiekolwiek emocje.

Powieść reklamowana jest jako historia o damskiej przyjaźni, jednak tejże jest w książce bardzo mało. Kolejne rozdziały to opis losów poszczególnych kobiet, które tylko od czasu do czasu się spotykają. Trudno mówić tu o dużej zażyłości, czy wgłębianiu się w problemy. Wszystko jest bardzo powierzchowne. Problemów jest sporo, jednak żadnemu nie poświęcono dostatecznej uwagi.

Każda ocena książki jest bardzo subiektywna, jest więc niemal pewne, że znajdą się czytelnicy, którym styl Vanessy Greene będzie bardzo odpowiadać. Osobiście zdecydowanie nie zaliczam się do tej grupy, a książkę zaliczam do co najwyżej przeciętnych. Żadna z bohaterek nie zaskarbiła mojej sympatii, nie przejęłam się żadnym z problemów. Było, minęło i z pewnością nigdy więcej nie wróci. Książki nie odradzam ale i nie polecam. Na rynku znajdziecie całą masę książek, które bardziej zasługują na to, by spędzić z nimi leniwy dzień.

25.07.2017

"Cena za honor" Piotr Pochuro





Wydawnictwo: Bellona
data wydania: 19 stycznia 2012
ISBN: 978-83-111-2208-6
liczba stron: 160




 
 
Piotr Pochuro (pseudonim literacki) jest byłym funkcjonariuszem policji. Początkowo pełnił służbę w Oddziałach Prewencji Policji oraz w Batalionie Patrolowo-Interwencyjnym Komendy Stołecznej Policji w Warszawie. W latach 1995-1999 służył w wydziale kryminalnym jednej z komend rejonowych w Warszawie. Do jego zadań należało zajmowanie się sprawami dotyczącymi zabójstw, wymuszeń "haraczy", napadów. Od 2000 do 2005 r. służył w strukturach Komendy Głównej Policji jako funkcjonariusz operacyjny Centralnego Biura Śledczego w Wydziale do Walki ze Zorganizowaną Przestępczością Narkotykową. Po odejściu ze służby, szybko uświadomił sobie, że ma za dużo wolnego czasu. Poświęcił się pisarstwu, początkowo jedynie dla własnej satysfakcji. Wkrótce okazało się, że jego słowa trafiają w gusta czytelników. Na swoim koncie ma już trzy powieści kryminalne. Wszystkie spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem.

Bzyk, policyjny detektyw prowadzi działania przeciw handlarzom narkotyków. Ma szansę postawić przed sądem wszystkie osoby odpowiedzialne za przestępczy proceder. Jego poczynania nie mogą przejść bez echa. Jest ktoś, kto nie chce dopuścić do zniszczenia swojego imperium. Ten ktoś uruchamia wszystkie swoje wpływy, aby powstrzymać policjanta. Czy walka dobra ze złem będzie miała szczęśliwe zakończenie?

Sam opis fabuły nie zapowiada niczego, z czym nie mielibyśmy do czynienia w wielu innych książkach z tego gatunku. Tym większe jest zaskoczenie, gdy rozpoczynamy lekturę i uświadamiamy sobie, jak trudno jest nam się od niej oderwać. Jest coś w stylu pisarza, co trafia bezpośrednio do serca czytelnika i sprawia, że ten bardzo pragnie poznać zakończenie tej historii. Być może to fakt, że Pochuro nie jest jedynie teoretykiem, ale również praktykiem i właśnie dzięki temu jego teksty wydają się być tak autentyczne? Autor bardzo wiarygodnie oddaje realia, w których pracują policjanci. Zwraca uwagę na wiele niedogodności, z jakimi zmagają się na codzień: brak podstawowego sprzętu do pracy, nieprecyzyjne przepisy, brak wiedzy wśród prokuratorów i sędziów na temat ważnych aspektów funkcjonowania policji. W "Cenie za honor" nie ma przewlekłych opisów, każde słowo wydaje się być potrzebne. Taki styl często nazywamy "męskim" - jest zwięźle i dosadnie, ale i wymownie.

Dynamiczna akcja i niewielkie gabaryty książki sprawiają, że czyta się ją wręcz błyskawicznie. Zakończenie mile zaskakuje i sprawia, że powieść wybija się spośród podobnych sobie książek. Osobiście odniosłam wrażenie, że autor próbuje przedstawić przeciętnego policjanta w sposób przesadnie pozytywny. Być może w ten sposób próbuje podziękować mu za to, że w ogóle jest i znosi trudy często frustrującej pracy? Nie zmienia to faktu, że lektura "Ceny za honor" dostarcza sporo dobrej rozrywki. Miło sięgnąć po tekst kogoś, kto zna się na rzeczy. Dlatego też zachęcam do lektury.

21.07.2017

"W ofierze Molochowi" Åsa Larsson




Tłumaczenie: Beata Walczak-Larsson
Cykl: Rebeka Martinsson (tom 5)   
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
tytuł oryginału: Till offer åt Molok
data wydania: 24 stycznia 2013
ISBN: 978-83-0305028-6
liczba stron: 368




Åsa Larsson to pisarka, której z pewnością nie trzeba przedstawiać fanom skandynawskich kryminałów. Jej pierwsza powieść z cyklu z Rebeką Martinsson pt. "Burza z krańców ziemi" zdobyła nagrodę dla najlepszego szwedzkiego kryminalnego debiutu. Powieść "W ofierze Molochowi" została uznana przez Szwedzką Akademię Kryminału za najlepszą szwedzką powieść kryminalną 2012 roku. Nic więc dziwnego, że Larsson stała się jedną z najbardziej poczytnych autorek, przez niektórych nazywaną nawet królową skandynawskiego kryminału.

Pewnej niedzieli, we własnym domu, zostaje bestialsko zamordowana starsza kobieta. Siedmioletni wnuk zmarłej, Marcus, zostaje odnaleziony w pobliskim lesie, niestety, nie potrafi wyjaśnić, co się stało. Wkrótce okazuje się, że w rodzinie chłopca już częściej dochodziło do śmierci w bardzo dziwnych okolicznościach. Niektórzy twierdzą nawet, że nad całą rodziną ciąży fatum. Rusza śledztwo, którym kieruje prokuratorka Rebeka Martinsson. Gdy zostaje jej odebrane, kobieta zaczyna śledzić mordercę na własną rękę. Czy zdoła uchronić chłopca przed kolejnym nieszczęściem?

Akcja powieści toczy się dwutorowo. Na przemian śledzimy teraźniejsze wypadki, jak też zdarzenia z początku XX wieku. Wtedy to skromna nauczycielka, Elina Petterson, poznaje i wchodzi w związek z ówczesnym dysponentem i pryncypałem Kiruny, Hjalmarem Lundbohmem. Jeszcze nie wie, jak tragiczna w skutkach będzie dla niej ta decyzja...

Dwutorowy sposób prowadzenia akcji nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, tym razem jednak sprawdza się znakomicie. Czytelnik nie może się doczekać chwili, gdy odkryje tajemnicę prostej nauczycielki, od której rozpoczęło się rzekome "fatum". Z ogromnym napięciem czeka też na rozwój bieżących zdarzeń, tym bardziej, że szybko okazuje się, że życie małego Markusa nadal jest zagrożone. Nie ulega też wątpliwości, że to właśnie z małym chłopcem czytelnik czuje się najsilniej związany emocjonalnie.

Åsie Larsson należą się brawa zarówno za bardzo dobre kreacje bohaterów, jak również interesujące tło wydarzeń. Szczególnie przypadły mi do gustu opisy różnic społecznych, z jakimi spotykała się Elina Petterson, obraz ludzi prostych ale bardzo zaradnych, niestety często traktowanych bardzo niesprawiedliwie.

Zakończenie, a konkretniej motywy współczesnej zbrodni, wydały mi się lekko przekombinowane, nie zmienia to jednak faktu, że powieść czytało się bardzo dobrze. Åsa Larsson jest utalentowaną pisarką, dobrze wie jak stworzyć solidną i wciągającą powieść kryminalną. Bardzo cenię sobie kryminały, które oferują coś więcej niż zbrodnię i schwytanie sprawcy. "W ofierze Molochowi" trafia w moje gusta, dlatego też polecam ją Waszej uwadze.

18.07.2017

"Lśnienie" Stephen King



Autor: Stephen King
Tłumaczenie: Zofia Zinserling
Cykl: Lśnienie (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
tytuł oryginału: The Shining
data wydania: 2016
ISBN: 9788380694422
liczba stron: 543




"Lśnienie" Stephena Kinga zdaniem wielu czytelników stanowi literacki horror wszechczasów. Nawet jeśli nie popieramy tej tezy, trudno nie docenić jego wpływu na cały gatunek literacki. Kto wie, być może żyjemy obecnie w czasach, gdy tego typu książka nie potrafi już aż tak wstrząsnąć i przerazić jak kiedyś. Mimo to nawet dzisiaj trudno odmówić Kingowi wyobraźni, umiejętnego budowania napięcia i dreszczyku autentycznych emocji.

Były nauczyciel, Jack Torrance, otrzymuje prace dozorcy w opuszczonym na czas zimowy górskim hotelu. Liczy na to, że w tym spokojnym, odciętym od reszty świata miejscu odnajdzie chęć do skończenia długo pisanej już powieści. Faktycznie, wystarczy kilka dni by cała rodzina zdana była wyłącznie na siebie. Niedługo po tym, gdy śnieg odcina im drogę ucieczki, obdarzony telepatycznymi zdolnościami Danny, pięcioletni syn Jacka, odkrywa, że hotel jest nawiedzony. Duchy zdają się mieć szczególny wpływ na jego ojca. Szybko staje się jasne, że w tym miejscu rozegra się walka na śmierć i życie...

O "Lśnieniu" napisano już tak wiele, że po prostu nie sposób napisać o nim czegoś nowego. Na dobre wpisał się do klasyki horroru i sprawił, że wielu gości unika w hotelach pokoju o numerze 217. Fantastyczna ekranizacja z niepowtarzalnym Nicholsonem przysporzyła mu kolejnych fanów i sprawiła, że o Kingu usłyszeli nawet ci, którzy księgarnie omijają szerokim łukiem. Jak już wspomniałam, książka nie przeraża już tak jak kiedyś, no chyba, że jest jedną z pierwszych w tym gatunku, jaką czytamy. Mimo to dostarcza czytelnikowi sporo emocji i z ogromną łatwością trafia do ludzkiej wyobraźni. Jest coś w stylu Kinga, co sprawia, że jego książki czyta się tak, jakby oglądało się interesujący film. Plastyczne opisy, nastrojowe tło, budowanie napięcia, efektowne zwroty akcji - wszystko jest idealnie zgrane. Choć książka jest dość obszerna, czyta się ją bardzo szybko. Zapewnie niejedna osoba zdecyduje się dla niej zarwać noc.

Niektórzy uważają Kinga za absolutnego mistrza, do innych zupełnie nie przemawia. Niezależnie od tego, jaki mamy do niego stosunek, myślę, że istnieją książki, które powinno się poznać i "Lśnienie" zdecydowanie jest jedną z nich. To historia, która działa na wyobraźnię czytelnika i wyzwala w nim szereg emocji. Jedna z najciekawszych powieści w dorobku pisarza, dlatego też zachęcam do lektury.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...