25.05.2018

Business English Magazine 65/2018


Piękna pogoda sprzyja ogólnemu rozleniwieniu i skutecznie odciąga od nauki. W takich chwilach warto postawić na sprawdzone materiały, naukę, która łączy się z rozrywką, połączenie przyjemnego z pożytecznym. Moja propozycja to oczywiście Business English Magazine, czasopismo dzięki któremu nieustannie możecie pracować nad znajomością języka angielskiego, jednocześnie dowiadując się wielu ciekawych szczegółów na temat otaczającego Was świata.

Za nami najbardziej ekscytujący ślub tego roku, amerykańska aktorka poślubiła angielskiego księcia. Skoro emocje nieco opadły, warto dowiedzieć się czegoś na temat fenomenu całej rodziny królewskiej. Królowa zdaje się stanowić markę samą w sobie. Co sprawia, że od lat może szczycić się tak mocną pozycją, jaki skrywa się za nią majątek? Brytyjska rodzina królewska jak zawsze intryguje i zaskakuje...

Żyjemy w bardzo stresujących czasach, ciągły pośpiech skutecznie utrudnia nam życie i często negatywnie wpływa na nasze zdrowie. W najnowszym numerze BEM będziecie mieli okazję poznać Kelly McGonigal, kobietę, która stara się udowodnić, że ... ze stresem można się zaprzyjaźnić i może się on dla nas stać pozytywnym motywatorem.

Ameryka to miejsce, w którym zwykły pucybut może stać się milionerem. To właśnie tu powstało wiele znakomitych firm, w których ludzie mogą zrobić zawrotną karierę. To również tutaj pojawiły się przedsiębiorstwa, w których praca staje się prawdziwym koszmarem. Koniecznie przeczytajcie o miejscach, w których zdecydowanie nie chcielibyście pracować.

W najnowszym numerze magazynu pojawiło się oczywiście o wiele więcej ciekawych artykułów, wiele z nich możecie ściągnąć w wersji audio, co również stanowi dobry trik w dni, gdy brakuje nam chęci do nauki. Nieustannie zachęcam do rozpoczęcia przygody z tym magazynem. Tak niewiele potrzeba, by udało się Wam połączyć przyjemne z pożytecznym. Naprawdę warto!

23.05.2018

"Ja chyba zwariuję!" Agata Przybyłek



Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 9 maja 2018
ISBN: 9788379769001
liczba stron: 384










Pogodne dni sprzyjają czytaniu książek lekkich, romantycznych i zabawnych. Najnowsza powieść Agaty Przybyłek pojawiła się więc w idealnym momencie. I co tu kryć, choć jest to niby lekka, niezobowiązująca komedia romantyczna, wszystko niemal idealnie się tu ze sobą harmonizuje, a książka zdecydowanie warta jest Waszej uwagi.

Tytuł książki jest idealnie powiązany z miejscem, w którym rozgrywa się wiele scen powieści, a mianowicie... ze szpitalem psychiartycznym. Miejsce niby przygnębiające i smutne, a wystarczyło dobrać przewrotny tytuł, by zrobiło się o wiele weselej. Podobnie rzecz ma się z główną bohaterką, Niną. W gruncie rzeczy historia jej życia na pierwszy rzut oka przypomina dramat. Kobieta sama wychowuje dwójkę dzieci, jej były mąż zajmuje się nimi tylko wtedy, gdy kobieta grozi mu wyciągnięciem konsekwencji z niepłaconych alimentów. Choć rodzina pomaga jej jak może, Nina żyje w wiecznym stresie i pośpiechu, nieustannie ściągając na siebie gniew nauczycielek w szkole dzieci lub przełożonych w pracy. Sama praca również dostarcza jej powodów do zmartwień. Stanowisko salowej w szpitalu psychiatrycznym pozwala jej co prawda zapewnić dzieciom skromny byt, jednak niezdrowe zainteresowanie ze strony jednego z pacjentów sprawia, że kobieta boi się własnego cienia i przelewa wiele łez. Sytuacja wydaje się być już naprawdę ciężka, a tu jeszcze dochodzi matka, która nieustannie wmawia córce nadwagę i nieumiejętność w nawiązywaniu kontaktów z płcią przeciwną. Jeśli wziąść to wszystko pod uwagę, naprawdę trudno uwierzyć, że trzymamy w ręku komedię romantyczną. A jednak, Agata Przybyłek udawadnia, że nie ma sytuacji, na którą nie można by spojrzeć z przymrużeniem oka. Losy Niny przedstawione są w taki sposób, że czytając o nich po prostu trzeba się uśmiechać. Gdy na scenie pojawia się sympatyczny, choć znerwicowany lekarz, od razu wiadomo, że wcześniej czy później tę dwójkę coś połączy. Ta oczywistość jednak wcale nie odstrasza. To podobnie jak oglądając dobrze nakręconą komedię romantyczną w telewizji - szybko orientujemy się kto z kim, a mimo to świetnie się przy niej bawimy.

W książce "Ja chyba zwariuję!" znajdziecie sporo przezabawnych, nieco przerysowanych postaci. Trudno nie wspomnieć tu o nadopiekuńczych rodzicielkach, które w jednej chwili potrafią przewrócić życie swoich dzieci do góry nogami. Jest pogodnie, barwnie, zabawnie, nic więc dziwnego, że książkę czyta się nadzwyczaj szybko, a po jej zakończeniu od razu ma się ochotę sięgnąć po kolejną książkę Agaty Przybyłek. Niewątpliwie należy ona do najbardziej utalentowanych współczesnych autorek komedii romantycznych. "Ja chyba zwariuję!" to książka pełna zabawnych dialogów, humorystycznych spostrzeżeń na temat różnych postaw życiowych i relacji między rodzicami i dziećmi. Powieść wydaje się być pełna oczywistości, a mimo to nie jest ani trochę banalna i dostarcza sporej dawki rozrywki. Warto po nią sięgnąć i zacząć wierzyć, że zawsze da się wybrnąć nawet z bardzo skomplikowanej sytuacji. Taki zastrzyk radości i pozytywnej energii jest czasem potrzebny każdemu z nas, dlatego zachęcam do lektury tej zaskakująco udanej historii.

21.05.2018

"Może kiedyś innym razem" Joanna Gawrych-Skrzypczak



Autor: Joanna Gawrych-Skrzypczak
Wydawnictwo: Czwarta Strona
data wydania: 18 kwietnia 2018

Ilość stron: 365







Nie od dzisiaj wiadomo, że dobra okładka jest jedną z najlepszych rekomendacji dla książki. To najczęściej właśnie ona sprawia, że decydujemy się na zakup powieści autora zupełnie nam nieznanego. Spoglądając na nią mamy wrażenie, że poniekąd już wiemy, jaka będzie to historia i czy ma szanse nam się spodobać. Wydawnictwo Czwarta Strona zdaje się doskonale znać tę regułę i pewnie dlatego powieść "Może kiedyś innym razem" zaopatrzyło w okładkę delikatną i klimatyczną. Od razu dobrze nam się kojarzy i stanowi obietnicę subtelnej i nieco romantycznej historii. Czy oczekiwania potwierdzą się po otwarciu książki? O tym już za moment.

Bohaterkami powieści są dwie przyjaciółki, Anna i Aśka. Anna jest właścicielką pensjonatu i stadniny koni, kobietą której do pełni szczęścia potrzeba jeszcze nieco miłości. Z tą jednak nie jest tak prosto. Z kolei Asia wiedzie w miarę spokojne i ustabilizowane życie. Mieszka w urokliwym domu, otrzymanym w spadku po ciotce, której prawdę mówiąc Aśka wcale dobrze nie znała. Gdyby nie intrygująca wizyta pewnego notariusza, kobieta pewnie nigdy nie zainteresowałaby się przeszłością swojej krewnej. Jedna rozmowa, a właściwie jedno zdanie, które przekazuje jej mężczyzna, kompletnie przewraca jej poukładane, spokojne życie.

W tym miejscu warto wspomnieć, że Joanna Gawrych-Skrzypczak wydała wcześniej powieść "Księżyc jest kobietą", przybliżającą nam perypetie miłosne Anny. Jeżeli więc ważna jest dla Was chronologia, swoją przygodę z tą autorką powinniście zacząć właśnie od tej pozycji. Mogę Was jednak zapewnić, że jej znajomość nie jest niezbędna do lektury "Może kiedyś innym razem". Książki stanowią dla siebie raczej rodzaj uzupełnienia, nie stanie się więc nic złego, jeśli poznacie je w odwrotniej kolejności.

Powieść oparta jest na dość popularnym schemacie. Bohaterka książki odkrywa coś, co staje się dla niej furtką do niesamowitych historii z przeszłości. I choć tego rodzaju książek jest naprawdę wiele, zaskakująco dobrze się sprawdzają, a "zapomniane" historie nieustannie urzekają czytelników. Nie inaczej jest w tym przypadku. Tragiczne, wojenne losy krewnych Asi poruszają i pobudzają naszą wyobraźnię. To właśnie one stanowią najmocniejszą stronę tej powieści, to głównie dla nich "połykamy" kolejne rozdziały. 

Współczesność nie jest może tak dramatyczna i spektakularna, została jednak całkiem dobrze skonstruowana, poniekąd łatwo przewidzieć pewne wydarzenia, ale i tak całkiem przyjemnie się o nich czyta. Liczba bohaterów nie jest szczególnie duża, łatwo więc rozeznać się w sytuacji i skupić na perypetiach dwóch przyjaciółek. Całość napisana jest łatwym, przyjemnym językiem i w moim odczuciu bardzo dobrze harmonizuje się z oczekiwaniami czytelnika, spoglądającego na jej okładkę.

"Może kiedyś innym razem" to bardzo sympatyczna i klimatyczna opowieść dla wielbicielek powieści obyczajowych. Jej najmocniejszym atutem jest przejmująca historia z przeszłości i choćby dla niej warto poznać tę książkę. W sam raz na odprężający wieczór w ulubionym fotelu. Zachęcam.

17.05.2018

"Tamta dziewczyna" Erica Spindler




Autor: Erica Spindler
Tłumaczenie: Jacek Żuławnik
Wydawnictwo: Edipresse Książki
data wydania: 28 lutego 2018
ISBN: 9788381173100
liczba stron: 304








Erica Spindler jest amerykańską pisarką, autorką licznych powieści z gatunku thillera romantycznego. Jej praca odznaczona została wieloma wyróżnieniami, nic więc dziwnego, że zdobyła serca czytelników na całym świecie. Jej książki regularnie pojawiają się też na amerykańskich listach bestsellerów. Nie inaczej stało się z "Tamtą dziewczyną", ciepło przyjętą zarówno przez krytyków, jak i czytelników.

Miranda Rader, funkcjonariuszka policji w Harmony w stanie Luizjana, musiała sobie ciężko zapracować na uznanie ze strony współpracowników. Mało kto wierzył, że ta pochodząca z biednej dzielnicy dziewczyna ma przed sobą jakąś przyszłość. Niegdyś notorycznie wpadająca w tarapaty imprezowiczka, zdaje się mieć bardzo solidną pozycję i dobre perspektywy kariery. Niestety wszystko zmienia się w chwili, gdy zostaje wezwana do pewnego morderstwa. Ofiarą okazuje się ceniony i cieszący się ogólną sympatią wykładowca. To, co jednak porusza Mirandę, to wycinek z gazety, znaleziony na miejscu zbrodni. Dotyczy on pewnego wydarzenia, które od lat próbowała wyprzeć z pamięci. Otwiera się skrzynka z masą bolesnych wspomnień i zagadką, którą wreszcie należy rozwiązać.

Pomysł na książkę jest bardzo udany. Historia dziewczyny, która zawsze była na bakier z prawem, za co z czasem płaci słoną cenę, od razu działa na wyobraźnię. Momentami ma się wrażenie, że Mirandę w ogóle nie interesuje, kto stoi za morderstwem poważanego wykładowcy, a jedynie rozwikłanie zagadki z przeszłości, to jednak nie stanowi żadnego mankamentu, bowiem właśnie ta część opowieści jest zdecydowanie najciekawsza. Przyznam, że dość długo miałam pewne podejrzenia co do tożsamości mordercy i wszystko zdawało się potwierdzać moją teorię. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy autorka zakręciła kołowrotkiem i nagle można było odnieść wrażenie, że za przestępstwem może stać niemal każdy bohater książki. To oczywiście również przemawia na korzyść powieści. 

Całość czyta się bardzo szybko, może nie ma tu zbyt wielu wątków pobocznych, ale fabuła jest i tak całkiem nieźle zbudowana, autorka umiejętnie buduje napięcie i wprowadza ciekawe zwroty akcji. To wszystko sprawia, że historię czyta się z dużą przyjemnością i trochę żal, gdy wszystkie zagadki zostają wreszcie rozwikłane. "Tamta dziewczyna" to dobra pozycja dla fanów lekkich, poniekąd rozrywkowych thillerów. Nie ma tu zbyt wielu frapujących problemów, jest za to ciekawa, warta poznania historia. Zachęcam więc do jej lektury.

30.04.2018

"Angielski W firmie i w biznesie." Poziom A2-B1




ISBN: 978-83-6588-406-0
Data wydania: październik 2017
Stron: 136
Poziom: A2-B1







Od wielu lat znajomość języka angielskiego stanowi jeden z podstawowych wymogów dla wielu pracodawców z bardzo różnorodnych branży. I nie mamy tu na myśli umiejętności przedstawienia się i porozmawiania o pogodzie, a komunikację na tematy zawodowe. Kurs "Angielski W firmie i w biznesie." stanowi bardzo dobry wstęp do opanowania właśnie takiego słownictwa. Mogą po nią sięgnąć już osoby, które opanowały podstawy języka (poziom A2).


Kurs składa się z podręcznika i płyty CD. W sumie liczy sobie 16 rozdziałów, poświęconych takim tematom jak aplikowanie na nowe stanowisko, rozmowa kwalifikacyjna, przekładanie spotkań czy też awans. Każdy rozpoczyna zestaw słówek do opanowania, po czym mamy do przeczytania (i/lub odsłuchania) dłuższy tekst. Po zapoznaniu się z tekstem należy wykonać krótki test weryfikujący poziom jego zrozumienia. Kolejne ćwiczenia pomagają nam przyswoić nowe słówka, ich zastosowanie w zdaniach. Każdy rozdział kończy się małą ciekawostką, a co kilka rozdziałów mamy możliwość wykonać ćwiczenia powtórzeniowe. 

Całość jest bardzo kompaktowa i mam tu na myśli zarówno format książki, która bez problemu zmieści się do mniejszej torebki, ale również prezentację samego materiału. Myślę więc, że jest to pozycja idealna dla osób rozpoczynających swoją przygodę z angielskim biznesowym. Kurs nie zniechęci nas nadmierną ilością materiału do opanowania, ale też pozwoli w krótkim czasie zrobić widoczne postępy. Płyta CD pozwoli nam osłuchać się z językiem i szkolić prawidłową wymowę. Warto również wspomnieć, że w podręczniku znalazło się miejsce na prezentację podstawowych reguł gramatycznych, dzięki czemu zawsze będziecie je mieli pod ręką.

Podsumowując kurs "Angielski W firmie i w biznesie." to dobra pozycja dla osób, które w możliwie krótkim czasie pragną poszerzyć swoją znajomość języka angielskiego o tematy bardziej zawodowe. Szereg ćwiczeń, jak i płyta CD, pozwalają na wszechstronną i samodzielną naukę. To wszystko otrzymujemy za bardzo przystępną cenę. Warto rozważyć zakup na stronie https://www.jezykiobce.pl na której bardzo często można spotkać się z atrakcyjnymi rabatami. Zachęcam.

27.04.2018

Business English Magazine nr 64




Business English Magazine to magazyn dla ludzi aktywnych i otwartych na świat oraz dla wszystkich, którym w pracy potrzebny jest język angielski biznesowy. Słowo "biznesowy" w tytule nie powinno Was jednak przerażać, w środku znajdziecie bowiem teksty na wiele interesujących tematów. Specjalistyczne słownictwo przyswajane jest niemal mimochodem. Magazyn od lat reprezentuje bardzo dobry poziom, nie inaczej jest z jego 64 wydaniem. Co możemy znaleźć w środku? O tym już za moment.

Redaktorzy BEM zabierają nas w podróż do dwóch fascynujących zakątków świata i prawdę mówiąc trudno mi zdecydować, który z nich jest bardziej interesujący. Rwanda kojarzy nam się z biedą i wojną, tym bardziej zaskakujący wydaje się artykuł o pozytywnych zmianach, jakie tam następują. Nowa Zelandia zaś fascynuje od dawna, nadal wiemy jednak o niej stosunkowo niewiele. Tym bardziej warto poświęcić parę chwil na lekturę obszernego tekstu na jej temat.

Brytyjska rodzina królewska cieszy się właśnie z przyjścia na świat kolejnego maleństwa, społeczeństwo jednak nadal żyje przede wszystkim zbliżającym się ślubem księcia Harry’ego i Meghan Markle. Wybranka księcia budzi wiele kontrowersji. Łatwiej to zrozumieć zapoznając się z artykułem na jej temat, w którym znajdziecie między innymi informacje na temat jej przeszłości.

W magazynie nie zabrakło też innych ciekawych tematów, choćby tekstu na temat płyt winylowych, które zaskakująco dobrze trzymają się na rynku, czy też nowego trendu w modzie - produkcji odzieży dziecięcej w rozmiarach ... dla dorosłych. Jak zwykle możemy sobie ściągnąć wiele plików z nagraniami artykułów, a także obejrzeć kilka filmików powiązanych tematycznie z bieżącym magazynem. Do dyspozycji mamy także specjalny dodatek tematyczny, tym razem na temat żywności organicznej. Do tego dochodzą jeszcze dialogi z miejsca pracy i krótkie ćwiczenia. Wszystko urzymane jest tradycyjnie na wysokim poziomie, możemy więc być pewni, że magazyn zapewni nam ładnych parę godzin intensywnej, ale i interesującej pracy. Zachęcam do lektury.

25.04.2018

"Co Pan na to Doktorze z sieci?" Anna Krysiukiewicz Fenger, Katarzyna Koper



Autorzy: Anna Krysiukiewicz Fenger, Katarzyna Koper
Wydawnictwo: Edipresse Książki
data wydania: 7 grudnia 2017
ISBN: 9788381171571
liczba stron: 224




Marzeniem każdego rodzica jest, by jego pociecha rozwijała się zdrowo i bezproblemowo. Jesteśmy gotowi zrobić niemal wszystko, by zapewnić dziecku prawidłowy rozwój. Niestety nikt z nas nie jest specjalistą w każdej dziedzinie, dlatego często, podejmując ważne dla dobra malucha decyzje, musimy opierać się na wiedzy i opinii innych osób. W idealnym świecie, w razie jakichkolwiek wątpliwości, moglibyśmy sięgnąć po telefon i wybrać numer specjalisty, który byłby w stanie udzielić nam wyczerpującej odpowiedzi na każde pytanie. Rzeczywistość wygląda oczywiście inaczej. Czasem opieramy się na wiedzy naszych rodziców czy znajomych. O wiele częściej jednak ... wpisujemy nasze pytania w internetową wyszukiwarkę... Rozwiązanie wydaje się niemal idealne. Google zna odpowiedź na praktycznie każde pytanie, jest dostępny o każdej porze dnia i nocy, a do tego jego porady są całkowicie bezpłatne. Cóż, wszystko było by piękne, gdyby informacje zawsze tworzyły osoby kompetentne w danym temacie. Niestety, o wiele łatwiej natknąć się na wypowiedzi osób, które nie posiadają choćby podstawowej wiedzy, a jedynie PRZEKONANIE, że w danym temacie mają coś do powiedzenia. W rezultacie, opierając się na radach "internetowych specjalistów", można dziecku nawet bardziej zaszkodzić niż pomóc. Właśnie z tego powodu tak ważne było, by pojawiła się taka książka jak "Co Pan na to Doktorze z sieci?".

Jej autorki: lekarz pediatra z dużym doświadczeniem zawodowym oraz dziennikarka specjalizująca się w tematach o zdrowiu, postanowiły rozprawić się z problemami, które najczęściej trapią rodziców. Znalazło się więc tu miejsce na kwestię antybiotyków, alergii, szczepień, otyłości czy też odporności maluchów. Każdy temat to osobny rozdział, rozpoczynający się cytatami znalezionymi w internecie. Zdarza się, że cytaty już wzajemnie się wykluczają - to mały dowód na to, że musimy bardzo uważać porady, z jakimi stykamy się w sieci. Dalsza część to już szereg bardzo przydatnych informacji i wyjaśnień, podzielonych na małe bloki (forma pytanie-odpowiedź). Co prawda można czytać tylko odpowiedzi na najbardziej interesujące nas pytania, osobiście jednak zachęcam do choć jednokrotnego przeczytania książki od deski do deski. Okazuje się bowiem, że często sami postępujemy w oparciu o własne doświadczenia, będąc przekonani, że nasze działanie jest właściwe. Książka "Co Pan na to Doktorze z sieci?" może okazać się dla nas sporym zaskoczeniem i uświadomić, że zupełnie nieświadomie popełniamy poważne błędy. Przykładem może być choćby duża dbałość o czystość w domu i higienę dziecka. Teoretycznie jest oczwiste, jak bardzo to ważne, a jednak... Choć chętnie podzieliłabym się z Wami kilkoma bardzo ciekawymi informacjami z książki, uważam, że o wiele lepiej będzie, jeśli sami po nią sięgniecie. Każdy z nas jest bowiem inny, posiadamy odmienną wiedzę nawet na najbardziej podstawowe tematy.

Już na marginesie dodam, że książka doczekała się bardzo ładnego i solidnego wydania, dzięki któremu będzie nam służyć napradę długo, no i świetnie nadaje się na prezent dla świeżo (choć nie tylko) upieczonych rodziców.

Książka "Co Pan na to Doktorze z sieci?" dostarcza nam całą masę przystępnej i solidnej wiedzy w zakresie zdrowego wychowania maluchów. Polecam ją wszystkim rodzicom, każdy bowiem znajdzie tutaj szereg interesujących i ważnych informacji. To z pewnością o wiele lepsze rozwiązanie niż bezradne przetrząsanie internetowych wiadomości. Ta książka może zaoszczędzić Wam wielu trosk, a Waszym pociechom zapewnić jeszcze zdrowsze życie. Polecam.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...