02.11.2012

Wywiad z Katarzyną Michalak


Przyznaję, że gdy wysyłałam zapytanie o wywiad do pani Michalak nie robiłam sobie wielkich nadziei. Doskonale zdawałam sobie sprawę jak bardzo jest zabiegana i ile terminów ma na głowie... Tym większe było moje zaskoczenie, gdy nie tylko się zgodziła ale również dostarczyła odpowiedzi w naprawdę ekspresowym tempie :-) I w ten oso sposób mam przyjemność zaprosić Was na wywiad z panią Kasią :-)

1. "Nadzieja" to z całą pewnością książka, która zaskoczyła wielu fanów Pani twórczości, przyzwyczajonych do bardzo optymistycznych opowieści. Skąd pomysł na jej napisanie?

Pomysł na "Nadzieję" miałam dużo wcześniej, niż usiadłam do jej napisania. Miała być to trochę smutna, ale bardzo ciepła opowieść o dwójce osieroconych dzieci. Gdy jednak zaczęłam poznawać historię Lili i Aleksieja, całość zmieniła się diametralnie. Historia okazała się dużo bardziej skomplikowana i wstrząsająca, a zarazem bardziej życiowa, niż dotychczasowe moje powieści, będące raczej baśniami, niż odwzorowaniem rzeczywistości.


2. Jak wyglądał proces powstawania tej książki - czy spotykała się Pani z osobami, które doświadczyły dramatów podobnych do tych, z którymi zmagali się Pani bohaterowie?

Jestem osobą bardzo kontaktową i wzbudzam zaufanie - przy czym nie zawodzę tego zaufania - wysłuchałam więc mnóstwa poruszających opowieści czasem nieznajomych ludzi. Na postać Liliany złożyły się losy trzech kobiet - nie muszę mówić, jak trudne losy, ktoś kto przeczytał tę książkę zdaje sobie z tego sprawę. Lecz wcale nie muszę znać pierwowzorów, by napisać powieść. Czasem wystarczy ulotne wrażenie, czy emocja, a moja wyobraźnia zrobi resztę.
 
3. Bazując na zapowiedziach kolejnych dwóch książkach w serii z kotem, można chyba powiedzieć, że cała seria będzie się zajmowała trudnymi i poruszającymi tematami. Czy pisząc "Nadzieję" miała Pani wizję całej serii, czy też kolejne książki powstają w momencie, gdy pojawia się na nie pomysł?

Seria z czarnym kotem powstała w celu kontynuowania serii poczekajkowej, zwanej też słoneczną. Miała ją otworzyć baśniowa "Zabajka", a potem powinno być jeszcze bardziej "Kolorowo" (taki był tytuł następnej książki), jednak... coś mi się wydaje, że zbiorę w tej serii właśnie trudne, dramatyczne i prawdziwe historie. Już jest w pisaniu "Bezdomna", następne w kolejce czeka "Opętanie" - historia dziewczyny wciągniętej do sekty. Muszę wymyślić, co zrobić z opowieściami baśniowymi, pewnie powstanie zupełnie nowa seria, ale jeszcze nie teraz... Pomysły na książki rodzą się niespodziewanie, czasem podczas snu, czasem w pociągu do Warszawy... Jest tych pomysłów dużo więcej, niż czasu na ich spisanie. Może gdyby doba miała 48 godzin...

4. Czytając opinię czytelników często spotykałam się z dość surową oceną zachowania Liliany, podczas gdy Aleksiej jawi się niemal jako ideał mężczyzny. Przyznam że sama trochę inaczej spoglądam na tych bohaterów, dlatego jestem ciekawa, jaki jest Pani stosunek do tych postaci?

Rzeczywiście po raz pierwszy bohaterką negatywną jest kobieta, natomiast mężczyzna to (niemal) ideał. Przyznam, że ja osobiście nie polubiłam Liliany, rozumiem jej postępowanie, ale się z nim nie zgadzam i nie rozgrzeszam go, uważam, że trudne dzieciństwo nie tłumaczy takich zachowań, bo są ludzie, którzy mieli w młodości całkiem przechlapane, mimo to wyrośli na dobre, czy wręcz wspaniałe osoby. Myślę też, że Liliany nic by te doświadczenia nie nauczyły, że w drugim tomie (który na pewno nie powstanie) byłaby taka sama: tchórzliwa, podła i słaba, po prostu słaba, bo tak jej było wygodnie. To rzeczywiście wyjątek w mojej twórczości (mam nadzieję, że jedyny), bo do tej pory lubiłam moje bohaterki i bardzo im kibicowałam. Cóż, czasem trafia się ktoś, kogo nie jesteśmy w stanie polubić. Byłam jednak ciekawa, czy Czytelniczki Lilianie wybaczą, czy się z nią choć trochę utożsamią... Jeżeli chodzi o Aleksieja, rzeczywiście nieco wyidealizowałam tę postać jako przeciwwagę do Liliany. Nikt inny, niż taki Aleksiej, by z nią nie wytrzymał. Ten mężczyzna nie do końca jest jednak taki szlachetny i bezinteresowny, myślę, że ich rozmowa w wynajętym mieszkaniu obnaża też grzeszki Aleksieja i jego słabe strony. Gdyby ich nie miał, byłby postacią sztuczną i papierową. Jego miłość do Liliany graniczy z obsesją i chwilami się zastanawiałam, czy to jeszcze miłość, czy próba charakteru.

5. Chyba większość Pani czytelniczek słyszała już o zapowiadanym na styczeń "Mistrzu", który będzie kolejnym dużym zaskoczeniem w Pani dorobku. Czy powstawanie takich "nietypowych" książek to znak, że Katarzyna Michalak powoli odchodzi od pisania lekkich, optymistycznych historii?

Odkryłam w moim pisarstwie "fazy". Do tej pory miałam ochotę na powieści ciepłe, wzruszające, pozytywne, o spełnianiu marzeń i takie pisałam. Może był to sposób na odreagowanie trudnego okresu w moim życiu. Teraz, gdy jestem naprawdę szczęśliwa, mam "fazę" na historie dramatyczne: "Nadzieja", "Bezdomna", "Miasto Walecznych" - to są lub będą naprawdę trudne książki i do napisania, i do przeżycia. Myślę, że potrafię napisać powieści na każdy, absolutnie każdy temat (potrafię, ale niekoniecznie chcę) - tę moją wszechstronność docenił jeden z największych Wydawców w Polsce, zwracając się właśnie do mnie z propozycją bardzo ciekawej współpracy - o tym już niedługo. "Mistrz" również będzie dowodem na to, że umiem przełamać schematy i siebie samą, bo napisanie powieści sensacyjnej z mocnymi wątkami erotycznymi to doprawdy wyzwanie dla tak nieśmiałej osoby jak ja. Cieszę się, że to wyzwanie podjęłam i mam nadzieję, że jemu sprostałam. Pierwsze recenzje "Mistrza", także redakcyjne, bardzo mile mnie zaskoczyły. Pragnęłabym, by książka stała się takim samym zaskoczeniem dla Czytelniczek.

6. Plany wydawnicze na przyszły rok zapowiadają się naprawdę imponująco - do tego stopnia, że zaczęłam zastanawiać się, czy znalazła Pani jakąś magiczną metodę na wydłużanie doby, tak by znalazło się w niej dość czasu na rodzinę, pisanie, pisanie i jeszcze raz pisanie? ;-)

Rzeczywiście plany są ambitne i tytuły również. Jestem jednak dobrze zorganizowana i gdy piszę, to piszę, gdy jestem mamą, to jestem mamą. Lubię, czy wręcz uwielbiam wszystkie moje "wcielenia" i nie potrafiłabym żyć bez któregoś z nich. Na razie więc daję radę: i mały synuś jest szczęśliwy, i Czytelniczki mają na co czekać, Wydawcy zaś dzielnie mnie w tych planach wspierają. To jest największe szczęście: kochać to, co się robi i każdej, absolutnie każdej z Was tego życzę. 

Pani Kasi bardzo dziękuję za ten szczery i ciekawy wywiad a Was wszystkich jeszcze raz zachęcam do przeczytania "Nadziei". Możecie być pewni że to nie ostatnie spotkanie z autorką na moim blogu, tym bardziej że jest już pewne, że w styczniu zagości u mnie sam "Mistrz" :-)

24 komentarze:

  1. Świetny wywiad, z przyjemnością przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre pytania. Zachęciłaś mnie, żeby sięgnąć po tę pozycję pisarki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu wywiadu mam ochotę na "Nadzieje" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesujący wywiad. Przeczytałam chyba tylko jedną książkę tej pisarki, więc z chęcią poznam i inne:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa rozmowa! Chciałabym, żeby ktoś znalazł magiczny sposób na wydłużenie doby - baaardzo by mi się to pryzdało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wywiad doskonale pokazuje jak niesamowitą osobą jest pani Kasia. Tyle pomysłów na każdy temat? To wydawałoby się niemożliwe, a jednak.. z niecierpliwością czekam na "Bezdomną", chociaż "Mistrza" jestem równie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze gratuluję:) To co mi się u Ciebie podoba na blogu, to właśnie uzupełnienie Twoich świetnych recenzji - wywiadami. Autor wie, że może Ci zaufać, bo podchodzisz to tego profesjonalnie. Bardzo Ci w tym kierunku kibicuję. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję Olu :-) Przyznam że te wywiady są dla mnie równie przyjemne jak poznawanie twórczości autorów :-)

      Usuń
  8. Genialny wywiad! Widać, że pani Michalak to bardzo ciepła i otwarta osoba. Nie czytałam jeszcze "Nadziei" i czuję, że koniecznie muszę się za nią rozejrzeć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wywiad. ;) "Nadzieja" wciąż przede mną, ale wiem, że się nie zawiodę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę sięgnąć w końcu po tą książkę, świetny wywiad ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję Ci kochana przeprowadzenia interesującego wywiadu! :)
    Zaraz dorzucę sobie link do tej notki u mnie na blogu do zakładki dotyczącej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. super wywiad :) super autorka, cieszę się że poznałam ją osobiście :)
    Nadzieja czeka na półce...chyba na dłuższą dobę...
    tylko się zastanawiam czy zaczynać Nadzieję skoro to kontynuacja poczekajkowej serii, której nie czytałam?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie znam poczekajkowej serii ale jeśli dobrze autorkę zrozumiałam to Nadzieja nie jest kontynuacją. Z założenia seria z kotem miała być optymistyczną kontynuacją ale tak się nie stało...

      Usuń
  13. Mily, cieply wywiad;). Bede musiala siegnac po cos z nowej serii Autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O tej autorce na blogach jest bardzo głośno, a ja nigdy niczego jej autorstwa nie czytałam... chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam okazję posłuchać Pani Kasi na żywo i też uważam, że jest miłą i ciepłą osobą. A jej książki są tego potwierdzeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekamy, czekamy na wszystkie powieści nowe, bo każda jest szansą na nową przygode, nawet jeśli człowiek się zawiedzie, to tych zawodów jest mniej niż super-mocnych emocji

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy wywiad:) A na ,,Mistrza" oczywiście czekam! Najpierw jednak ,,Wiśniowy dworek":)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ponieważ na książki pani Michalak cały czas się czaję to bardzo pomogłaś mi tym wywiadem. :) Teraz przyczaję się mocniej. ;) Świetny wywiad jak zawsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ty to wiesz jak zadać pytanie :D
    Gratuluję wywiadu i czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję wywiadu.Jest interesujący i cieszy mnie to, że pisarstwo Pani Katarzyny ewoluuje w dobrym kierunku.
    Jestem pełna podziwu dla jej zorganizowania, o którym wspomina i zazdroszczę jej tego ogromnie.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również podziwiam autorkę i myślę że książki, które teraz powstają mogą Ci się naprawdę spodobać :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...