03.11.2012

Marzenia Joy

Audiobook:
Autor: Lisa See
Lektor: Paulina Holtz
Wydawca: Świat Ksiażki
Czas (min): 930
Dostępny na: Audeo.pl

Książka:
Autor: Lisa See
tłumaczenie: Mazan Maciejka
tytuł oryginału: Dreams of Joy
wydawnictwo: Świat Książki
data wydania: maj 2012
liczba stron: 400



„Marzenia Joy” to kontynuacja znakomitych „Dziewcząt z Szanghaju”, dlatego już na wstępie zachęcam do zapoznania się właśnie z nimi. Osobom, które mają to w planie stanowczo odradzam czytanie streszczeń „Marzeń Joy”, które zupełnie niepotrzebnie zdradzają całą masę interesujących szczegółów. W tej recenzji ograniczę się jedynie do najbardziej ogólnych informacji a skupię na wrażeniach, tak więc każdy śmiało może ją czytać ;-) Nadmienię tylko, że znajomość „Dziewcząt z Szanghaju”, choć przeze mnie gorąco zalecana, nie jest konieczna do poznania drugiej części – we wstępie „Marzeń Joy” znajdziemy wszystkie informacje niezbędne do zrozumienia akcji, której jesteśmy świadkiem.

W pierwszej części poznawaliśmy świat oczami jednej osoby – Pearl. W drugiej naprzemiennie będziemy poznawać wrażenia dwóch kobiet – Pearl i Joy, które opuszczają Amerykę, by znaleźć się w komunistycznych Chinach. Jedna z nich w kraju spędziła dzieciństwo i młodość, dla drugiej jest to pierwsze doświadczenie z tym specyficznym krajem. Każda ma inny powód by tam się znaleźć, każda ma swoje wyobrażenie tego, co na miejscu zastanie, każdą czeka ogromne zaskoczenie...

Autorka w bardzo przekonywujący sposób przedstawia nam niezwykły okres w dziejach Chin a mianowicie okres Wielkiego Skoku. W tym czasie, władający krajem Mao Tse-Tung wprowadził liczne, kontrowersyjne działania, mające na celu radykalne przyspieszenie rozwoju przemysłu i rolnictwa. Naród został zmuszony do wprowadzania szeregu absurdalnych działań w duchu hasła "więcej, szybciej, taniej" a z czasem również "oszczędniej". Kto zna historię tego kraju, zapewne przypomina sobie jakie były skutki tego zgubnego planu. Kto tego nie wie, być może odbędzie ciekawą lekcję historii z bohaterkami tej opowieści. Lekcja ta będzie tym bardziej zajmująca, gdyż o ile Pearl od początku jest bardzo sceptyczna wobec zmian zachodzących w jej ojczyźnie o tyle Joy szczerze wierzy w fantastyczne wizje roztaczane przez Mao i z zachwytem spogląda na próby budowania największego mocarstwa świata.

Opowieść Lisy See wciąga na każdym poziomie. Z ogromną przyjemnością śledziłam prywatne dzieje obu bohaterek, miłosne wzloty i bolesne rozczarowania, jednocześnie nie mogąc się nadziwić, jak bardzo przemienia się otaczająca je sceneria. Praktycznie do ostatniej minuty nie można być pewnym, jak zakończy się ta historia. A gdy już to się stanie, człowiek odruchowo zaczyna szukać kolejnych tytułów autorki licząc na równie pasjonującą przygodę.

Bardzo ucieszył mnie fakt, że lektorką w tej części znowu stała się Paulina Holtz. Jej interpretacja bardzo przypadła mi do gustu podczas słuchania „Dziewcząt z Szanghaju” i wprost nie moglam sobie wyobrazić, że kontynuację mógłby czytać ktokolwiek inny. W tej części oczywistym utrudnieniem były dwie narratorki historii, jednak biorąc pod uwagę ich zupełnie odmienne światopoglądy, nawet jeśli nie pamiętałam, w jakim momencie zakończyłam słuchanie, wystarczyło kilkanaście sekund, by zorientować się w sytuacji. Mam wielką nadzieję, że nagrywanie audiobooków sprawiło pani Holtz wiele przyjemności i że jeszcze będzie mi dane ją usłyszeć :-)

„Marzenia Joy” gorąco polecam wszystkim, którzy chętnie sięgają po barwne sagi obyczajowe osadzone w ciekawym historycznym tle. Szczerze żałuję że moja przygoda już się zakończyła ale do twórczości autorki z całą pewnością powrócę.

22 komentarze:

  1. Bardzo podobaly mi sie "Marzenia Joy", chyba nawet bardziej niz "Dziewczeta z Szanghaju:). Daruje tej ksiazce nawet typowo amerykanskie zakonczenie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie do samego końca nie byłam pewna czy faktycznie dojdzie do takiego amerykańskiego zakończenia ;-) I w sumie ciekawa jestem co mogło dziać się dalej, szczególnie w związku Pearl...

      Usuń
  2. Nie czytałam żadnej części, ale mam teraz na nie apetyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam "Dziewczęta z Szanghaju" i szczerze to książka mnie trochę wynudziła. Jakoś nie mam ochoty sięgnąć po kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Ja słuchałam a nie czytałam i muszę przyznać ze bardzo mi się podobały...

      Usuń
    2. Ogólnie twórczość Lisy See nie przypadła mi do gustu, bo "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" też mnie nie zachwycił. Najbardziej podobała mi się "Miłość Peonii".

      Usuń
  4. Czyli najpierw muszę sięgnąć po "Dziewczęta z Szanghaju", co też zrobię z przyjemnością. Czytałam "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" i proza See bardzo przypadła mi do gustu:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam opinie że Kwiat Śniegu jest najlepszy w dorobku autorki dlatego ja poszukuję właśnie tego tytułu. Audiobooka póki co nie ma więc moze tym razem skusze się na książkę ;-)

      Usuń
  5. Pierwszej części nie czytałam, ale jeśli nie muszę jej znać, by przejść do kolejnej to z chęcią przeczytam "Marzenia Joy". ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I owszem da się, choć pierwsza część też jest bardzo ciekawa. Jeśli jednak bardziej od wątków osobistych ciekawi Cię obraz ówczesnych Chin, ta będzie zdecydowanie lepszym wyborem.

      Usuń
  6. W sumie chętnie przeczytałabym podobną pozycję, ale najpierw muszę skombinować skądś "Dziewczyny...". A na audiobooka to raczej się nie zdecyduję, ponieważ jakoś barak mi systematyczności w słuchaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na audiobooki pewnie przyjdzie czas :-) Ja kiedyś tez nie wyobrażałam sobie, bym była w stanie wysłuchać dłuższej opowieści po czym okazało się że w gruncie rzeczy to dość proste i bardzo przyjemne ;-)

      Usuń
  7. mam ją na uwadze od jakiegoś czasu, jednak wole najpierw zapoznać się z pierwszą częścią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z opisu brzmi słodko i niewinnie. Zobaczymy, czy książka mi się spodoba, ale najpierw tom pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię książki Lisy See. mam ich kilka na swoim czytelniczym koncie :) Po "Marzenia Joy" chętnie sięgnę ale w papierowej wersji :))

    Gratuluję wygranej w moim konkursie :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę czytałam w wersji papierowej i bardzo mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie książki, chciałabym mieć również z tą do czynienia ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie moje klimaty ;] Zresztą wiesz, co lubię :P
    A tak na marginesie, gratuluję wygrania w konkursie rocznicowym na blogu Aleksnadry :) Szczęściara ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Już bardzo mi się podoba! Koniecznie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dostałam tę książkę w prezencie i nie mogę się doczekać lektury :) Takie historie wprost pochłaniam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...