06.12.2012

Trzy mądre małpy




Podejrzewam, że wielu z Was zetknęło się już z informacją na temat premiery pewnego wyjątkowego audiobooka. Mam tu na myśli „Trzy mądre małpy” Łukasza Grassa, czytane przez Bartłomieja Topę, które 26 listopada ujrzały światło dzienne. W jego promocję włączyli się nie tylko blogerzy ale liczne portale i magazyny sportowe, a także m.in. Lubię Czytać, Gilda, Granice czy Irka. Co sprawiło, że akurat ten audiobook wzbudził taki entuzjazm? „Trzy mądre małpy” to pierwszy sportowy audiobook w Polsce. Pierwszy, ale na szczęście nie ostatni, ponieważ w planach jest już cała seria o nazwie „Audiobiblioteka sportowca”, na potrzeby której została również stworzona strona internetowa www.audiotrening.pl Audiobook dostępny jest w wersji CD (http://www.audiobook.pl/p/pl/6362/trzy_madre_malpy-audiobook-lukasz_grass-1cd_-_mp3.html) oraz pliku (https://audeo.pl/484218/trzy-madre-malpy). Obie są dostępne właśnie przez stronę www.audiotrening.pl

Początkowo byłam umiarkowanie zainteresowana. Okładka ze sportowcem nie wzbudziła we mnie żadnych głębszych odczuć, nie jestem również maniakiem sportu... jednak to co zwróciło moją uwagę, to informacja, że audiobook przeznaczony jest właśnie dla takich osób jak ja, bez specjalnych osiągnięć i z mniej niż umiarkowanym zapałem do uprawiania sportu. Chwyt reklamowy czy prawda? Niezmiernie się cieszę, że mogłam się o tym przekonać na własnej skórze, a o moich wrażeniach będziecie mogli przeczytać w poniższej recenzji...

 
Autor: Łukasz Grass
Czyta: Bartłomiej Topa 

Czas nagrania: 4 godz.45 min
Dostępny na: Audeo.pl, Audiobook.pl 


Na początek musimy sobie coś wyjasnić. Nie, nie jestem sportowcem. Będąc dzieckiem unikałam sportu jak ognia, raz nawet udawałam duszności tylko po to, by uniknąć gry zespołowej. Będąc osobą dorosłą uznałam dobroczynne działanie wysiłku fizycznego i od ok. 3 lat jestem zapisana do klubu fitness. Cały dowcip polega jednak na tym, że pomimo iż od klubu dzieli mnie ok. 5 minut jazdy rowerem a po treningach czuję się naprawdę świetnie, częściej mnie tam nie ma niż jestem. Wszystko wskazuje na to, że moja dusza kanapowca skutecznie zniechęca mnie do wysiłku. Więc dlaczego miałabym ekscytować się pierwszym sportowym audiobookiem w Polsce? I do tego o osobie uprawiającej tak wymagającą dyscyplinę jak triathlon? Nie czarujmy się, prędzej uwierzę w zbliżający się koniec świata niż w fakt, że kiedykolwiek zostanę triathlonistką. Po co, na co... Nie pozostaje nic innego, niż posłuchać i sprawdzić.

Najpierw mamy stosunkowo długi wstęp, czyli coś, co w przypadku książek papierowych często pomijam, bądź tylko szybko ogarniam wzrokiem. Tutaj jednak naprawdę warto zatrzymać się na nieco dłużej, bo nie skłamię, gdy napiszę, że już sam wstęp może zainspirować nas do zmian. Co takiego znalazło się we wstępie? Poza informacjami na temat audiobooka i jego autora, szereg przemyśleń, naprawdę mądrych przemyśleń na temat współczesnego społeczeństwa. Jak to możliwe, że człowiek, który tak wiele już stworzył i tak wiele się nauczył, kompletnie zatracił balans pomiędzy rozwojem umysłowym a fizycznym? Dlaczego w oczach tak wielu ludzi słowo „intelektualista” czy „filozof” budzi respekt, podczas gdy „sportowiec” kojarzy nam się z czymś prymitywnym, by nie powiedzieć z zajęciem dla tych, którym ktoś tam w górze poskąpił rozumu?
Deszczowy wieczór. W stylowym lokalu filozof siedzi z papierosem w jednej ręce, lampką wina w drugiej i snuje swoje rozważania. W tym samym czasie, pomimo złej pogody, sportowiec wychodzi z domu by przebiec zaplanowaną na ten dzień trasę... Który z nich wzbudza większy podziw...

Przyznaję, że już sam wstęp zrobił na mnie duże wrażenia i zmusił do zastanowienia się nad własnym życiem i postawą w stosunku do sportu i sportowców. Z tym większym zainteresowaniem słuchałam dalej.
„Trzy mądre małpy” nie jest amerykańską opowieścią o tym, jak zupełnie przeciętny człowiek zaczął uprawiać sport i w rekordowym czasie zgarnął wszystkie możliwe nagrody. To opowieść o człowieku, który w życiu podjął wiele decyzji, które doprowadziły do rozczarowania i o tym jak sport pozwolił mu ułożyć życie na nowo.

Łukasz Grass zawsze pragnął zostać dziennikarzem sportowym i sporo się napracował, by to osiągnąć. Dziennikarzem został, ale nie sportowym. Zamiast tego wkroczył w świat wiadomości, politycznych przepychanek i coraz większej znieczulicy społeczeństwa. W audiobooku autor niejednokrotnie wraca do tamtego czasu i odkrywa przed nami mniej atrakcyjne strony zawodu dziennikarza. Chęć tworzenia solidnego materiału pochłaniała masę czasu, usuwając w cień życie rodzinne, a na uznanie próżno było czekać – powinno być szybciej i bardziej efektownie... Morderczy tryb życia zaowocował nie tylko frustracją ale i trzycyfrową liczbą na wadze... W jaki sposób autor wyrwał się z tego błędnego koła, dowiecie się już z audiobooka.

Pierwszy sportowy audiobook w Polsce, okazał się być bardzo interesującą i inspirującą przygodą, nawet dla takiego sportowego laika jak ja. Fakt, że autor opisuje wiele spraw związanych bezpośrednio z trenowaną przez niego dyscypliną ale opisy te skupione są przede wszystkim na błędach początkującego sportowca, które warto rozważyć przez rozpoczęciem regularnego trenowania jakiejkolwiek dyscypliny, a także na ogromnej satysfakcji, jaką sport przynosi. Nie zabrakło też przykładów z życia innych osób, które pomimo wszystkich przeciwności losu, zdołały postawić na swoim i udowodnić, że można. Bardzo się ucieszyłam, że autor wspomniał również dobrze mi znaną i niezwykłą historię Ricka Hoyta. Kto jeszcze nie zna, zaległości powinien szybko nadrobić ;-)

Warto również wspomnieć o lektorze. Bartłomiej Topa jest aktorem filmowym i teatralnym, a co za tym idzie, właścicielem naprawdę mocnego i wyraźnego głosu, który idealnie pasuje do czytanych treści. To ułatwia słuchanie w dowolnych warunkach, choćby podczas treningu...

„Trzy mądre małpy” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. To nie nudna opowiastka o tym, jak ktoś znalazł sie na szczycie. To również nie gotowy przepis na sukces czy też poradnik, jak stać się zawodowym sportowcem. To, czego możemy oczekiwać od tego audiobooka to masa inspiracji i nowej motywacji do działania. Tutaj nie chodzi o to, by nagle rzucić wszystko, co było dla nas ważne i poświęcić się jakiejś dyscyplinie bez reszty. W „Trzech mądrych małpach” chodzi o to, by przestać szukać słabych wymówek, by wreszcie choć trochę się wysilić i zadbać o własne ciało. O to, by przez regularny sport nauczyć się bardziej efektywnego planowania czasu, odnaleźć coś, co pozwoli nam się zdystansować od stresów dnia codziennego. Chodzi o lepszą jakość naszego życia.

Audiobooka po kawałku słuchałam od zeszłej soboty. W tym czasie ani razu nie zrezygnowałam z zaplanowanych ćwiczeń i zamierzam ćwiczyć dalej. „Trzy mądre małpy” naprawdę wysoko postawiły poprzeczkę dla kolejnych audiobooków z nowej, sportowej serii, na które już teraz bardzo się cieszę...

Polecam!

5 komentarzy:

  1. Audiobook, sport...nie, nie moje klimaty jednak. :) Choć od nowego roku wracam do odchudzania. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się zgłosić po tego audiobooka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam głos Bartka Topy i chętnie posłucham tego audiobooka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mogę cos się do tych audiobooków przekonać... może kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
  5. Sportowy audiobook, ciekawe wyzwanie...wiesz, coś ze mną musi być nie tak, bo ja pochłaniam wszystkie wstępy...Fajna recenzja, wydaje się, że nie moje klimaty, ale chce się sięgnąć...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...