07.12.2012

W pierścieniu ognia



Autor: Suzanne Collins
tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
tytuł oryginału: Catching Fire
seria/cykl wydawniczy: Igrzyska śmierci tom 2
wydawnictwo: Media Rodzina
data wydania: listopad 2009
ISBN: 978-83-7278-395-0
liczba stron: 359



Głodowe Igrzyska już za nami. Jak co roku przypłaciły je życiem niewinne dzieci. Jak co roku, ktoś wygrał. A mimo to, nic nie jest tak jak dawniej... Bo choć Kapitol stara się wszystko kontrolować, trudno przewidzieć, jak zachowa się zawodnik na arenie. Czasem niepożądane zachowania można po prostu wykasować z taśmy, czasem jednak udaje mu się zrobić coś, co odciśnie trwałe piętno na mieszkańcach całego kraju... Tak właśnie było z ostatnimi igrzyskami. Niby podobnie, jak każdego roku, jednak podczas Tournee Zwycięzców po dystryktach okazuje się, że mieszkańcy coś pojęli i zaczynają zachowywać się inaczej. Pragnienie lepszego jutra staje się silniejsze od strachu przed Kapitolem...

Pierwsza połowa „W pierścieniu ognia” naprawdę zrobiła na mnie wrażenie. Historia wreszcie zaczęła nabierać głębszego wymiaru. W społeczeństwie zaczyna się budzić świadomość niesprawiedliwości. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam najdrobniejsze zmiany w poszczególnych dystryktach. Nie ma wątpliwości, szykuje się coś naprawdę wielkiego... Cóż, chyba zapomniałam, że książka mimo wszystko zalicza się do literetury młodzieżowej. A może autorka najpewniej czuje się na arenie... Bo oto w drugiej połowie mamy powtórkę z rozrywki – przyszedł czas na kolejne igrzyska... Fakt, mamy tu do czynienia z okrągłą rocznicą, która ciągnie za sobą szereg zmian w regułach. Fakt, że arena została tym razem zdecydowanie lepiej przemyślana. Nie ma już chaotycznego biegania między drzewami. Jest pewna reguła, a kto jej nie pojmie, nie ma szans na zwyciestwo. No i fakt, przejście na wyższy poziom w grze komputerowej i strzelanie do nowych potworów może być naprawdę ekscytujące, ale ja poczułam się nieco rozczarowana. To, co działo się między igrzyskami porwało mnie zdecydowanie bardziej, i wcale nie spieszyło mi się do kolejnego turnieju. Co ciekawe, o ile arena jest o wiele bardziej przemyślana, o tyle same igrzyska są już zdecydowanie bardziej łagodne. Ilekroć mogłoby dojść do krwawego starcia, autorka ucieka w inne miejsce, by przypadkiem nie zobaczyć rozlewu krwi. Jeśli już przyjdzie nam przeżyć czyjąś śmierć, będzie ona raczej wynikiem zmagań z przeszkodami przygotowanymi przez organizatorów, niż spotkania z drugim uczestnikiem rozgrywki. Nie mogłam również oprzeć się wrażeniu, że w ciągu ostatniego roku mieszkańcy Panem bardzo się wzbogacili. Pakuneczki z darami pojawiają się podejrzanie często...

Niezależnie od moich preferencji, drugą część trylogii również czyta się z dużym zainteresowaniem. Życie wewnętrzne głównego bohatera nadal zdaje się być towarem deficytowym ale dynamicznej akcji i niespodzianek nie brakuje. Zakończenie nieco wyprowadziło mnie z równowagi ale pozwoliło mieć nadzieję że w kolejnym tomie kolejnych igrzysk już nie będzie...

„W pierścieniu ognia” to bardzo przyzwoita kontynuacja, która z całą pewnością utrzymuje poziom z części pierwszej. Niektóre fragmenty czyta się na wdechu, inne może nie robią aż tak dużego wrażenia ale wcześniej czy później przyczyniają się do ciekawego rozwoju wydarzeń. Komu Igrzyska śmierci przypadły do gustu, ten z pewnością miło spędzi czas z drugim tomem i podobnie jak ja szybko zabierze się za trzeci...


Igrzyska śmierci W pierścieniu ognia - CYFROTEKA.PL

27 komentarzy:

  1. Racja drugi tom był niezły i nie odstawał poziomem od pierwszego, choć i tak trzeci chyba był najlepszy a dla mnie na pewno najbardziej wstrząsający...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzbudziłaś we mnie nadzieję... słyszałam głosy że trzecia część jest najsłabsza ale po Twoim komentarzu tak sobie myślę, że może to kwestia tego, czego się od niej oczekuje....

      Usuń
    2. Trzecia część nie jest ani lepsza ani gorsza. Jest po prostu inna. Jeśli ktoś oczekiwał książki w podobnym stylu jak dwa pierwsze tomy, to się rozczarował. Jeśli szukał czegoś innego, to ten tom powinien mu się spodobać. :)

      Usuń
    3. No to mogę już dopisać że w moim przypadku się spodobał ;-)

      Usuń
  2. Ja się wzbraniam przed "Kosogłosem" jak mogę. :) Ale kto wie czy jeszcze w tym roku nie przeczytam...;) Nie chcę się zbyt szybko rozstawać z trylogią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wręcz przeciwnie ;-) Miałam nosa do tego 6.12, Kosogłosa zgarnęłam za 12 zł i najpóźniej jutro zaczynam czytać ;-)

      Usuń
  3. Zdania na temat "W pierścieniu ognia" są bardzo podzielone. Myślę, że jest to najlepsza część trylogii, ale na przykład moje dwie koleżanki uważają, że jest najgorsza. Jeżeli chodzi o zakończenie to powaliło mnie na kolana, ale każdy ma własne zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, zakończenie samo w sobie było dobre, ale kompletnie nie rozumiem po co było tyle na takie rozwiązanie czekać, na co kolejne ofiary...

      Usuń
  4. Moja córka mnie molestuje, żebym przeczytała, no w końcu chyba to zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa, czy seria przypadłaby Ci do gustu :-)

      Usuń
  5. To dobrze, że druga część nie wypada tak słabo na tle pierwszej. Będę musiała zainwestować we wszystkie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie w trzeciej części nie ma Igrzysk:) I jest bardziej krwawa:D
    Jeśli chodzi o mnie to dwójka była najsłabsza.Miłej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile osób, tyle opinii - i bardzo dobrze :-)

      Usuń
  7. Alison ty dostajesz książki za udział w wywiadzie z Natalia Brożko, właśnie dopisałam informację na blogu.
    Ty to powinnaś u mnie mieć specjalną linię wysyłkową:):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak już wspominałam, całą trylogię mam na półce i czeka na swój czas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Literatura na najwyzszym poziomie :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak dla mnie ta część jest świetna (jak i poprzednia), ale na pewno gorsza od ostatniej - Kosogłos WYMIATA @_@

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym to przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  12. Cała trylogia już za mną. Podobała mi się, choć na kolana nie rzuciła;)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam tylko pierwszą część, ale całość mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam tylko pierwszą część, ale całość mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. W pierścieniu ognia nie jest najlepszą książką z tej trylogii, ale przyjemnie się ją czytało, więc mam nadzieję, że szybko do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście jestem zdania że pierwsza część, choć dobra, była z tej trylogii najsłabsza, więc jest szansa że kolejne części bardziej Cię wciągną ;-)

      Usuń
  16. O, jak ja uwielbiam tę serię. :3 Do drugiej części mam mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo mi się podobała (bo był Finnick! *.*), a z drugiej czuję niedosyt (znowu igrzyska? nudaa..). Jednak kocham całe "Igrzyska". <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta część najbardziej podoba mi się z całej trylogii. Świetna lektura!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam jeszcze drugiej części, ale mam nadzieję że już niedługo wpadnie w moje ręce, tak że przyznam się nie za dokładnie przeczytałam Twoją recenzje żeby nie psuć sobie czytania. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...