03.12.2012

Cmentarz w Pradze



 Audiobook:
Autor: Umberto Eco
Lektor: Jarosław Gajewski
Wydawca: Oficyna Literacka Noir sur Blanc
Czas (min): 900
Dostępny na: Audeo.pl

Książka:
Autor: Umberto Eco
tłumaczenie: Krzysztof Żaboklicki
tytuł oryginału: Il Cimitero di Praga
wydawnictwo: Oficyna Noir sur Blanc
data wydania: listopad 2011
ISBN: 978-83-7392-360-7
liczba stron: 504


Praktycznie od chwili, gdy odkryłam istnienie tego tytułu, chciałam dowiedzieć się więcej. Gdy wreszcie mi się to udało, trudno mi cokolwiek napisać. Po raz pierwszy nie potrafię jej jednoznacznie ocenić, odpowiedzieć na pytanie, czy jest dobra, a może należy jej unikać. Napiszę to, co kłębi się w mojej głowie. Decyzję, co z tym zrobić, pozostawiam już Wam...

Tym razem Eco postanowił opisać historię powstania cieszących się wątpliwą sławą Protokołów Mędrców Syjonu. Za głównego bohatera obrał niejakiego Simona Simoniniego, paradoksalnie jedyną fikcyjną postać w tej powieści. To nie jest bohater, który byłby w stanie wzbudzić sympatię. On wprost kipi z nienawiści, czemu bardzo szybko daje upust. Poznając jego bardzo kontrowersyjne opinie na temat Włochów, Francuzów, Niemców, miałam wrażenie że Eco bardzo się stara, by jego powieść nie trafiła na listy bestsellerów. Trzeba sporego dystansu, by spokojnie czytać te opisy.

„Włoch jest podstępny, kłamie i zdradza, woli sztylet od szpady, truciznę od lekarstwa”.
„Francuzi sądzą, że cały świat mówi po francusku. (…) Są źli, zabijając z nudów.”
„Niemców charakteryzuje wydzielanie cuchnącego potu. (…) Niemiec cierpi stale na niestrawność spowodowaną nadmierną konsumpcją piwa i kiełbasy wieprzowej, za którymi przepada.”
Simonini specjalizuje się w fałszowaniu dokumentów, dzięku czemu potrafi manipulować otaczającą go rzeczywistością i dawać upust swoim nienawiściom. Kocha jedynie pieniądz i jedzenie – jeśli chodzi o te drugie, to niejednokrotnie przyjdzie nam poznawać w detalach najróżniejsze wykwintne dania.

Sam pomysł na opisanie całej historii jest bardzo ciekawy. Oto pewnego Simonini po przebudzeniu odkrywa sutannę należącą do księdza Dalla Piccoli. Cały dowcip polega na tym, że nie jest do końca pewnien, czy ksiądz i on sam to dwie, czy może jedna osoba. Pomiędzy tymi postaciami tworzy się wyjątkowa nić, która pozwala kawałeczek po kawałeczku odbudować przeszłość Simoniniego. Przeszłość pełną intryg, kontrowersyjnych ludzi a nawet morderstw...

Język Eco jest tym razem dość kontrowersyjny, momentami wulgarny, nie można jednak odebrać mu wyjątkowej błyskotliwości w snuciu rozważań czy budowaniu skomplikowanych scen. Momentami byłam naprawdę pod ogromnym wrażeniem tego, co udało mu się napisać, jednak równie często kompletnie gubiłam się w sytuacji.

W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że moje zagubienie nie wynikało z faktu, że Cmentarz w Pradze słuchałam a nie czytałam. Lektor, Jarosław Gajewski, zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie i chyba nie przesadzę, jeśli napiszę, że póki co był to najlepiej przeczytany audiobook, z jakim miałam do czynienia. Pan Gajewski nie tylko czyta dynamicznie i wyraźnie ale również świetnie radzi sobie z wymową francuskich słów, których w powieści nie brakuje.

Moje zagubienie wynikało raczej z wielości postaci o bardzo różnych postawach, różnym spojrzeniu na świat. Zarówno tematyka jak i mniej lub bardziej potencjalne intrygi sprawiają, że powieści trzeba poświęcić całkowitą uwagę. I pomimo moich starań 100 procent czasami nie wystarczało. Cmentarz w Pradze pozostaje dla mnie wielkim znakiem zapytania i nie wykluczam, że jeszcze kiedyś do niego powrócę...

 

19 komentarzy:

  1. Spotykam się nie po raz pierwszy z recenzją tej książki, coraz bardziej mnie ciekawi...
    Może w końcu sięgnę..

    OdpowiedzUsuń
  2. To dopiero mnie zaintrygowałaś! Sama jestem ciekawa, jak odebrałabym i oceniła tę książkę. Nie ma bata, w wolnej chwili na pewno sięgnę!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja właśnie do tej książki nigdy nie byłam w pełni przekonana. Wiem, że wiele osób po nią sięga, ale jak już się spotykam z opiniami na temat "Cmentarzu w Pradze", nie są one pochlebne. Widziałam książkę w bibliotece i zdecyduję się zaryzykować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie widziałam i pochlebne opinie choć chyba więcej umiarkowanie pochlebnych ;-) Z jakiś powodów ciężko ją przetrawić ale warto się z nią zmierzyć.

      Usuń
  4. Jakos nie czuje sie jeszcze gotowa, aby sie z ta ksiazka zmierzyc. Moze kiedys.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam zamiaru czytać żadnej książki tego autorka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka w planach na 2013 r.

    OdpowiedzUsuń
  7. O rety, przebrnęłaś?!... Ja podchodziłam parę razy, do egzemplarza drukowanego jednakże i przegrywałam walkę kilkukrotnie... I to pomimo tego, że wcześniejsze jego książki czytałam, a nawet lubiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w tej książce jest coś, co strasznie utrudnia odbiór. Przynajmniej ja tak to odczuwałam. Na odsłuchanie potrzebowałam całego miesiąca i choć momentami naprawdę mnie interesowała, odechnęłam z ulgą, gdy się skończyła...

      Usuń
  8. wciąż przede mną, ale na pewno przeczytam. wolę książkę tradycyjną :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś nie ciągnie mnie do niego.Oglądałam film "W imię róży" i tyle,i raczej sobie go daruje.)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spodziewałam się, że ta książka będzie trudną lekturą. W końcu to stary, dobry Eco. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu chyba przeszedł samego siebie ;-)

      Usuń
  11. Z Eco jeszcze nie miałam do czynienia. Wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Umberto Eco jest na mojej top liście pisarzy, których książki chce poznać. :) W tym roku nie mam szans na poznanie go, ale może przyszły??

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawi mnie ta książka, ale sama nie wiem, czy po nią sięgać...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanawiam się od dłuższego czasu, wiem że to będzie wyzwanie:) Forma audiobooka chyba jest dobrym rozwiązaniem, teraz słucham Gombrowicza i nie muszę "kaleczyć oczu" o dziwną i niewygodną formę jego zdań:) Myślę, że po Eco też sięgnę w tej formie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że przekonałaś się do audiobooków :-) Ja też się cieszyłam, że akurat ten tytuł mogłam poznać w formie audiobooka. Podejrzewam, że forma papierowa tym razem strasznie by mnie męczyła...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...