05.07.2013

"Z innej bajki" Jodi Picoult, Samantha van Leer



Autor: Jodi Picoult, Samantha van Leer
tłumaczenie: Magdalena Moltzan-Małkowska
tytuł oryginału: Between the Lines
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: 2 kwietnia 2013
ISBN: 9788378394976
liczba stron: 312





Jodi Picoult to autorka, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Jej książki, poruszające trudne tematy, zdobyły uznanie i wiernych czytelników na całym świecie. Tym razem ta znana pisarka zaskakuje kompletnie inną tematyką. Właściwie to nie ona, a jej córka, wpadła na pomysł fabuły książki, skierowanej do młodszego czytelnika. Wspólna praca nad książką zajęła im całe dwa lata, a efekt tej pracy z pewnością zaskoczył wielu czytelników.

Piętnastoletnia Delilah McPhee należy do tych nastolatków, którzy z reguły stoją gdzieś na uboczu. Trudno jej zintegrować się z towarzystwem, które w jej oczach jest zbyt dziecinne i płytkie. Równolatkowie odczuwają jej niechęć, dlatego też większość z nich najzwyczajniej w świecie ją ignoruje. Jakby tego było mało, Deliah nadal przeżywa odejście ojca. Gdzieś w jej środku tli się obawa, że może nie była dość wyjątkowa, by ojciec zechciał się nią opiekować. Dziewczyna z chęcią ucieka w świat książek, odrywa się od swoich codziennych problemów. Któregoś dnia w bibliotece zauważa nietypową książkę. To wyjątkowy egzemplarz bajki, która szybko zdobywa jej serce. Jej głównym bohaterem jest książe Oliver, który, jak łatwo się domyślić, będzie musiał stawić czoła wielu przeciwnościom losu, by w końcu na Plaży Szczęśliwych Zakończeń pojąć za żonę śliczną księżniczkę Serafinę. Cały dowcip polega jednak na tym, że gdy czytelnik zamknie książkę, postaci zaczynają żyć własnym życiem. Wtedy też okazuje się, że Serafina, choć piękna, do najbardziej inteligentnych nie należy. Z kolei książę, choć odgrywa rolę zgodnie z planem autorki książki, nie darzy księżniczki żadnym uczuciem. Co gorsza, od dawna męczy go przeczucie, że do swojej bajki w ogóle nie pasuje. Bardzo chciałby z niej się wydostać, więc można sobie wyobrazić jego radość, gdy okazuje się, że Delilah zdaje się go naprawdę dostrzegać. Nawiązuje się nietypowa znajomość, a im bardziej staje się zażyła, tym bardziej dziewczyna pragnie wydostać księcia ze stronic książki. Czy jej to się uda, dowiecie się już z książki.

Nie ulega wątpliwości, że Samantha van Leer odziedziczyła po mamie naprawdę bujną wyobraźnię. Sam stosunkowo prosty pomysł udało się tak starannie dopracować, by powstała książka naprawdę wyjątkowa. Prawdę mówiąc trudno jest dokładnie określić grupę docelową tej książki. Miała to być opowieść dla czytelnika, który jeszcze nie radzi sobie z problematyką dorosłych książek Picoult, choć wydaje mi się, że i on będzie w stanie docenić tę fabułę. Nie jest to też typowa książka dla nastolatków, którzy z zapartym tchem będą śledzić perypetie miłosne wampira, jednak ... na bajkowego księcia mogą poczuć się zbyt "dorośli". To coś nietypowego, coś, co podobnie jak główna bohaterka, w pewnym sensie stoi na uboczu. Myślę jednak, że ktokolwiek zaryzykuje przygodę z tą książką, przeżyje coś naprawdę sympatycznego.

Książka prowadzona jest z różnych perspektyw. Czasem poznajemy przygody Delilach, innym razem śledzimy akcję z perspektywy Oliviera, w międzyczasie poznajemy też treść bajki, w której utknął nasz książe. Dodatkowym smaczkiem są odniesienia do współczesnej popkultury - "Igrzysk śmierci", posiłków w sieciach fast foodów, czy też gier komputerowych. Wprowadzono również bardzo sympatyczną postać komiczną - wiernego rumaka księcia, który w rzeczywistości jest szalenie zakompleksiony na punkcie swojego wyglądu, wciąż wmawia sobie najróżniejsze mankamenty urody i w obawie o swoją sylwetkę, ściśle trzyma się pewnej diety.

Trzeba również wspomnieć o bardzo ładnej oprawie graficznej książki. W zależności od tego, kto w danej chwili jest narratorem, zastosowano różne kolory czcionki. Treść bajki uzupełniono o bardzo ładne, kolorowe ilustracje, a wątek "pozabajkowy" ozdobiono licznymi, czarno-białymi grafikami. Muszę przyznać, że już dawno nie widziałam równie ciekawie wydanej książki.

„Z innej bajki” wręcz prosi się o dobrą ekranizację. Opowieść o uczuciu nastolatków, na granicy baśni i rzeczywistości, a także o niezwykłej więzi między książką a czytelnikiem z pewnością znajdzie wielu wiernych fanów. Jestem przekonana, że o Samantha van Leer wielokronie usłyszymy i już teraz cieszę się na jej kolejną książkę, czy to samodzielną, czy też napisaną wspólnie z matką. Zachęcam.

Z innej bajki [Jodi Picoult, Samanta van Leer]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

21 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podobała ta powieść i uważam, że córki Jodi ma duży literacki potencjał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chcę to przeczuyać tylko jeszcze nie wiem kiedy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ją krótko po premierze i bardzo mi się podobała ;) Całkiem inna Picoult.

    Dopiero jak przeczytałam Twoją wzmiankę o ekranizacji dotarło do mnie, że faktycznie mógłby powstać z tego niezły film ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam i czeka na półce. Cenię pisarkę, choć jej filozoficzne wywody czasami mnie meczą, dlatego czytam jej powieści w sporych odstępach czasu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekałam na twoją opinię, nawiasem mówiąc zawsze bardzo się liczę z twoim zdaniem, zanim sięgnę po interesującą mnie lekturę:) Byłam ciekawa - nadal jestem - jak poradziła sobie Jodi w duecie z córką; widzę, że warto sięgnąć po ich wspólną książkę!
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że jest to coś oryginalnego i zupełnie odmiennego od tego, czego do tej pory dowiedziałam się o Picoult i jej książkach. Nie jestem do końca pewna czy "Z innej bajki" mi się spodoba, ale chętnie poznam tę książkę, bo mnie intryguje. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje pierwsze spotkanie z Jodi Picoult nie należało do udanych, ale o dziwo ta ksiązka czeka na moim regale aż się za nią zabiorę. Mam wrażenir, że będzie różniła się od innych.

    OdpowiedzUsuń
  8. Polubiłam Picoult za "Świadectwo prawdy" i jakoś dalej utknęłam w procesie poznawania jej książek. Mam nadzieję, że w końcu któregoś dnia ruszę z kopyta. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią przeczytam i z chęcią też zobaczyłabym na wielkim ekranie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. To już któraś z kolei bardzo pozytywna recenzja tej książki. Choć to nie moja "bajka" to chyba w końcu po nią sięgnę. W sumie podobnie było z "Idealnie dobranymi", którzy też mi sie w miarę podobali

    OdpowiedzUsuń
  11. Już od jakiegoś czasu mam w planach tę książkę ;) Choć z Picoult się jeszcze nie spotkałam. Twoja opinia jeszcze bardziej zachęca.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam jeszcze nic J. Picoult, ciągle mam w planach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam tę książkę i uważam, że jest bardzo dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgadzam się z Tobą - ekranizacja musi być. Pomimo iż powieść skierowana jest do młodszych czytelników, ja pomimo moich 19 lat, zakochałam się w tej książce i pochłonęłam ją w ciągu jednego dnia :) !

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś nie po drodze mi z Picoult. Przeczytałam dopiero jedną jej książkę. Filmy oglądałam dwa powstałe na bazie jej książek.)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam twórczość Picoult i jestem ciekawa, jak wypadła we współpracy z córką.

    OdpowiedzUsuń
  17. Od zawsze chciałam przeczytać jakąś książke Jodi i chyba w końcu mam większą motywację =]

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio mam wrażenie, że wszyscy poza mną czytali tę książkę :/ Bardzo lubię książki tej autorki i jestem strasznie ciekawa, jak wypadło pisanie w duecie. Przeczytam :)
    pozdrawiam serdecznie
    Miłośniczka Książek
    http://magicznyswiatksiazki.pl/

    OdpowiedzUsuń
  19. Recenzja jak zawsze świetna, a na książkę od dawna mam ochote

    OdpowiedzUsuń
  20. Już od dłuższego czasu mam w planach przeczytanie jakiejś książki tej autorki, bo z jej nazwiskiem na okładce spotykam się dość często. Może Twoja recenzja to znak? :D
    I mam malutką prośbę :) Jestem nowa w blogosferze, dlatego jeszcze nie do końca wszystko "łapię" - będę wdzięczna, jeżeli zerkniesz na mojego świeżutkiego bloga i ewentualnie wskażesz błędy, o których nie wiem, a które popełniam :)
    Pozdrawiam ! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mnie zaciekawiłaś swoją recenzją. Chociaż nie czytałam żadnej książki Picoult to wiem, że ta jest zupełnie inna. Być może dlatego właśnie mam ochotę po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...