03.02.2013

Agatha Christie


Tej sympatycznej damy chyba nikomu przedstawiać nie trzeba. Niezależnie od tego, w jakich gatunkach literackich się lubujemy, jakie książki pisze Agatha Christie każdy po prostu wie. Czy potrafilibyśmy powiedzieć na jej temat nieco więcej? I nie chodzi mi tutaj o datę urodzin czy miejsce zamieszkania ale po prostu... jaka była? W poniższym tekście zebrałam cytaty samej autorki, które pozwolą Wam poznać ją z nieco innej strony.


Agatha Christie z całą pewnością potrafiła pisać, czy posiadała również inne umiejętności?

No cóż, umiem pisać. Jestem muzykalna, acz nie na poziomie profesjonalnym. Dobrze akompaniuję śpiewakom. Jeżeli trzeba, potrafię improwizować - bardzo przydatny talent: zdziwiłbyś się, czytelniku, jakie cuda umiem zdziałać szpilkami do włosów bądź agrafkami. To ja kiedyś ugniotłam lepką kulkę chleba, wbiłam ją na szpilkę do włosów, szpilkę przytwierdziłam lakiem do kija i tym sposobem zdołałam podnieść sztuczne zęby matki, kiedy wypadły na dach oranżerii! Skutecznie uśpiłam chloroformem jeża, który się zaplątał w siatkę do tenisa i dzięki temu uwolniłam zwierzątko. Nie najgorzej umiem zająć się domem.

Co prawda trudno sobie to wyobrazić ale pewnie jest również coś, czego naprawdę nie potrafi...

Nie umiem rysować; nie umiem malować; nie umiem modelować ani rzeźbić; nie umiem się śpieszyć bez wpadania w popłoch; nie umiem jasno się wypowiadać - o wiele lepiej wyłożę rzecz na piśmie. Upieram się przy zasadach, ale przy niczym więcej. Wiem, że jutro jest wtorek, lecz jeśli ktoś czterokrotnie powtórzy, że środa, po czwartym razie uznam ten fakt ze wszelkimi konsekwencjami.

Stosunek do małżeństwa? Bardzo pozytywny. Agatha ma nawet całkiem konkretne wyobrażenie, kim powinien być idealny mąż...

Archeolog to najlepszy mąż, jakiego można sobie wyobrazić. Im starsza staje się żona, tym bardziej wzrasta jej wartość w oczach męża.

A jak wygląda sprawa z macierzyństwem?

Nigdy nie mogłam zrozumieć ludzi, którzy najchętniej zatrzymaliby dziecko w beciku i żałują każdego upływającego roku. Ja chwilami wprost nie mogłam się doczekać, pragnęłam zobaczyć, jaka Rosalind będzie za rok, za dwa lata, za trzy... To istny cud - dziecko, nasze własne, lecz zarazem dziwnie obce. Jesteśmy wrotami, którymi wkroczyło w świat; przez pewien czas pozwoli otaczać się opieką, a później odejdzie, żeby wieść własne, niezależne życie, nam zaś pozostanie przyglądać się, zachwycać tą wolną i swobodną istotą.

Wracając jednak do jej twórczości, spoglądając na jakże sympatyczną twarz, pewnie niejedna osoba zastanawia się, dlaczego ta kobieta  pisze właśnie takie a nie inne książki. Cóż, nie dziwi się ten, kto poznał jej podejście do morderstw i morderców...

Co mówiłeś? Że mor­der­stwo jest niep­rzy­jemną rzeczą? Szczerze mówiąc, nie ro­zumiem, dlacze­go. Każdy mu­si kiedyś um­rzeć. Bez różni­cy: na ra­ka czy na gruźlicę, w ja­kimś ok­ropnym sa­nato­rium, na wy­lew, który wykręca człowieko­wi twarz, czy też od strzału, dźgnięcia nożem al­bo udusze­nia. Ko­niec jest ta­ki sam. To znaczy, zaw­sze jest trup.

Jacy są mordercy? Niektórzy z nich to bardzo mili ludzie. (...) Czasem ma się wrażenie, że ci mili ludzie popełnili zbrodnię zupełnie przypadkowo. Zostali przyciśnięci do muru albo czegoś bardzo pragnęli - pieniędzy, kobiety - i zabili, aby to osiągnąć. Nie posiadają hamulca, który ma większość z nas. Dziecko bez skrupułów przekształca pragnienie w działanie. Kiedy rozgniewa się na kota, mówi "zabiję cię" i zamierza się na niego młotkiem - a potem ma złamane serce, bo kotek nie chce ożyć. Wiele dzieci ma ochotę wyciągnąć niemowlę z wózka i utopić je, ponieważ absorbuje rodziców i przeszkadza w zabawie. Jednak bardzo szybko osiągają stadium, w którym rozpoznają, co jest złe, czyli za co zostaną ukarane. Później uczą się czuć, że to jest złe. Ale niektórzy - jak mi się wydaje - pozostają moralnie niedojrzali. Wiedzą, że morderstwo jest złe, ale nie czują tego. (...) Mordercy są inni niż reszta społeczeństwa: morderstwo jest złem, ale nie dla nich, dla nich jest koniecznością, ofiara "sama się o to prosiła", "nie mieli wyjścia".

Jedno jest absolutnie pewne. Książki Agathy Christie cieszyły się, cieszą i będą się cieszyć ogromną popularnością. Nic więc dziwnego, że pojawił się nawet wydawca, który wyspecjalizował się na historiach Aghaty. Na stronie http://www.christie.com.pl/ pojawiło się już kilkanaście audiobooków, w korzystnych cenach. A Wy czytaliście lub słuchaliście którejkolwiek książki autorki? Który tytuł najbardziej polecacie?

16 komentarzy:

  1. Ja nie dość, że ich nie słuchałam to i nawet nie czytałam. Chociaż nie, chyba było coś w liceum, ale jak widać słabo zapamiętałam...Wiem, wstyd - poprawię się. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam wielu książek (aczkolwiek mam zamiar kontynuować swoją przygodę), jednak widziałam sporo filmów na ich podstawie. Moim książkowym faworytem jest "Morderstwo w Orient Expressie". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ohh uwielbiam. Czytałam jakieś 20-30 książek, ale mam ich o wiele, wiele więcej i chcę przeczytać i zebrać na półce wszystkie.

    OdpowiedzUsuń
  4. też uwielbiam Christie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny pomysł na notkę.;) Czasem dobrze jest dowiedzieć się czegoś o autorze, którego twórczość zamierzamy poznać lub znamy bardzo dobrze.;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś zaczytywałam się w jej książkach.
    Może warto przypomnieć :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Interesujący post. To zdanie o mężu archeologu świetne.
    A książki jej bardziej bawią niż straszą i to jest znakomita rozrywka.))

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawa jest ta Twoja notka, ja jestem wielką fanką pisarki

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie jestem wielką fanką pisarki, za to moja mama połyka jej książki na akord. Super wpis, trzymam za Ciebie kciuki w konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialna kobieta! Muszę zacząć czytać jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czegoś takiego było właśnie mi potrzeba! Stale zwlekałam z poznaniem twórczości pani Christie, ale dziś dostałam od ciebie takiego emocjonalnego kopa, po którym muszę koniecznie poznać książki tej psiarki. Dziękuje!

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam większość kryminałów Agathy Christie, jak również jej autobiografię;) Za jej najlepszą książkę uważam "I nie było już nikogo...".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze niczego nie miałam przyjemności przeczytać, tak więc jestem bardzo wdzięczna za rekomendację :-)

      Usuń
  13. Polecam: "I nie było już nikogo", "Pułapka na myszy", "Morderstwo na polu golfowym", "Kurtyna".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, będę miała te tytuły na uwadze "-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...