01.10.2012

Zmiany...


Pierwszego dnia miesiąca zwykle pojawiają się posty z podsumowaniem poprzedniego a ja, trochę na przekór, postanowiłam napisać o przyszłości. :-)

Październik to miesiąc, w którym świętuje swoje urodziny i muszę przyznać, że w tym roku czekam na ten dzień jak małe dziecko. A to za sprawą prezentu... Jeszcze w tym miesiącu stanę się posiadaczką czytnika Kindle i to właśnie z nim związane będą pewne zmiany.

Doskonale wiem, że wiele moli książkowych podchodzi bardzo nieufnie do książki elektornicznej. Z pewnością pojawi się tutaj wpis (może z czasem nawet kilka), w którym napiszę o zaletach czytnika, bo tych nie brakuje. Z resztą jestem przekonana, że choć dzisiaj nie możecie sobie tego wyobrazić, kiedyś też staniecie się właścicielami czytników, mało tego, zadowolonymi właścicielami. Ilekroć post będzie związany wyłącznie z czytnikami, sklepami sprzedającymi e-booki itp. wyraźnie zaznaczę to w tytule, tak by osoby zupełnie nie zainteresowane tematem, nie traciły cennego czasu.

Czytnik otwiera przede mną nowe możliwości czytania, m.in. łatwiejszy dostęp do książek po angielsku. W związku z tym rozpocznę nowy, stały projekt na blogu - Przed polską premierą... - w ramach którego od czasu do czasu będę pisać o książkach, które jeszcze nie są dostępne na polskim rynku, z nadzieją, że kiedyś to się zmieni. I tak np. już na mnie czeka kolejna książka Jonathana Nasawa, którego niektórzy z Was poznali dzięki książce "Dziewczyny, których pożądał". Recenzje e-booków nie powinny różnić się od recenzji książek papierowych, postaram się by były równie szczegółowe jak dotąd.

Parę dni temu nawiązałam współpracę z platformą Audeo.pl, a co za tym idzie, i ta forma poznawania książek stanie się tutaj bardziej obecna. Z całą pewnością pojawi się post prezentujący samą platformę, jak i recenzje audiobooków. Rezenzje będą różnić się od pozostałych jednym dodatkowym akapitem, w którym napiszę o odczuciach w stosunku do lektora. Oznacza to, że nawet osoby, które nie słuchają audiobooków, mogą śmiało je czytać i po prostu ominąć dodatkowy akapit.

To co na pewno się nie zmieni to książka, będąca w centrum tego bloga. Bo niezależnie od formy, to o nią tutaj chodzi.

Mam nadzieję, że ciepło przyjmiecie zapowiadane zmiany. Ze swojej strony zrobię wszystko, co w mojej mocy, by blog uatrakcyjnyły i by każdy z Was nadal chętnie tu zaglądał :-)

32 komentarze:

  1. Mamm czytnik i bardzo go sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam czytnik i bardzo do lubię (choć mam inny) :) Z Audeo też do mnie pisali, ale audiobooki zupełnie do mnie na razie nie przemawiają. Nawet nie mam mp3 ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szykują się bardzo ciekawe zmiany :) Gratuluję czytnika (sama o nim marzę) i nowej współpracy :) Czekam na pierwszą recenzję audiobooka :)
    A jeżeli chodzi o książki do słuchania to muszę powiedzieć, że mam jedną za sobą. Jest nią "Jedz, módl się, kochaj". W wersji papierowej na pewno bym przez nią nie przebrnęła (zbyt dużo opisów, kluczeń) a słuchało jej się cudownie i dzięki mp3 poznałam tę interesującą historię :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Audiobooków również słucham,fajna sprawa przy sprzataniu albo długich zakupach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję:) Co do e-booków nie jestem do końca przekonana, ale audiobooki to bardzo fajna sprawa:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie zmiany na lepsze :)
    E-booki mi nie przeszkadzają. Sama jestem szczęśliwą posiadaczką czytnika, tylko za bardzo nie mam książek na niego :)) Przynajmniej póki co :P Czasem mam ochotę napisać do wydawnictw, z którymi współpracuję, czy czasem nie mają tego samego, ale w formie elektronicznej :P
    Życzę powodzenia w przeprowadzeniu zmian :)
    A! I gratuluję nowej współpracy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja z tych nieprzekonanych. Nie umiem się przekonać do audiobooków. A szkoda, miałabym częstszy kontakt z książkami. Gratuluję nadchodzącego, miłego prezentu, kiedy się można ustawić z urodzinowymi życzeniami? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością będę próbowała Cię zachęcić ale niczego nie będę narzucać - recenzje będę pisała tak by mógł z nich skorzystać każdy, niezależnie od tego jaką formę preferuje :-) A urodzinki 23go, już krzyżyki na kalendarzu stawiam ;-)

      Usuń
  8. No proszę, bałam się masowego sprzeciwu a tu albo już przekonaliście się do e-booków albo do audiobooków. Ogromnie to mnie cieszy, bo oznacza to, że zmiany staną się dla Was przydatne :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sądzę, że każda z tych zmian idzie w dobrą stronę i z chęcią będę śledzić, jak podobają Ci się nowe formy czytania/słuchania. Mi również od pewnego czasu marzy się Kindle. Czasem jest po prostu wygodniejszy, np. w podróży, kiedy chcemy wziąć trzy wielkie i ciężkie knigi :). Do audiobooków także zaczęłam się przekonywać, kiedy odkryłam, że dopada mnie choroba lokomocyjna, gdy czytam książki w jadącym autobusie lub samochodzie. Czekam więc z niecierpliwością na wrażenia z otrzymania nowej "zabawki" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja będę pewnie z uporem maniaka obstawać przy tradycyjnych książkach, mimo że czytniki e-booków bardzo mnie ciekawią i na pewno chciałabym "na próbę" kiedyś z takiego skorzystać. :) A pomysł na cykl bardzo mi się podoba - popieram. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze się zdziwisz mój maniaku, jak szybko przekonasz się do e-booków, jeśli nadarzy Ci się okazja wypróbować porządny czytnik. Daję głowę ;-)

      Usuń
  11. Gratuluję Kindla - jest to świetna rzecz dla każdego zapalonego czytelnika :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiadają się ciekawe zmiany;) Mimo wszystko...najważniejsza nie jest forma książki, ale to że w ogóle chce się powieści poznawać;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Popieram pomysl! Nie rozumiem czemu maja sluzyc te wszystkie podsumowania ;p

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem Ci, że coraz bardziej przekonuję się do takich czytników:) Może też sobie kiedyś taki sprawię, na razie nie czuję takiej potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny pomysł, ja jakoś nie jestem przekonana do audiobooków,ale recenzje chętnie będę czytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już się cieszę na te zmiany. Jestem ciekawa, czy rzeczywiście czytniki są takim dobrodziejstwem i chętnie poznam Twoją opinię na ten temat. Pozostaje mi tylko wiernie śledzić kolejne wpisy na Twoim blogu. :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jakiś czas temu przekonałam się do audiobooków (moja biblioteka ma rewelacyjną ofertę i co miesiąc kupuje dziesiątki nowych tytułów) - idealne podczas wykonywania ogłupiających czynności domowych typu prasowanie.
    Z kolei wersje elektroniczne dopiero "obwąchuję", nie wiem jeszcze, czy się zaprzyjaźnimy. Ale dodam, że czytam nie na czytniku, tylko na iPadzie, co zbyt komfortowe jednak nie jest. Taki kindle byłby w zasadzie idealny, bo i tak niemal wszystkie niemieckie pozycje kupuję na amazonie, a ceny jednak są niższe. Gdybym tak miała możliwość potestowania przez parę tygodni;-)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co się orientuję Kindle można już kupić w paru sieciach w Niemczech. Na parę tygodni na pewno Ci go nie dadzą ale przynajmniej mogłabyś zobaczyć na czym polega różnica między nim a np iPadem ;-) Choć jeśli chodzi o kupno to mimo wszystko wolę w Amazonie ;-) Szkoda że mieszkasz tak daleko, inaczej mogłabym Ci moją zabawkę na parę dni podrzucić ;-)

      Usuń
  18. Ja już dawno pogodziłam się z inną formą czytania i jestem szczęśliwą posiadaczką czytnika, który mogę zabrać dosłownie wszędzie nie nadwyrężając ramienia z torebką.
    Może i czyta się trochę wolniej, może... Ale wtedy mogę dokładniej wczytać się w tekst.

    Pozdrawiam, Donna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ładnie, jak tak dalej pójdzie, wymienicie wszystkie korzyści audio i ebooków i o czym będę pisać ? ;-) Ale zgadzam się z Tobą w 100 proc. :-)

      Usuń
  19. Masz rację może i nie ufnie podchodzę do takich nowości, ale chyba pomału się przekonuję i powiem że sama pewnie kiedyś nabędę taki czytnik, póki co wersja papierowa mi bardziej odpowiada. No i oczywiście że będę czytała recenzje. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam w sumie tablet, ale służy mi głównie do czytania w sumie i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zazdroszczę ci Kindla, choć dopiero masz go dostać. Sama bardzo bym chciała wzbogacić się o to cudo, ale teraz raczej jest to niemożliwe. Co do audiobooków nie miałam okazji ich słuchać, ale może kiedyś zaryzykuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że uda mi się przekonać Cię do audiobooków, bo to naprawdę fajna sprawa :-)

      Usuń
  22. Ja pewno z tej formy korzystać raczej nie będę ale życie idzie z postępem.)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tam strasznie chciałabym zainwestować z czytnik, no cóż, niestety moim celem jest tylko i wyłącznie Kindle (mam słabość do niektórych marek), na co niestety na razie funduszy mi brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zmiany bywają czasami miłą odmianą. Ja nie mam czytnika, ale posiadam tablet, który jest jeszcze bardziej funkcjonalny, ale chyba tak wolę papierowe wydanie książek.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam Kindle'a i jestem z niego bardzo zadowolona, mam nadzieję, że i Ty będziesz :-) Początkowo zastanawiałam się jak to będzie sięgnąć po elektroniczną książkę, czy nie będzie mi brakować papieru, jego zapachu, szelestu kartek... Powiem tak: nie przestawiłabym się tylko i wyłącznie na e-booki, ale od razu je polubiłam. Czytnik wspaniale też sprawdza się podczas wyjazdów - nie trzeba podejmować decyzji jakie książki ze sobą zabrać no i nie trzeba się ograniczać, bo niezależnie od tego, ile się spakuje, to bagaż waży tyle samo :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...