05.05.2014

„Sucha sierpniowa trawa” Anna Jean Mayhew

Autor: Anna Jean Mayhew
tłumaczenie: Paweł Lipszyc
tytuł oryginału: The Dry Grass of August
seria/cykl wydawniczy: Seria Kaszmirowa
wydawnictwo: Black Publishing
data wydania: 15 stycznia 2014
ISBN: 9788375366921
liczba stron: 304


Ameryka to kraj, który jak żaden inny kojarzy się z nieograniczonymi możliwościami i wolnością w każdym tego słowa znaczeniu. To właśnie w tym kraju, szczęście może uśmiechnąć się do zwykłego pucybuta, który z dnia na dzień może zbić bajeczny majątek. Kraj wielkich perspektyw, marzenie milionów. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze nie tak dawno to właśnie w Ameryce osoby czarnoskóre traktowano jako podrzędną kategorię człowieka i bezwstydnie wykorzystywano. O ich smutnym losie regularnie przypominają nam coraz to nowe książki, czy produkcje filmowe. I choć w tym temacie nie ma chyba niczego, co nie zostałoby już opowiedziane, lub pokazane, każda historia niezmiennie porusza i wymusza głęboką refleksję nad naszym człowieczeństwem. Nic więc dziwnego, że również „Sucha sierpniowa trawa”, którą Anna Jean Mayhew zadebiutowała w wieku siedemdziesięciu jeden lat, spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem. I nawet jeśli „Sucha sierpniowa trawa” nie jest powieścią autobiograficzną, trudno nie odnieść wrażenia, że jej autorka przelała na kartki papieru swoje trudne doświadczenia, które od lat bardzo jej ciążą. Być może właśnie to sprawia, że opisane w niej wydarzenia tak bardzo poruszają.

Akcja powieści rozgrywa się na południu Stanów Zjednoczonych, w połowie XX wieku. Rodzina Wattsów wyrusza w długą, wakacyjną podróż na Florydę, do wujka Taylora. Dla trzynastoletniej June ma to być wyprawa, dzięki której choć na chwilę zapomni o dość trudnych w ostatnich czasach relacjach rodziców. Jej towarzyszami podróży są dwie siostry, starsza Stella, młodsza Pudding, brat Davie, mama, oraz Mary - czarnoskóra pomoc domowa. Dziewczynka nieustannie styka się z przejawami niechęci lub nietolerancji wobec osób o odmiennym kolorze skóry. To właśnie ta niechęć sprawia, że nawet tak banalne czynności jak spożycie posiłku w restauracji czy wynajęcie pokoju w hotelu dla rodziny Wattsów wiąże się z szeregiem komplikacji. Wrażliwa June nie może pojąć, dlaczego jej ukochana Mary jest niemile widziana nawet w podrzędnym barze, musi spać na czymś, czego dziewczynka nie może nawet określić mianem łóżka, nie ma dostępu do normalnej toalety. To jednak jeszcze drobnostki w porównaniu do tragedi, jakiej już niedługo doświadczy.

„Sucha sierpniowa trawa” to przejmujący obraz zmagań czarnoskórych z nietolernacją, oglądany oczami niewinnej, dorastającej dziewczynki. June dopiero zaczyna pojmować, jak okrutny i niesprawiedliwy jest otaczający ją świat. Co gorsza, każdy biały, dorosły bohater tej opowieści w większym lub mniejszym stopniu przyczynia się do tego stanu rzeczy. Co prawda Mary miała sporo szczęścia trafiając do rodziny Wattsów, jednak trudno nie oprzeć się wrażeniu, że dobrodziejstwa, jakie z ich strony doświadczała, ograniczały się jedynie do tego, co absolutnie niezbędne. Jedynie dla małej June czarnoskóra pomoc domowa była czymś więcej niż jedynie tanią siłą roboczą. To właśnie Mary otaczała ją troską i miłością, ciepłymi uczuciami, na które ją własna matka nieczęsto była gotowa się zdobyć.

Pomimo wstrząsających wydarzeń, z jakimi skonfrontuje nas pisarka, powieść jest najdzwyczaj stonowana i spokojna. Bardzo długo nic nie zapowiada dramatu, jaki ma się rozegrać. Co prawda obserwujemy szereg przejawów nietolernacji, ale w opisach nie ma przejawów buntu, brak jakiejkolwiek dramaturgii. Czy to źle? Niekoniecznie. Co prawda nie ma tu co liczyć na spektakularne zwroty wydarzeń, czy też wielki finał, po którym czytelnik zaniesie się płaczem, z drugiej jednak strony jest jasne, że pisarce nie zależy na tym, by grać na emocjach czytelnika i wyolbrzymiać pewne sytuacje. Otrzymujemy surowe i oszczędne, jednak może właśnie dzięki temu bardzo autentyczne obrazy. Obrazy pełne bezradności, ale i niemego przyzwolenia na rozgrywające się niegodziwości. Nawet jeśli niektóre osoby nie podzielają ogólnej niechęci do czarnoskórych, wolą raczej postępować „wbrew sobie” niż otwarcie przeciwstawić się nietolerancji. „Sucha sierpniowa trawa” to jedna z tych książek, które co prawda kiedyś odłożymy na półkę, jednak opisane w niej zdarzenia na długo pozostaną w naszej pamięci. Dobrze, że tego typu powieści nadal pokazują się na rynku. Tym bardziej, że również we współczesnym świecie nie brakuje przykładów na nienawiść i brak człowieczeństwa. Od połowy XX czasu wiele się zmieniło, nie zapominajmy jednak, jak wiele pracy jeszcze nam pozostało. Zachęcam do lektury. 

Sucha sierpniowa trawa [Anna Jean Mayhew]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

13 komentarzy:

  1. Mam tą książkę i powoli się do niej przymierzam. Wiem, że będzie to raczej ciężka lektura.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęcająca recenzja...
    Niestety nietolerancja jest wszechobecna...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mile wspominam tę książkę, mimo nie najłatwiejszej tematyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowicie wstrząsnęła mną ta książka, jest niesamowita i cieszę się, że i Tobie się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że warto poznać ten tytuł, bowiem każda czytana recenzja jest bardzo pochlebna. Tym bardziej, że dotychczas nie czytałam żadnej powieści, która poruszała wątek nietolerancji w tej akurat postaci,

    OdpowiedzUsuń
  6. Zauważyłam, że wydawnictwo Black Publishing ma w swojej ofercie naprawdę interesujące pozycje, choćby powyższa książka, która wydaje się niesamowicie ciekawą i wartościową lekturą.

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki, która opisuje nietolerancję oczami dziecka jeszcze nie czytałam i z wielką chęcią się z nią zapoznam. Mimo tego, a może właśnie przez to, że porusza ona trudną tematykę jest pozycją, którą zdecydowanie chce przeczytać, a Twoja recenzja mnie w tym utwierdziła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Już od jakiegoś czasu "chodzi" za mną ta lektura

    OdpowiedzUsuń
  9. Z chęcią zapoznam się z tą książką, mam nadzieję, że wpadnie ona w moje ręce. :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mnie ta książka poruszyła. Mocna i znakomicie napisana, oby więcej takich na naszym rynku.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z chęcią bym przeczytała :) Czytałam już kilka recenzji tej książki, a wszystkie zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna recenzja :) Książkę już mam na swojej półce, teraz tylko błagam o nadprogramowy czas na lekturę wszystkich moich skarbów :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I ja do tej lektury zachęcam. Zapada w pamięci...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...